"Kino gatunkowe było w Polsce pogardzane, ale to się zmienia". Zbliża się Octopus Film Festival

"Pulp Fiction" czytane na żywo przez Krystynę Czubównę i Krzysztofa Knapika oraz impreza z Wixapolem po seansie "Mortal Kombat" to tylko niektóre z atrakcji nadchodzącego Octopus Film Festival. Rozmawiamy z jego dyrektorem programowym, Grzegorzem Fortuną.

Druga edycja festiwalu odbędzie się ponownie na terenie Stoczni Gdańskiej między 7 a 11 sierpnia. Wyświetlonych zostanie ponad trzydzieści filmów gatunkowych - pojawią się kultowe filmy sprzed lat oraz zupełnie nowe produkcje. Część pokazów odbędzie się w mało oczywistych miejscach, widzowie będą mogli też bawić się na imprezach nawiązujących klimatem do wybranych produkcji.

Szczególnie ciekawie zapowiada się seans "Pulp Fiction" Quentina Tarantino, z którego dialogi na żywo odczytają Krystyna Czubówna i Tomasz Knapik.

O szczegółach opowiedział nam Grzegorz Fortuna, Dyrektor Programowy Festiwalu.

Karnety i pojedyncze bilety na filmy rozeszły się błyskawicznie. Co tak bardzo przyciąga widzów?

Grzegorz Fortuna: Mam nadzieję, że to nie zabrzmi nieskromnie, ale chyba pewna odmienność Octopusa od innych festiwali, związana też z naszą otwartością na widza. Większość festiwali w Polsce stawia na kino artystyczne i społecznie zaangażowane, w większości przypadków wiąże się to z czerwonymi dywanami, wystawnymi galami itd. My organizujemy festiwal w Stoczni Gdańskiej, która jest zardzewiała i pokryta patyną, no i stawiamy na kino gatunkowe - często ambitne, ale przede wszystkim dające rozrywkę. Wychodzimy z założenia, że kino to nie tylko sztuka, ale przede wszystkim wielka przygoda i widzowie chyba to czują.

Na pewno wielką rolę odgrywają także pokazy specjalne, które są poniekąd niepowtarzalnym doświadczeniem. Każdy może obejrzeć sobie "Pulp Fiction" na laptopie albo telewizorze, ale "Pulp Fiction" z Krystyną Czubówną i Tomaszem Knapikiem na wokalu to już coś, czego można doświadczyć tylko na Octopusie.

Wśród legendarnych produkcji pojawiają się też zupełnie nowe filmy. Które z nich, w twojej ocenie, mają szansę stać się kultowymi? Ja stawiam na "Mandy".

Pokazywanie nowych filmów gatunkowych, które nie pojawiają się na innych festiwalach w Polsce, to dla nas bardzo istotna część Octopusa. Myślę, że "Mandy" rzeczywiście jest naturalnym kandydatem do tytułu filmu kultowego - jest zupełnie szalony, no i ma w obsadzie legendarnego Nicolasa Cage’a, czyli aktora, który stał się memem.

Ja stawiałbym jeszcze na niezwykle subtelny i inteligentny horror "In Fabric" Petera Stricklanda, opowiadający o przeklętej sukience i odwołujący się do włoskiego kina lat siedemdziesiątych. Równie mocnym kandydatem jest "Łowca głów", czyli surowe, niskobudżetowe fantasy o wikingu, który stara się pomścić śmierć córki.

Długo szukaliśmy filmu, który Krystyna Czubówna mogłaby przeczytać razem z Tomaszem Knapikiem. "Pulp Fiction" okazało się idealnym wyborem - to kultowy tytuł, który ludzie znają i kochają, w dodatku obchodzi w tym roku dwudziestopięciolecie, a widzowie zapewne chętnie powtórzą sobie ten film przed premierą "Pewnego razu w Hollywood". No i "Pulp Fiction" ma doskonałe dialogi. Jestem pewien, że w wykonaniu tego duetu zabrzmią wspaniale.

Są też polskie produkcje - "Ja teraz kłamię", "Monument", "Wilkołak" i przedpremierowo "Mowa ptaków". W Polsce jest miejsce na kino gatunkowe?

Zdecydowanie tak! Kino gatunkowe było w Polsce pogardzane przez całe dekady, ale to się na szczęście zmienia. Pokolenie dzisiejszych debiutantów wychowywało się już nie w DKF-ach, ale w wypożyczalniach kaset wideo, co przełożyło się też na nieco odmienny zbiór inspiracji. Gatunkowe tropy widać u Jagody Szelc ("Wieża. Jasny dzień" i właśnie "Monument") czy Agnieszki Smoczyńskiej ("Córki Dancingu" i "Fuga"). Młodzi twórcy coraz częściej umieją z gatunku inteligentnie korzystać. Bardzo zależy nam na tym, żeby to zauważać i doceniać.

Klimat festiwalu tworzą też wydarzenia towarzyszące - imprezy, wykłady, spotkania. Co przygotowaliście w tym roku? 

Gościem festiwalu będzie włoska legenda kina gatunkowego, Sergio Martino, który spotka się z widzami aż czterokrotnie. Pokazowi "Mowy ptaków" będzie towarzyszyło spotkanie z Xawerym Żuławski i Sebastianem Fabijańskim, seansowi "Monumentu" spotkanie z Jagodą Szelc, a pokazowi "Ja teraz kłamię" spotkanie z Pawłem Borowskim i Łukaszem Dzięciołem.

Z widzami spotkają się także Krystyna Czubówna i Tomasz Knapik. Odbędą się także dwa wykłady - Paweł Mościcki opowie o metafizyce "Mad Maxa", a Giovanni Modica o twórczości Sergia Martina.

Z kolei pokazowi "Mortal Kombat" towarzyszył będzie rave zorganizowany we współpracy z Wixapolem i Ulicą Elektryków.

Seans Ukryty to jedna wielka tajemnica. Widzowie kupują bilety i stawiają się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze, a my ich porywamy. Nie wiedzą, gdzie ich zawieziemy ani jaki film zobaczą. Gdybyśmy zdradzili choć jeden szczegół więcej, zepsulibyśmy niestety wszystkim zabawę.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny