Sasin przeprowadzi czystkę w państwowych spółkach? "Kierownictwo będzie poddane jakiemuś przeglądowi, to nie ulega wątpliwości"

Politykę energetyczną w Polsce czekają zmiany. Ministerstwo energii przestaje istnieć. Nadzór nad górnictwem przejmuje Jacek Sasin. - Wraz z Nowogrodzką i prezesem Kaczyńskim będzie miał ostatnie słowo, jeśli chodzi o nominacje menadżerów w państwowych spółkach. To ogromna władza - mówił w gościnnym podcaście Polityki Insight dla TOK FM Robert Tomaszewski.

Jedną z największych zmian strukturalnych, jaka ma dotknąć nowy rząd Mateusza Morawieckiego będzie podział ministerstwa środowiska. Jak mówił w ostatni piątek sam premier - prezentując skład nowej Rady Ministrów - resort nie będzie już istniał w takim kształcie, jak obecnie, ale zostanie podzielony. I tak Lasy Państwowe, łowiectwo, parki narodowe czy geologia mają pozostać w "starym" ministerstwie środowiska, na czele którego stanie Michał Woś z Solidarnej Polski.

Kwestie związane z klimatem czy odnawialnymi źródłami energii przejdą natomiast do nowego ministerstwa do spraw klimatu, którym pokieruje Michał Kurtyka. Jak mówił w podcaście Polityki Insight dla TOK FM Robert Tomaszewski, pod nadzór Kurtyki przejdzie prawdopodobnie większość resortów obecnego ministerstwa energii (które przestanie istnieć), czyli m.in. departament bezpieczeństwa, energetyki i ciepłownictwa, odnawialnych źródeł energii czy energetyki jądrowej.

- W związku z tym cała polityka walki ze smogiem będzie pod Michałem Kurtyką, ale jego głównym zadaniem będzie negocjowanie w Brukseli warunków, na jakie Polska może przystać, jeśli chodzi o nową politykę klimatyczną - wskazał Tomaszewski.

Rola Jacka Sasina

Jedna z kluczowych działek, jeśli chodzi o polską politykę energetyczną - czyli górnictwo - ma przypaść w ręce wicepremiera Jacka Sasina, który pokieruje nowym resortem nadzoru właścicielskiego. Skąd taki podział? - To ma być taki sygnał dla Śląska i dla górniczych związków zawodowych, że nadzór nad kopalniami i nadzór nad regulacjami dotyczącymi górnictwa cały czas zostanie w jednym miejscu - ocenił w podcaście Polityki Insight Tomaszewski.

- Sasin dostanie nadzór nad spółkami energetycznymi. Wraz z Nowogrodzką i prezesem Kaczyńskim będzie miał ostatnie słowo, jeśli chodzi o nominacje menadżerów w państwowych spółkach - dodał, podkreślają, iż jest to "ogromna władza", bo od tychże menadżerów zależy, w jaki sposób organizowana jest polityka energetyczna.

Współgospodarz podcastu Andrzej Bobiński zwrócił uwagę, że ze strony przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy słychać, że "pierwszym zadaniem Jacka Sasina będzie wyczyszczenie ludzi Krzysztofa Tchórzewskiego", czyli byłego ministra energii.

- Wydaje się, że ci menadżerowie, którzy obecnie zasiadają w kierownictwach spółek będą poddani jakiemuś przeglądowi, to nie ulega wątpliwości - potwierdził Robert Tomaszewski. - Krzysztof Tchórzewski znacząco wpłynął na kształt zarządów spółek przez ostatnie lata i to nowe rozdanie, które będzie odzwierciedlało nowy układ sił w Zjednoczonej Prawicy wydaje się nieunikniony - dodał.

Tarcia na linii Tchórzewski - Morawiecki

Prowadzący zastanawiali się też, z jakich powodów minister Krzysztof Tchórzewski został odstawiony na boczny tor i nie ma go w nowym rządzie. Jak wskazał Tomaszewski, polityk ten "nie miał najlepszej relacji z premierem Mateuszem Morawieckim". - Nie mogli dogadać się co do priorytetów jeśli chodzi o politykę energetyczną. Jednym z takich kluczowych problemów była na przykład budowa elektrowni w Ostrołęce. Tchórzewski bardzo mocno wspierał ten projekt, a środowisko premiera mocno oponowało przeciwko angażowaniu się w tę inwestycje - tłumaczył. Dodał, że sprawą sporną między politykami była też kwestia budowy elektrowni jądrowej. -Tchórzewski od dawna jest entuzjastą atomu, a premier nie do końca. Więc szef rządu miał z Tchórzewskim spory problem - podał Tomaszewski.

Prowadzący podcast zwrócili uwagę na fakt, iż kompetencje dotyczące polskiej energetyki będą teraz zdecydowanie bardziej podzielone niż w minionej kadencji. Bo oprócz Kurtyki i Sasina, pewne kwestie będą leżały w rękach wspomnianego na wstępie Michała Wosia, ale też Piotra Naimskiego czy Jadwigi Emilewicz.

Naimski w poprzednim rządzie był Pełnomocnikiem do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej i - jak przewidywał Robert Tomaszewski - prawdopodobnie utrzyma tę funkcję. Emilewicz zaś - jako minister rozwoju - nadzorować będzie m.in. przemysł energochłonny.

- Z panią Emilewicz to jest dosyć interesująca historia, ponieważ dzień przed ogłoszeniem nowego składu przez premiera Morawieckiego serwis wPolityce.pl, a konkretniej Marcin Fiołek opublikował tekst, z którego wynikało, ze Emilewicz ma otrzymać nadzór nad odnawialnymi źródłami energii. Marcin Fiołek jest zazwyczaj dobrze poinformowany o tym, co się dzieje w rządzie, więc wydaje się, że do ostatniej chwili Emilewicz była w tej grze, ale ostatecznie klimat i OZE popłynęły do Michała Kurtyki, co nie oznacza jednak, że Emilewicz nie będzie miała nic do powiedzenia - stwierdził Robert Tomaszewski.

Podzielone kompetencje. Chaos czy wprost przeciwnie?

Czy taki podział ról w kwestii polityki energetycznej będzie oznaczał chaos kompetencyjny, czy wprost przeciwnie? Jak wskazał Tomaszewski, fakt, iż nie będzie w rządzie silnego ministra energii może oznaczać, że efektywność polityki energetycznej spadnie, ale - jak dodał - "jej racjonalność będzie wyższa".

- Przez ostatnie lata, gdy ministrem był Krzysztof Tchórzewski funkcjonowaliśmy trochę w takim schemacie, w którym resort energii - będąc jednocześnie właścicielem spółek i twórcą prawa - zawsze przygotowywał to prawo tak, żeby jego spółki na tym nie straciły. Teraz tak nie będzie, co może być dobrym sygnałem dla prywatnego biznesu - przewidywał. - Ale z drugiej strony politykę energetyczna może dopaść taki okres rozbicia dzielnicowego - dodał.

- Sytuacja wygląda tak, że mamy silnego politycznie Jacka Sasina, na pewno silniejszego niż Michał Kurtyka, który nie ma swojego zaplecza politycznego. Co nie zmienia jednak faktu, że to właśnie on będzie grał pierwsze skrzypce regulacyjne i jeśli dalej będzie miał poparcie premiera, to efektywność jego pracy może być wysoka - podsumował Robert Tomaszewski.

Całego podcastu Polityki Insight "Energia do zmiany" posłuchaj w Aplikacji TOK FM!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (46)
Jacek Sasin przeprowadzi czystkę w państwowych spółkach?
Zaloguj się
  • acototak

    Oceniono 19 razy 19

    Ciekawe czy Sasin zorganizuje to tak jak wycieczkę do Smoleńska?

  • hi2per

    Oceniono 12 razy 12

    Żreć szybciej, bo się ściemnia. Np. w Energa Gdańsk, to już 30-ty któryś "Prezes" przez ostatnie cztery lata nierządów PiS.

  • acototak

    Oceniono 12 razy 12

    Partia na swoim

  • rozterka47

    Oceniono 9 razy 9

    Nie ma to jak historykowi powierzyć nadzór nad górnictwem :)

  • krzycho-60

    Oceniono 9 razy 9

    Kompetencje to mają jedynie do rozdawania państwowej kasy.

  • zoro_wieczorowo_poro

    Oceniono 8 razy 8

    To nagroda dla Sasina za perfekcyjnie przygotowany lot do Smoleńska

  • czechy11

    Oceniono 8 razy 8

    Bedo wyrzucać jednych niudacznikow i złodziei wsadzając drugich niudacznikow i złodziei. Każdy musi zarobić.

  • czechy11

    Oceniono 7 razy 7

    Miernoty typu Eryk w PSE z pewnością się ostaną. Jest odpowiednio głupim człowiekiem aby robić w PZPR PiS karierę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX