Macron grozi ustawieniem Polski poza mechanizmem solidarności finansowej. Mucha: Przygotowania już trwają i my o tym wiemy

- My się po prostu na każdym polu w tej chwili marginalizujemy - komentowała w TOK FM Joanna Mucha, posłanka Koalicji Obywatelskiej. Nawiązywała w ten sposób do braku poparcia przez Polskę unijnego postulatu dotyczącego neutralności klimatycznej.

Na szczycie w Brukseli liderzy unijni dyskutowali o osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Zgodziły się na nią wszystkie kraje oprócz Polski - także Estonia, Węgry i Czechy, które razem z Polską blokowały ten postulat w czerwcu. Mateusz Morawiecki uważa to za sukces polskiej dyplomacji. 

- Po raz kolejny mamy sukces 27:1. To jest dokładnie taka sama sytuacja, tylko niestety dotyczy nas wszystkich i ma bardzo daleko idące konsekwencje - mówiła w Wywiadzie Politycznym w TOK FM Joanna Mucha, nawiązując do przegranej popieranego przez PiS Jacka Saryusz-Wolskiego, kandydata na fotel szefa Rady Europejskiej. Przewodniczącym RE został wówczas ponownie wybrany na to stanowisko Donald Tusk, poparty przez wszystkie pozostałe kraje unijne.

Posłanka Koalicji Obywatelskiej podkreśliła, że pojawiają się już w Europie sygnały, że warunkowane będą też środki związane z przestrzeganiem norm dotyczących ochrony klimatu. Mówił o tym w piątek (13 grudnia) także prezydent Francji Emmanuel Macron, który stwierdził, że jeśli Polska nie zobowiąże się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, będzie poza mechanizmem solidarności finansowej.

- Przygotowania do tego typu zapisów już trwają i my o tym wiemy. To oznacza, że jeśli nie będzie brała na siebie tej zmiany, która wiąże się z transformacją, głównie w energetyce, to po prostu z wielu środków nie będziemy mogli skorzystać. Jest planowany olbrzymi Fundusz Sprawiedliwej Transformacji (100 mld euro - red.) i my prawdopodobnie nie będziemy mogli z tych pieniędzy skorzystać. My się po prostu na każdym polu w tej chwili marginalizujemy - zaznaczyła Mucha.  

"Albo słuchasz PiS, albo przestajesz być sędzią"

W czwartek PiS złożyło projekt nowelizacji ustawy o sądach powszechnych, o Sądzie Najwyższym i innych ustaw. Dzięki niemu wprowadzone mają być zapisy, które będą dawały możliwość karania sędziów, którzy m.in. podejmą "działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego lub skuteczność jego powołania". Czyli np. zakwestionują prawidłowość wyroku wydanego przez sędziego powołanego przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Jak podkreśliła prowadząca program Karolina Lewicka, to odpowiedź na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada oraz Sądu Najwyższego z grudnia - Będziesz kwestionował status sędziego wskazanego przez nową KRS, dostaniesz karę finansową, zostaniesz przeniesiony na inne stanowisko albo zwolniony - wymieniała posłanka KO. 

- To jest projekt, który można by napisać tak naprawdę znacznie krócej: albo słuchasz się PiS i funkcjonariuszy PiS, albo przestajesz być sędzią. To jest projekt, który de facto kasuje wymiar sprawiedliwości w Polsce - oceniła gościni TOK FM, wskazując, że jeśli w sądzie naprzeciwko państwa stanie obywatel, nie będzie miał on żadnych szans na dochodzenie swoich racji. Zdaniem polityczki do takiej samej sytuacji dojdzie również, jeśli stroną w postępowaniu będzie osoba mająca "pisowskie plecy w jakiejkolwiek postaci". 

- Od czterech lat mówimy, że to, co mówimy o praworządności, to nie jest kwestia tego, że my, opozycja, się czegoś boimy, że mamy obawy dotyczące nas samych. To jest po prostu sytuacja niebezpieczna z punktu widzenia każdego obywatela - wyjaśniała, dodając, że jest to też niebezpieczne dla rozwoju biznesu i ściągania do Polski inwestycji. - Przedsiębiorcy, którzy staną przed takim właśnie sądem, w którego obiektywizm nie będą mogli wierzyć, po prostu wcześniej czy później wyniosą się z Polski - prognozowała. 

Całej rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (185)
Polska mówi "nie" neutralności klimatycznej do 2050. Joanna Mucha: Po raz kolejny mamy sukces 27:1
Zaloguj się
  • zbag19

    Oceniono 28 razy 18

    a Młynarski wciąż aktualny: " co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze spieprzyć" ; pozostaje tylko pytanie: ile w tym złej woli a ile zwykłej głupoty ?

  • Dariusz Siekański

    Oceniono 24 razy 16

    Bo my jesteśmy narodem wybranym i żadna unia nie będzie nam podskakiwać . Nasz wieszcz kiedyś pisał : ,, dalej bryło , z posad świata...." , ale w tym co robią nasi rządzący magicy nie ma nic z romantyzmu . My nie tylko się marginalizujemy ale wręcz ośmieszamy i to przed całym światem . I na dodatek na potrzeby swojego żelaznego elektoratu prezes ogłasza sukces a premier kłamie w żywe oczy że coś tam wynegocjowaliśmy . WSTYD .

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 24 razy 14

    Czy jakiś elektor Pisu mógłby mi wyjaśnić, bo nie ogarniam, dlaczego obrona smrodliwego powietrza, syfiastej wody, chorych drzew, zatrutej gleby, chorób układu oddechowego, chorób serca itd to cel tego zafajdanego rządu?
    Glosujecie na ludzi którzy chcą nas i nasze dzieci jak najszybciej wykończyć, dlaczego?
    Że o stratach grubych miliardów euro to już nawet nie wspomnę...

  • f451

    Oceniono 19 razy 13

    Pacynki i Szumowiny nie mogą wygrać najbliższych wyborów prezydenckich... Inaczej zrobią z Polski takie szambo, że wyjście z tego szamba będzie wymagało rewolucji i kolejnego straconego pokolenia...

  • wicipinski

    Oceniono 19 razy 11

    Ten naród jest od wieków taki sam. Jak im się zabiera wolność, to żaden palcem nie kiwnie. Garstka ludzi staje pod sądami i broni trójpodziału władzy. Bo są świadomi i łudzą się, że ich głos będzie jak trąba pod Jerycho. Natomiast jak się zabierze pieniążki, albo ograniczy dostęp do jakichś dóbr. Wtedy cały kraj na ulice wylega, kamienie w ręce i na władzę. Dla tego hitlerowcy podczas okupacji wysyłali do pacyfikacji żydów maleńkie oddziały, bo wiedzieli, że żaden polak nie ruszy tyłka, żeby bronić żydów. Bo zwyczajnie nie ma w tym interesu. Dla tego dziś władza wie, że dopóki jest w kranie woda i chleb w sklepie, może sobie robić co chce. Majdanu nie będzie, a prezes małymi kroczkami wyprowadzi nas z Unii.
    Tylko trzeba sobie zdać sprawę, że jeżeli wylądujemy poza Unią, to szybko podzielimy losy Ukrainy i Białorusi. I nikt nas nie będzie bronił.

  • realistas

    Oceniono 27 razy 11

    Kaczor chce wyprowadzić Polskę z UE i to robi powoli. Ciemny naród myśli, że dalej będzie dostawał kasę. Nie będzie bo wyprowadzenie Polski z UE oznacza również wyprowadzenie kapitału zagranicznego, a wtedy w Polsce zostaną tylko kościoły.

  • elenem

    Oceniono 14 razy 10

    Drodzy Polacy... nie trzeba było PISu wybierać. A teraz patrzcie jak Polska stanie się marginesem Europy, gorzej jak Białoruś i Ukraina. Powodzenia !

  • cxubmsqq1

    Oceniono 13 razy 9

    Polska Chrystusem narodow.....

    Ale kiedys bylo lepiej... wygrywalismy 1:27.... Ci cholerni Brytyjczycy psuja nam statystyki....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX