Nowy senator KO o próbach "przeciągnięcia" polityków opozycji na stronę PiS. "To jest obrzydliwa korupcja"

Zygmunt Frankiewicz, nowowybrany senator Koalicji Obywatelskiej, a wcześniej wieloletni prezydent Gliwic, potwierdził w rozmowie z reporterką TOK FM, że PiS próbuje przeciągać polityków opozycji na swoją stronę.

Zygmunt Frankiewicz, który był najdłużej urzędującym prezydentem w Polsce, ocenił w rozmowie z Darią Klimzą, reporterką TOK FM, że korupcja polityczna to wyjątkowo naganne wydarzenie. -To jest obrzydliwa korupcja, z którą nie wolno się godzić. Mam nadzieję, że osoby wybrane do Senatu są godne tej roli i nie dadzą się przekupić - podkreślił. 

Potwierdził też, że Prawo i Sprawiedliwość, próbuje przeciągnąć polityków opozycji w Senacie na swoją stronę. - Słyszałem o nich, podejrzewam, że są dość powszechne. Nie o wszystkich się mówi. Do mnie się nikt nie zgłosił. Pracując przez 26 lat jako prezydent miasta Gliwice, nigdy nie miałem oferty korupcyjnej - mówił. 

PiS próbował już przekonać Tomasza Grodzkiego 

O próbie korupcji politycznej jako pierwszy poinformował senator Tomasz Grodzki z Platformy Obywatelskiej. Twierdził, że był sondowany czy w zamian za tekę ministra zdrowia byłby gotowy poprzeć PiS. Prof. Grodzki odmówił. - Jestem absolutnie przeciwny takiemu rodzajowi prowadzenia polityki - powiedział. - To suweren zdecydował, jak lubi powtarzać często PiS, że w Senacie to my mamy większość, więc próby sondowania czy przekupstwa w stosunku do senatorów obecnej opozycji i niebawem większości senackiej prowadzą donikąd - dodał.

Zdarzenie skomentował także lider PO Grzegorz Schetyna. Ostrzegł, że "każda próba korupcji politycznej ze strony PiS wobec wybranych w demokratycznych wyborach z woli suwerena senatorów opozycji będzie ujawniana i piętnowana".

Senat. PiS potrzebuje przeciągnąć kogoś na swoją stronę

PiS zależy na przekonaniu do siebie chociaż jednego z senatorów. Partia rządząca w "nowym" Senacie zdobyła 48 mandatów. Opozycja (KO, Lewica, PSL) również ma 48 senatorów. Pozostałe miejsca przypadły osobom, które startowały z własnych komitetów wyborczych. To Lidia Staroń, która współpracowała we wcześniejszych kadencjach z PiS (a teraz partia Kaczyńskiego nie wystawiła przeciwko niej żadnego kandydata), Wadim Tyszkiewicz związany z Nowoczesną prezydent Nowej Soli, były prezes NIK - Krzysztof Kwiatkowski i Stanisław Gawłowski, były poseł PO. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (115)
Nowy senator KO o próbach "przeciągnięcia" polityków opozycji na stronę PiS
Zaloguj się
  • ochujek

    Oceniono 13 razy 13

    To do polityki nie idzie się dla pieniędzy? Obserwując PiS mniemałem że celem jest nachapać się i rodzinę ustawić.

  • gasior1st

    Oceniono 11 razy 9

    Rzucilem okiem na komentarze . Najbardziej lubie trolla losiu 4. Chapeau !!! losiu pozdrawia ale czuje ze jest rogaczem i zima blisko.....

  • pt.nut

    Oceniono 7 razy 7

    Czy konie mnie... przepraszam, czy suweren mnie slyszy?
    Nie?...
    Tak myslalem...

  • hamer007

    Oceniono 6 razy 6

    Czy nie mozna zastosowac prostego rozwiazania. Kazdy kto startujac do parlamentu w ramach danej partii politycznej, ma obowiazek ja reprezentowac do konca. Jesli bedzie chcial odejsc z danego klubu, to musi zrzec sie mandatu posla i zakonczyc prace w parlamencie wcdanej kadencji. Na jego miejsce wszedl by w tym czasie inny kandytat z danej partii. Skonczylaby sie beszczelna korupcja polityczna

  • piotr.koncewicz

    Oceniono 5 razy 5

    Jak PiSowcy będą chciali w 2 stronę spieprzać- to wszyscy już wiedzą że tam jest tylko burta i ocean. Ewentualnie by lepiej zrozumieli przepaść.Będziecie musieli gdzieś (posłowie, działacze i inne pisowce) pracować. I jak już będziecie te grzyby i jagody przy drodze na PiSkarpaciu sprzedawać to ja od was nie kupię...

  • zona_kaczora

    Oceniono 5 razy 5

    Hehe, minister zdrowia w rządzie pis. Niezła mina.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX