Dziś poznamy skład nowego rządu. "Po wyborach prezydenckich dojdzie do resetu"

Negocjacje w sprawie nowego rządu dobiegają końca. Jeszcze w piątek mamy poznać jego strukturę i skład. Wojciech Szacki z "Polityki Insight" przewidywał, że zespół, który zostanie zaprezentowany nie będzie rządem docelowym, a po wyborach prezydenckich w 2020 roku czeka go potężna rekonstrukcja.

Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwość ma zebrać się w piątek po południu w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Jak poinformował rzecznik rządu Piotr Müller, po zakończeniu spotkania przedstawiona zostanie struktura i skład nowego gabinetu. Wiadomo, że pokierować nim ma ponownie Mateusz Morawiecki, którego kandydatura została ogłoszona już kilkanaście dni temu.

Prawo i Sprawiedliwość - podobnie jak w obecnej jeszcze kadencji - tworzy rząd z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry i Porozumieniem Jarosława Gowina. To właśnie resorty przeznaczone dla tych dwóch partii były w trakcie rozmów o nowym rządzie dyskutowane najdłużej, o czym w podcaście Polityki Insight na Tokfm.pl mówił Wojciech Szacki.  

"'Ziobryści' nie chcieli cyfryzacji ani sportu"

- Chodzi między inni o drugi resort dla Zbigniewa Ziobry i jego partii. Mam informacje z samego środka, z których wynika, że w grze nie ma ministerstw, które się przypisywało Ziobrze trochę z automatu - wskazał dziennikarz Polityki Insight. Jak dodał, "ziobryści" nie są zainteresowani resortem infrastruktury, o którym się wspominało. - Ich celem jest, żeby jego szefem pozostał Andrzej Adamczyk, polityk związany z Beatą Szydło, która jest w taktycznym sojuszu z "ziobrystami". Więc Adamczyk ma szanse na zostanie w rządzie, chociaż mówi się trochę też o Marcinie Horale (szefował komisji śledczej ds. VAT-red.) jako ewentualnym zmienniku - opisywał Szacki.

Podał, że Solidarna Polska nie chciała także przejąć resortu cyfryzacji ani sportu. - Cyfryzacji, ponieważ - cytuję - "jest to resort trudny", a sportu, ponieważ "jest to resort, który nic nie daje i nie pozwala na prowadzenie polityki, tylko na ściskanie się z piłkarzami". Na stole jest więc podobno ministerstwo środowiska - wskazał dziennikarz.

Problemy z obsadzeniem resortu finansów

Prowadzący podcast Andrzej Bobiński zwrócił z kolei uwagę na problemy z obsadzeniem Ministerstwa Finansów. Z jego informacji wynikało, że nikt nie chciał objąć tej teki, więc jedynym kandydatem, który jest w grze pozostaje obecny minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. - Rzeczywiście, brakuje dobrego kandydata na ministra finansów. PiS się sparzył na ludziach z rynku, czego dowiodła nominacja dla Teresy Czerwińskiej, a politycy PiS się do tego nie garną - powiedział Szacki. - Poza tym, trudno na pierwszy rzut oka znaleźć człowieka, który byłby tak kompetentny, znał się na finansach, miał pozycję polityczną i dawał gwarancję lojalności Morawieckiemu i Kaczyńskiego - dopowiedział.

Co ciekawe, zdaniem Wojciecha Szackiego, skład rządu, który zostanie zaprezentowany w piątek po południu "nie będzie rządem docelowym". - Myślę, że po wyborach prezydenckich dojdzie do resetu i jakiejś rekonstrukcji - stwierdził.

Najbliższe otoczenie Morawieckiego

A jak będzie ułożone najbliższe otoczenie Mateusza Morawieckiego w kancelarii premiera? Na ten moment wszystko wskazuje, że Michał Dworczyk zachowa pozycje szefa KPRM. Jeśli chodzi zaś o drugie najważniejsze stanowisko, czyli przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów - tu prawdopodobnie dojdzie do zmiany. Obecnie funkcję tę pełni Jacek Sasin, który w nowym rządzie ma nadzorować spółki Skarbu Państwa. - Naturalnym kandydatem na zastępcę Sasina w jest Łukasz Schreiber, obecnie wiceszef Komitetu Stałego. To z jednej strony dość naturalne, ale z drugiej - nie da się ukryć, że polityka o mocnej pozycji zastępuje się politykiem młodym i ze słabszą pozycją polityczną - oceniał Szacki.

Przypomnijmy, w wyborach parlamentarnych, które odbyły się 13 października, najwięcej głosów zdobyło Prawo i Sprawiedliwość: 43,59 proc., co dało im 235 mandatów w Sejmie. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska: 27,4 proc. i 134 mandaty, a na trzecim Lewica (czyli SLD, Razem i Wiosna), która zdobyła 12,56 proc. poparcia i 49 mandatów. 

Czwarte miejsce przypadło Koalicji Polskiej, czyli PSL i Kukiz'15, które uzyskały 8,55 proc. i 30 miejsc w Sejmie. Ostatnie miejsce ma Konfederacja - 6,81 proc. poparcia i 11 mandatów. 

Całego podcastu w Aplikacji TOK FM posłuchaj na telefonie!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Skład nowego rządu. "To nie będzie rząd docelowy, po wyborach prezydenckich dojdzie do resetu"
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 6 razy 2

    "Prowadzący podcast Andrzej Bobiński zwrócił z kolei uwagę na problemy z obsadzeniem Ministerstwa Finansów. Z jego informacji wynikało, że nikt nie chciał objąć tej teki"- zadziwiające. Taki dobry resort, tyle pieniędzy w budżecie, że tylko rozdawać elektoratowi i nagradzać rządzących, i nikt nie chce się pod tą hojnością podpisywać? A może zwyczajny, skromny poseł się podejmie ministrowania. On lubi być świętym Mikołajem, duża część narodu wdzięczna za 500 i czeka na więcej. Proponuję nadprezesa zrobić ministrem, albo i nadministrem.

  • marywil2012

    Oceniono 3 razy -1

    całowicie obojętne kto personalnie obejmie teki. to i tak będą przetasowania robione na podstawie piarowskich scenariuszy i też na jakiś bliżej nie określony czas. WYmiany typu Szydło-Morawiecki są funkcją poparcia a nie kompetencji. Pis zrozumiał, że można mieć takie poparcie pomimo, a nawet dzięki niekompetencji. Liczy się sprawne utrzymywanie fikcji politycznych. Dobra władz vs. zła opozycja, to podstawa rządzenia pisu - bardziej niż dotychczasowych - -przedpisowskich - rządów. Czy można tak długo? Moim zdaniem nie. Ale od czasów cambridge analityca pojawiło się wiecej obcji utrzymania fikcji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX