"Wydawało się, że polityczna pępowina między PO a Tuskiem została przecięta. Okazuje się, że nie"

- W polskich warunkach bycie prezydentem to szczyt kariery politycznej, ale Donald Tusk już zrobił cztery kroki dalej - mówiła w TOK FM profesor Ewa Marciniak, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Eksperci przewidywali, że szef Rady Europejskiej nie będzie chciał startować w wyborach prezydenckich.

Goście Weekendowego Poranka TOK FM dyskutowali o kandydacie Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich, a raczej jego braku. W dalszym ciągu nie wiadomo nie tylko tego, kto będzie reprezentował KO w tym wyścigu, ale także, w jaki sposób ów kandydat zostanie wyłoniony. Zdaniem profesora Sławomira Sowińskiego z UKSW, ten brak decyzji wiąże się z "niewyjaśnionymi relacjami między Platformą Obywatelską i jej założycielem Donaldem Tuskiem".

- Wydawało się, że ta pępowina polityczna została przecięta w 2014 roku, (...) ale okazuje się, że tak nie jest. Ciągle PO nie potrafi w taki autonomiczno-podmiotowy sposób stanąć wobec pewnych politycznych planów czy ambicji Tuska - ocenił ekspert.

Przypomnijmy, Grzegorz Schetyna mówił niedawno, że "jeśli Donald Tusk chciałby startować, jest oczywistym kandydatem Platformy". Sam szef Rady Europejskiej nie podjął jeszcze decyzji.

Zdaniem profesor Ewy Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego, ten przeciągający się brak decyzji wpływa niekorzystnie na sytuację Koalicji Obywatelskiej. Zwłaszcza, że - jak mówiła politolog - obecnie urzędujący prezydent Andrzej Duda w najlepsze podróżuje już po kraju i prowadzi swoją kampanię. Poza tym profesor oceniła, że rozterki Platformy Obywatelskiej w dość kłopotliwej sytuacji stawiają Małgorzatę Kidawę-Błońską, która wciąż nie wie, czy będzie startować (choć deklaruje, że jest na to gotowa).

Eksperci przewidywali zgodnie, że Donald Tusk prawdopodobnie nie będzie chciał startować w wyborach prezydenckich. - W polskich warunkach bycie prezydentem to rzeczywiście szczyt kariery politycznej, ale on już zrobił cztery kroki dalej - zwróciła uwagę profesor Marciniak. Wskazała także, że w pozycja ustrojowa prezydenta w Polsce - jeśli chodzi o realne sprawowanie władzy - jest dość słaba. - Więc wydaje mi się, że dotychczasowe doświadczenie na tyle zbudowało wysoką samoocenę Donalda Tuska, że bycie prezydentem w Polsce to może być dla niego zbyt mało - stwierdziła ekspertka.

Kosiniak-Kamysz kandydatem na prezydenta?

Goście Weekendowego Poranka TOK FM dyskutowali także o Polskim Stronnictwie Ludowym, które w niedzielę w Wierzchosławicach organizuje uroczyste posiedzenie Rady Naczelnej.

Ludowcy mają przede wszystkim podsumować minioną kampanię parlamentarną. Mówi się jednak, że poruszony ma być też wątek nowej kampanii - prezydenckiej. Poseł PSL Marek Sawicki już od kilku dni przekonywał w mediach, że chciałby, aby właśnie 3 listopada lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz został zgłoszony jako kandydat tej formacji na prezydenta Polski.

Profesor Marciniak zwróciła uwagę na postęp, jaki na przestrzeni lat zrobił Kosiniak-Kamysz zarówno na płaszczyźnie merytorycznej, jak i retorycznej. Ekspertka przypomniała czas, w którym lider ludowców sprawował funkcję ministra pracy i polityki społecznej. Wówczas - jak oceniała - wydawał się "nijaki". - Być może dlatego, że był dość młodym politykiem i dopiero się uczył. Teraz jego sposób mówienia jest naprawdę taki, że koncentruje uwagę odbiorców - stwierdziła. Jak dodała, potencjalny kandydat na prezydenta kraju "musi coś wiedzieć i musi umieć to powiedzieć". - I Władysław Kosiniak-Kamysz, na ten moment, to wszystko umie - dopowiedziała Ewa Marciniak.

Profesor Sławomir Sowiński z Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego zwrócił z kolei uwagę na to, jak Kosiniak-Kamysz zmienił postrzeganie PSL-u w oczach opinii publicznej. - Udało mu się wyprowadzić PSL spod strzechy i wprowadzić w taką przestrzeń miejską. To nie jest już partia tylko interesu chłopskiego, wiejskiego, ale partia dla ludzi, którzy szukają interesującego centrum - stwierdził gość TOK FM. Jak dodał, w Polsce istnieje coraz większa grupa ludzi, którzy korzeniami sięgają środowiska wiejskiego, ale wybrali życie w mieście. - To nowi mieszkańcy na przykład Warszawy, Poznania czy Trójmiasta. Stanowią oni istotny komponent życia politycznego i do nich właśnie może trafiać Władysław Kosiniak-Kamysz - mówił politolog.

Przypomnijmy, w wyborach parlamentarnych Polskie Stronnictwo Ludowe startowało wraz z ruchem Kukiz'15 w ramach tzw. Koalicji Polskiej. Zdobyli łącznie 8,55 proc. poparcia, co dało im 30 mandatów w Sejmie. Oprócz tego, PSL ma także trzech senatorów. Zapowiadając niedzielne posiedzenie Rady Naczelnej, prezes Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że padnie na niej "istotna deklaracja dotycząca kontynuacji Koalicji Polskiej".

Całej rozmowy posłuchaj w Aplikacji TOK FM!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (8)
Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Co z Tuskiem?
Zaloguj się
  • szpung

    Oceniono 2 razy 2

    Czciloby sie sparafrazowac gleboka i wielka mysl ludzi pokroju rudokudlego wytrzeszcza po co nam Sejm skoro mamy za miedzo Bundestag. Wiekopome mysli tej odrazajacej postaci to miedzy innym wielki projekt przyjecia euro w 2012 w sytuacji gdy Niemcy powaznie rozwazaja wyjscie z tej poronionej waluty, a bank Niemiec ma swieze wydrukowane marki na wypadek nadchodzego kolejnego kryzysu finansowego kolejnej konwulsji nagrody nobla z ekonomii z 1977.

  • axermann

    Oceniono 2 razy 2

    W polskich warunkach bycie prezydentem to szczyt kariery politycznej, ale Donald Tusk już zrobił cztery kroki dalej - mówiła w TOK FM profesor Ewa Marciniak-no nie podobnej bzdury już dawno nie słyszałem. Przeciez Tuskacz to zwykła marionetka-Makrela umyśliła sobie z fagasa zrobić Prezydenta EUROPY to i zrobiła-wtedy miała taka siłę przebicia że i małpę z bananem w tyłku na taka posadę by dała... z Tuskiem było tym łatwiej ze on jest pół kroku przed małpa z bananem w du...

  • varranzcomodo242

    0

    Tusk byłby najlepszym prezydentem ale to kiepski kandydat bo po latach szczucia ma zbyt duży elektorat negatywny. Tylko Kosiniak ma szansę pokonać Dudę. Ale by tak się stało musi najpierw wejść do drugiej rundy, a zatem nie może kandydować Tusk ani Kidawa.

  • marudna.maruda

    Oceniono 2 razy -2

    Każdy dzień zwłoki w ogłoszeniu kandydata na prezydenta ze strony opozycji to zmniejszanie szans na prezydenturę. Opozycja przerabiała to nawet nie miesiąc temu. Kidawa- Błońska miała zbyt krótki czas, żeby dać się poznać i rozpoznawać, a dodatkowo Schetyna ciągle ją przesłaniał. Nie wyciągnęli wniosków, czekają na znak z nieba albo co, a tymczasem Duda objeżdża miasta i miasteczka i głosi dobrą nowinę- jest pięknie pod rządami najlepszej ze zmian, a będzie jeszcze piękniej, bo prezes obiecał. Duda nie mówi o hejcie w miniterstwie sprawiedliwości, nie mówi o podróżowaniu marszałka pisowskiego, nie mówi o kamieniczkach, o PCK, który wsparł kampanię wyborczą do PE niejakiej Zalewskiej... Opozycja ma o czym mówić do narodu, ale woli przepychanki. Znowu obudzą się podczas ogłaszania wyników wyborów prezydenckich?

  • getz54

    Oceniono 2 razy -2

    Donald Tusk zdeprecjonował pozycję prezydenta nazywając go straznikiem zyrandola. Trudno zeby teraz po odejściu z wysokiego stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej został ochroniarzem w pałacu prezydenckim. I nawet błagania PO go do tego nie zmuszą. Bo w przypadku pokonania Dudka, rola przyszłego prezydenta będzie taka sama jak Lecha K. który z kolei sprowadził ten urząd do roli dyrektora wetowarni. Donald Tusk ponownie nie wejdzie do szamba polskiej polityki. Szefowanie frakcji EPL daje więcej prestizu niz bycie prezydentem RP. Zarządzanie tak wielką formacją to duze wyzwanie i odpowiedzialnośc za przyszłośc Unii Europejskiej, to stała współpraca z premierami europejskich rządów, przywódcami światowych mocarstw, a nie uzeranie się z zacofanym Kaczyńskim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX