Europosłom pomyliły się guziki? Zandberg wyjaśnia w Poranku TOK FM: Poprosili o zmianę wyniku głosowania

Dwaj lewicowi eurodeputowani, Marek Belka i Marek Balt, zagłosowali wczoraj przeciwko rezolucji w sprawie zmian klimatycznych. Ich postawa zbudziła konsternację. Dziś w Poranku TOK FM Adrian Zandberg, poseł Lewicy, tłumaczył, że politycy w czasie głosowania... pomylili się.

Belka i Balt, europosłowie związani z Postępowym Sojuszem Socjalistów i Demokratów, zagłosowali wczoraj podobnie jak przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, czyli przeciw. - Rozmawialiśmy z nimi i okazało się, że w ferworze głosowań mylnie wcisnęli guziki. Złożyli wnioski, żeby ich głos został zmieniony, by chcieli głosować za rezolucją - deklarował dziś w Poranku TOK FM Adrian Zandberg, poseł Lewicy.

W tym samym głosowaniu część europosłów, którzy startowali w ramach koalicji europejskiej, rezolucję poparło - byli wśród nich: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Ewa Kopacz czy Włodzimierz Cimoszewicz, a także Robert Biedroń i Sylwia Spurek. Pozostali jednak wstrzymali się od głosu. Efekt był taki, że za wezwaniem Komisji Europejskiej do intensywniejszej walki o powstrzymanie przegrzewania się planety. Co ważne, mimo poparcia ze strony jedynie sześciorga polskich deputowanych rezolucja została przyjęta. 

"Banaś miał potężne wpływy"

Adrian Zandberg był pytany przez Jacka Żakowskiego również o sprawę Mariana Banasia. Wczoraj stanowisko w tej sprawie zajęło kierownictwo PiS, a dziś jest ono powtarzane przez polityków tej partii. - Wobec wątpliwości, które pojawiły się wokół interesów prezesa NIK Mariana Banasia, oczekujemy od niego honorowej decyzji podania się do dymisji - powiedział w piątek w radiowej Jedynce wicepremier Jacek Sasin. Wczoraj Jarosław Kaczyński w czasie spotkania z Marianem Banasiem przekazał mu, że oczekuje od niego podania się do dymisji. W spotkaniu uczestniczył również Mariusz Kamiński, szef MSWiA i koordynator służb specjalnych. I to właśnie na rolę służb specjalnych w całej sprawie zwracał uwagę Adrian Zandberg. 

- Bez względu na to, czy do dymisji dojdzie, wyjaśnienia wymaga przede wszystkim blamaż służb - komentował Zandberg. - Jak to się stało, że ta historia albo ubiegła uwadze służb, albo - jeżeli służby o niej wiedziały - nie została podjęta w tej sprawie żadna reakcja? I pan Banaś zajmował kolejne stanowiska państwowe, dzięki którym miał potężne wpływy na sprawy, które mogą interesować świat przestępczy - zastanawiał się poseł Lewicy.

- To jest odsłonięcie bezradności polskiego państwa. (...) Ta sprawa wymaga wyjaśnienia nie tylko przed komisją ds. służb specjalnych, ale przed polskim społeczeństwem. Bo moim zdaniem ona narusza autorytet państwa - dodał. 

A Franciszek Starczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej, który również był pytany o komentarz w tej sprawie, powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim, że jego zdaniem dymisja Mariana Banasia to kwestia czasu. - Spodziewam się, że to do końca roku raczej będzie dokonane. Nie jest tajemnicą, gdzie zapadają decyzje o tego typu kwestiach politycznych - stwierdził.

Afera Banasia

Przypomnijmy, we wrześniu TVN w programie "Superwizjer" poinformował, że Marian Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej, a obecnie prezes Najwyżej Izby Kontroli, wynajmował swoje nieruchomości w wyjątkowo niskich cenach, a w kamienicy, którą wpisywał do oświadczeń majątkowych, osoby związane z krakowskim półświatkiem prowadziły pensjonat z pokojami na godziny. Wynajem kamienicy i dwóch mniejszych mieszkań miał przynosić Banasiowi rocznie 65,7 tys. złotych dochodu.

Komentując te informacje, Marian Banaś oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". W czwartek pojawił się w Sejmie, gdzie wygłosił oświadczenie. O słynnym hotelu z pokojami na godziny mówił, że tego typu przybytków w Krakowie jest wiele, by... móc odpocząć w trakcie podróży. Powtórzył też, że stał się ofiarą ataków i nagonki. Groził też dziennikarzom pozwami.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (161)
Adrian Zandberg: Jak to się stało, że sprawa Banasia ubiegła uwadze służb?
Zaloguj się
  • zgryz3

    Oceniono 50 razy 28

    Przecież nie chodzi o jedną czarną owcę, lecz o całą pisowską mafię, która rozpoczęła rządy cztery lata temu od złamania konstytucji przez strażnika konstytucji - pisowskiego prezydenta, a dalej to już samo szło.

  • punter

    Oceniono 35 razy 25

    PAP podała, że przed chwilą Marian Banaś zażądał dymisji Jarosława Kaczyńskiego ze stanowiska naczelnika państwa.

  • justas32

    Oceniono 38 razy 24

    Sprawa Banasia ubiegła uwadze służb ponieważ : A. służby są w nią zamieszane B. wszystkie podobne sprawy są obecnie zamiatane przez dywan C. Polską rządzi mafia więc poszukiwanie sprawiedliwości w aparacie państwa jest skazane na niepowodzenie D. Banaś wie za dużo o finansach PiS więc lepiej go nie ruszać E. Banaś był swój, a swoich nie ruszają i przymykają oko na ich grzeszki. Niepotrzebne skreślić ...

  • chelsea72

    Oceniono 21 razy 17

    banaś (celowo z małej), to zwykły bandyta. To, co oświadczył kompletnie nie trzyma się kupy. Abstrahując od kasy zajumanej i dziwnych przejęć kamienic, to niech mi ktoś wytłumaczy: skoro facet sprzedał kamienicę i nie ma z nią już nic wspólnego, dlaczego gangus zadzwonił do niego podczas wizyty dziennikarzy? Wystraszyli się? Poza tym marian tłumaczy się, że nie zna człowieka, który do niego zadzwonił. Dziwne. Byli po imieniu...

  • marywil2012

    Oceniono 22 razy 16

    to co się działo i dzieje wokół banasia potwierdza jedno> pis to struktura mafijna. dlatego im zależy na zniszczeniu wolnych mediów. nikt nie będzie mógł ich sprawdzać. a widzimy, że sami nie posiadają żadnych hamulców i nie cofną się przed niczym byle mieć dostęp do kasy i władzy. Instutucje państwa opanowane przez pis zamieniają się w agencje piarowe i hejterskie i przestają służyć społeczeństwu i państwu polskiemu. dość tego.

  • serenita123

    Oceniono 18 razy 14

    Banaś byłby głupi gdyby się podał do dymisji! Ma przed sobą 6 lat immunitetu, nieusuwalności i spokoju.
    Mogą mu naskoczyć i połaskotać. A jak będą upierdliwi, to ON im pokaże, gdzie kaczki zimują. I za czyje...
    Np. nakaże sprawdzenie co i komu robi Pegasus? Kto, gdzie, jak i za ile załatwił sobie nieruchomosci...
    Przed Banasiem 6 lat, a to kawał czasu!
    Za niecałe już 4 lata kolejne wybory, które zapewne zmiotą kaczystowską zarazę, a kumple Banasia będą dalej kręcić interesy....

  • berek-oberek

    Oceniono 27 razy 13

    Marianie, nie daj się. Dlaczego właśnie TY masz zostać kozłem ofiarnym, przecież wszyscy inni też taplają się w tym samym gó...nie i czerpią pełnymi garściami z koryta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX