Zmarł aktor teatralny i filmowy Jan Kobuszewski

Wybitny aktor teatralny i filmowy, komik, reżyser, wykonawca skeczy i piosenek zmarł w sobotę o godz. 9. Informację o śmierci artysty potwierdziła PAP dyrekcja Teatru Kwadrat w Warszawie. 19 kwietnia Jan Kobuszewski świętował 85. urodziny.

Informację o śmierci aktora przekazała PAP dyrekcja stołecznego Teatru Kwadrat, który przebywa na gościnnym tournee w Holandii.

Agnieszka Osiecka nazywała Jana Kobuszewskiego "zmarnowanym Chaplinem polskiego kina", wielu określało go mianem "największego aktora komediowego w Polsce". Zagrał pamiętnego majstra w kabarecie "Dudek" i przezabawnego Pana Janka w Kabarecie Olgi Lipińskiej.

Jan Kobuszewski ur. 19 kwietnia w 1934 r. w domu przy ul. Nadwiślańskiej 3 na warszawskim Nowym Bródnie. Jego ojcem był Edward Kobuszewski, a matką - Alina z Kowalskich. Jan miał dwie starsze siostry - urodzoną w 1920 r. Marię i półtora roku młodszą od niej Hannę.

Aktor filmowy i teatralny

W 1952 r., "świetnie przygotowany ponownie stawił się na egzamin" w warszawskiej PWST i dostał się bez problemu. Studia aktorskie ukończył w 1956 r. W tym samym roku - 21 stycznia - zadebiutował rolą dyplomową Cara Dormindonta w "Żołnierzu i biedzie" Samuela Marszaka na scenie Teatru Młodej Warszawy, w którym występował przez dwa sezony, by następnie na rok przenieść się do Teatru Klasycznego.

Kobuszewski przez ponad 20 lat pracował w teatrach dramatycznych: w latach 1958-64 i 1969-75 grał w warszawskim Teatrze Polskim, w okresie 1964-69 występował w Teatrze Narodowym, sezon 1975-76 spędził w Teatrze Nowym w Łodzi.

W 1976 r. - jak się okazało do końca kariery scenicznej w 2013 r. - związał się z Teatrem Kwadrat w Warszawie. Do dokonań Kobuszewskiego na tej scenie należą, m.in.: Rotmistrz w "Damach i huzarach" Aleksandra Fredry (1977), tytułowy "Wstrętny egoista" Francoise Dorin (1977) w jego reżyserii, Człowiek ze sztuki "Czy zna pan Mleczną Drogę" Karola Wittlingera (1979) czy tytułowy "Czarujący łajdak" Pierre'a Chesnota (1985) we własnej reżyserii.

W ostatnich dekadach w Teatrze Kwadrat współpracował m.in. z Marcinem Sławińskim, u którego zagrał Elwooda Dowda w spektaklu "Mój przyjaciel Harvey" (1995, 2006) i Anioła Stróża w "Przyjaznych duszach" Pam Valentine (2008). Wcielił się w postać Spriggsa w "Złodzieju" Erica Chappella w reż. Janusza Majewskiego (2001). W 2003 r. powrócił do repertuaru klasycznego i wystąpił w roli Pantalona w "Słudze dwóch panów" Carla Goldoniego w insc. Waldemara Matuszewskiego.

Wielokrotnie uhonorowywany

Aktor otrzymał wiele odznaczeń. W 1975 r. przyznano mu Złoty Krzyż Zasługi, w 1979 r. - Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 1998 r. - Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (1998). W 2012 r. odznaczono go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski "za wybitne zasługi dla kultury polskiej, za osiągnięcia w pracy artystycznej".

W 1981 r. wręczono mu Odznakę Zasłużonego Działacza Kultury, a w 2006 r. - Złoty Medal - Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W 1977 r. w jego ręce powędrował Złoty Ekran, a w 2005 r. - SuperWiktor. Rok wcześniej odcisnął też swoją dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. W 2016 r. Jan Kobuszewski otrzymał Nagrodę im. Cypriana Norwida - "Dzieło Życia", przyznawaną za całokształt twórczości.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Nie żyje Jan Kobuszewski
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 3

    Panie majster jsk Pan mogl nam to uczynic. Panie Janku to bylo nie fair.

  • adrian.swojak

    Oceniono 2 razy 2

    Jedyny w swoim rodzaju. Śpj spokojnie p. Janie.

  • cynnik2

    Oceniono 1 raz 1

    Szok... kto zostanie po naszych mistrzach...? Panie Janku, do zobaczenia... gdzieś tam, po drugiej stronie...

  • zorro318

    0

    Jasiu, Jasiu !!! jaki Jasiu? Janko Buszewski, ty kre'tynie! Zapowiedziec pana? Sam sie zapowiem, ty kre'tynie!
    Kiedy moj stary w towarzystwie dwoch zyrantow wniesli na czwarte pietro telewizor marki Szmaragd 902 wartosci polrocznych zarobkow mojej mamy (biologa w PZH) trafilismy na pierwszy, chyba, polski serial "Barbara i Jan".
    Potem byl "Wielokropek..." z Janem Kociniakiem. ( Nie mylic z Maniusiem Kociemniakiem vel Marian Kociniak.)
    Jeszcze jeden, ten dobry kawalek wspomnien odchodzi w niebyt, a ja znowu na wyprawach dalekich, pod obcymi gwiazdami.

  • orghal

    0

    Żegnam giganta z dalekiego kraju. Ale się smutno zrobiło, niezapomniany człowiek.

  • stork40

    0

    świetny aktor Niech Pan spoczywa w spokoju. Jest Pan nadal Wielki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX