Netflix, HBO. Co oglądać, gdy "Gra o tron" rozczarowuje?

Podczas gdy "Gra o Tron" rozczarowuje nawet najwierniejszych fanów, warto zerknąć co jeszcze proponują nam platformy streamingowe w tym miesiącu. Szczególnie, że premier jest sporo, a wśród nich co najmniej dwa hity. Pomimo tygodniowej przerwy w emisji podcastu "Szkoda czasu na złe seriale", piszemy na co zwrócić uwagę.

Tuca i Bertie, Netflix od 3 maja
Dwie trzydziestolatki mieszkające w wielkim mieście. Jedna unika zobowiązań, pracuje dorywczo i nie jest w stałym związku. Druga ma stałego partnera, wyrabia nadgodziny w korporacji i marzy o zupełnie innej pracy. Klasyczna narracja? Może i byłaby, gdyby nie fakt, że główne bohaterki to tukanica Tuca i drozd Bertie i są narysowane. I to nie byle jaką kreską. Za nowy serial Netflixa "Tuca i Bertie" odpowiada m.in. Lisa Hanawalt, jedna z twórczyń kultowego już "Bojack Horsemana". Serial spodoba się fanom tego zgorzkniałego konia-celebryty. podobnie jak fanom "Girls" Leny Dunham. My jesteśmy zachwycone!

 


To serial, o którym rozmawiałyśmy w sobotę na antenie Radia TOK FM:


Czarnobyl, HBO GO, od 7 maja
26 kwietnia 1986 roku, Związek Radziecki, miasteczko w północnej Ukrainie. Przyroda budzi się do życia, świeci słońce, kobiety ubierają się już w letnie sukienki. Mieszkańcy Prypeci nie wiedzą jeszcze, że ich zdrowie i życie jest od kilku godzin zagrożone, gdyż w pobliskiej elektrowni atomowej w nocy wydarzyła się jedna z największych tragedii XX wieku.
Serial nie tylko próbuje zrekonstruować przebieg katastrofy w Czarnobylu, ale oddaje też nastrój i emocje tamtych dni. Robi to z kilku perspektyw. Najważniejszą z nich jest opowieść Walerija Legasowa, fizyka jądrowego, który uczestniczył w opanowywaniu kryzysu po wybuchu. To postać rzeczywista, ale mamy też wątki fabularne. Śledzimy losy Ludmiły, żony jednego ze strażaków, którzy uczestniczyli w gaszeniu pożaru, zdeterminowanej kobiety, która do ostatniej chwili nie chce opuścić swojego męża. Jest też waleczna profesorka z Mińska, dążąca do ujawnienia skali niebezpieczeństwa, wbrew komunistycznym władzom.
Miniserial historyczny Czarnobyl został nakręcony z dużym rozmachem produkcyjnym i dbałością o szczegóły. Jedyne, co może zgrzytać w odbiorze, to fakt, że w serialu opowiadającym o wydarzeniach w ZSRR, wszyscy posługują się językiem angielskim. Amerykańscy widzowie pewnie tego nie zauważą, dla tych z Europy Wschodniej jest to kłopotliwe do zaakceptowania, a czasami zabawne.

 


Paragraf 22, HBO GO, od 18 maja
"Paragraf 22" Josepha Hellera opowiada o amerykańskich lotnikach stacjonujących we Włoszech podczas II wojny światowej. Ale to zdecydowanie nie jest historia w stylu "Pearl Harbor". Heller jak w soczewce pokazuje absurdy i dziwactwa wojny, a przede wszystkim jej bezsens. Książka stała się inspiracją już dla innego serialu "M*A*S*H", tym razem jednak mamy do czynienia z ekranizacją kultowej powieści.
W jedną z ról wcieli się George Clooney, aktor wyreżyserował również dwa odcinki serialu. Poza Clooneyem w serialu będziemy mogli podziwiać całą plejadę gwiazd m.in. Hugh Laurie, Kyle Chandler, Tessa Ferrer i Kevin J. O'Connor.

 


Rok za rokiem, HBO GO od 22 maja
Jest rok 2036. Wielka Brytania nie jest już w Unii Europejskiej, Stany Zjednoczone wycofują się ze światowej polityki, Chiny rosną w siłę. Tak wygląda przyszłość w nowym serialu BBC "Rok za rokiem". O tej produkcji jeszcze nie zrobiło się głośno, a może być to jedna z najciekawszych premier wiosny. Za produkcje odpowiada twórca „Dr. Who”, czyli Russell T Davies. Tak jak w Doktorze, też mamy elementy futurystyczne. Razem z pewną brytyjską rodziną wybiegamy w przyszłość, dywagując jak świat może zmienić się przez piętnaście lat – zarówno w mikro, jak i makroskali. Serial ma być dramatem rodzinnym o "zwykłych ludziach" z Manchesteru, ale już dziś wiemy, że nie zabraknie złośliwego komentowania bieżących wydarzeń politycznych, brexitu i odniesień do realnych postaci z brytyjskiej sceny politycznej.

 


What/if, Netflix, od 24 maja
Trochę "Nagi instynkt", trochę "Niemoralna propozycja" - tak można podsumować trailer nowego serialu Netflixa z Rene Zellweger w jednej z ról głównych. Będzie to antologia, złożona z 10 odcinków, nakręcona w stylu neonoir. Ma być dużo napięcia, mroku i tajemnic, a tematem przewodnim są decyzje, które zmieniają życie bohaterów w koszmar. O fabule wiemy tyle, że początkowo skupia się na parze, która postanawia przyjąć dwuznaczną propozycję pewnej tajemniczej kobiety.
Ekipa producentów wygląda imponująco Robert Zemeckis ("Forrest Gump"), Charles Roven ("Mroczny rycerz", "Legion Samobójców"), Jack Rapke ("Cast Away. Poza światem"). Mamy nadzieję, że Netflix nie zawiedzie oczekiwań.

 
Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny