Kontrola oświadczeń majątkowych Mariana Banasia zakończona. Lakoniczne oświadczenie CBA

CBA zakończyło trwającą od 16 kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Mariana Banasia. Postępowanie obejmowało oświadczenia majątkowe złożone w latach 2015-2019 - poinformowało w lakonicznej formie biuro.

W środę CBA wydało na swojej internetowej stronie oświadczenie w sprawie zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych szefa NIK Mariana Banasia. Kontrola trwała od 16 kwietnia. - Obecnie prowadzone są czynności pokontrolne określone w art. 45 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, w ramach których m. in. kontrolowany może złożyć zastrzeżenia do protokołu kontroli.Pan Marian Banaś ma obecnie 7 dni na zgłoszenie uwag do zastrzeżeń CBA, które nie zostały wyjaśnione w trakcie trwania kontroli oświadczeń majątkowych. Do chwili zakończenia czynności CBA nie informuje o wynikach postępowania - czytamy w dość lakonicznym oświadczeniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 

Rzecznik ministra-koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn w rozmowie z reporterem TOK FM Rochem Kowalskim nie chciał nawet odpowiedzieć, kiedy ustalenia służb będą jawne. - Pan prezes Banaś ma czas na wniesienie uwag. Szef CBA będzie musiał się ustosunkować.  Nie chce rzucać terminami - odpowiadał wymijająco Żaryn. 

Przekonywał też, że CBA nie miało obowiązku informować o wątpliwościach związanych z Marianem Banasiem przed jego wyborem na szefa NIK. I to mimo tego, że wcześniej Banaś był szefem Krajowej Administracji Skarbowej i ministrem finansów. - Służby specjalne nie były pytane o swoją ocenę czy rekomendację dotyczącą kandydatów, ani ministra Banasia, ani posła Borysa Budki - powiedział Żaryn.

We wtorek opinię publiczną zelektryzowała informacja posła PO, Sławomira Nitrasa, jakoby Marian Banaś złożył dymisję na biurko marszałek Sejmu. Jednak Elżbieta Witek już na sali sejmowej zdementowała te informacje. 

Banaś musi odejść dobrowolnie

W poniedziałek "Rzeczpospolita" podała, że kontrola CBA nie wypadła dla Banasia korzystnie. Według nieoficjalnych informacji w PiS podjęto decyzję, by skłonić Banasia do rezygnacji. Dobrowolna rezygnacja to jedyny sposób przerwania kadencji prezesa NIK.

W regulaminie Sejmu jest 21 dni na zgłoszenie kandydatów na szefa NIK. Próby przepchnięcia swojego kandydata w nowym parlamencie wybranym 13 października mogą być utrudnione przez Senat, w którym PiS nie będzie miał większości.

Dlatego, żeby de facto bezproblemowo "przepchnąć" swojego kandydata na szefa NIK PiS musiałby zwołać kolejne posiedzenie Sejmu przed końcem kadencji. Taki scenariusz sugerował na antenie TOK FM Cezary Tomczyk, poseł PO. Drugi scenariusz to zmiany w regulaminie Sejmu. 

Krótka kariera "pancernego Mariana"

Marian Banaś został następcą Krzysztofa Kwiatkowskiego na stanowisku szefa NIK w sierpniu 2019 r. 30 sierpnia Sejm i Senat przegłosowały kandydaturę Banasia, który już wcześniej był szykowany na to stanowisko.

Marian Banaś jest zaufanym współpracownikiem szefostwa PiS, w NIK pracował już w 1992 r., kiedy  kierował nią Lech Kaczyński. W rządach PiS Banaś pełnił od lat wysokie funkcje: nadzorował Krajową Administrację Skarbową, był wiceministrem i  ministrem finansów. Zwany jest „Żelaznym Marianem” lub „Pancernym Marianem”.

Burza po materiale "Superwizjera"

Kariera Banasia jako szefa NIK stanęła pod znakiem zapytania po emisji materiału "Superwizjera" TVN 21 września. Wynikało z niego, że w kamienicy, która według informacji w księgach wieczystych należała do Banasia, działały osoby związane z przestępczym półświatkiem, wynajmujące pokoje na godziny. W dodatku nieruchomość trafiła do polityka w nietypowy sposób. Przekonywał, że otrzymał ją od żołnierza AK na mocy umowy o dożywocie.

Marian Banaś nazwał materiał "manipulacją" i "prowokacją wymierzoną przeciwko rządowi", ale zawiesił sprawowanie funkcji szefa NIK do czasu zakończenia kontroli jego oświadczeń majątkowych i wziął bezpłatny urlop. Przed odejściem na urlop złożył wnioski o odwołanie wszystkich trzech wiceprezesów NIK i powołanie Małgorzaty Motylow.

CBA od kilku miesięcy bada oświadczenia majątkowe Mariana Banasia za lata 2015–2019, gdy był on wiceministrem i ministrem finansów, a potem prezesem NIK. CBA bada, skąd wieloletni urzędnik państwowy miał tak pokaźny majątek. Kontrola ma się zakończyć w drugiej połowie października.

Opozycja domagała się od Mariana Banasia natychmiastowej rezygnacji z funkcji prezesa NIK, przekonując m.in., że to niedopuszczalne, aby do oświadczeń majątkowych szefa tak ważnej instytucji były jakiekolwiek zarzuty.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Kontrola oświadczeń majątkowych Mariana Banasia zakończona. Lakoniczne oświadczenie CBA
Zaloguj się
  • rbik53

    Oceniono 9 razy 5

    .
    A prawda jest taka, że Banaś, na prośbę CBA, wniknął w struktury gangsterskie, żeby rozsadzić burdele od środka.
    I na ten cel ów żołnierz sprezentował Banasiowi kamienicę. Chciał dać dwie, ale Banaś skromnie odmówił.
    .

  • chri-s48

    Oceniono 6 razy 4

    Skompromitowany kryształowy z nazwy Banaś niech już przestanie pieprzyć te swoje smutki. Taka osoba jak Banaś i jemu podobni powinna zaszyć się już w te swoje działki i majątki, pozostać z dala od polityki a nie podejmować jakiekolwiek próby prania swoich własnych brudów których nazbierała się cała masa.

  • miw.d

    Oceniono 1 raz 1

    Ależ ten Banaś będący wysokim funkcjonariuszem administracji państwowej w rządzie pis, musiał się czuć
    świetnie i nadzwyczaj spokojnie w znamienitym towarzystwie naczelnika kartofla. Ciekawe, dlaczego on tak
    się komfortowo czuł? Czyżby panowie pisowcy i pan Banaś się sobie zwierzali ze swoich "uczciwych biznesów"?
    Bo w życiu nie uwierzę, że pis nie wiedziało, co tam się mieści w tej kamienicy i że pan Banaś ma jeszcze jedną taką kamienicę blisko burdelu. Ciekawe to jest. Czy może praca pana Banasia w KAS i NIK była partii pis "na rękę"?

  • gruppe

    Oceniono 1 raz 1

    All Fąs na pół-gwizdka

  • marudna.maruda

    Oceniono 5 razy 1

    Nie wszystkie papiery zdołali ukryć, choć dość czasu Banaś dostał dziwnym zrządzeniem losu? Fuszerka służb, nic innego. Czy obrońcy Banasia, niedawno jeszcze do kamer oburzeni, że to atak opozycji na kryształowego człowieka z idealną przeszłością nadal staną po jego stronie? Możliwe, że tak, wszak w tym towarzystwie każdy na każdego ma jakieś haki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX