Czy da się zarobić na piłce? "Jak będziesz wyciągać pieniądze, to klub zacznie się degradować"

- W zarządzaniu klubem ważny jest pierwiastek zdrowego rozsądku i to, by nie ulegać emocjom, o co w piłce nożnej łatwo - mówił w TOK FM Bogusław Leśnodorski.

Gościem programu Mikołaja Lizuta był Bogusław Leśnodorski, prawnik, były prezes i współwłaściciel Legii Warszawa. Na początku roku zaangażował się w proces – przynajmniej na razie skuteczny - ratowania Wisły Kraków.

Leśnodorski opowiadał, że zarządzanie klubem piłkarskim jest dużo trudniejsze, niż prowadzenie innego rodzaju firm. - Bo w piłce jest bardzo dużo emocji. Kluby mają wielu interesariuszy. W piłkę warto inwestować, jeżeli priorytetem będzie doprowadzenie do tego, żeby robili to odpowiedni ludzie. Muszą mieć bezpiecznik emocjonalny. Wśród zarządzających muszą mieć osoby, które mają pierwiastek zdrowego rozsądku – mówił Bogusław Leśnodorski.

Były właściciel Legii komentował też zaangażowanie środowiska kibiców – szczególnie grupy "Sharks" – w zarządzanie Wisłą Kraków tuż przed tym, jak klub popadł w bardzo poważne tarapaty. - To był chyba pierwszy taki przypadek w Polsce. Ten eksperyment się nie udał – ocenił Leśnodorski.

Jak dodał, nie można wkładać wszystkich kibiców w Polsce do jednego worka. - Na trybunach mamy cały przekrój społeczeństwa. Zarządzanie takim klubem to jest chodzenie po polu minowym. W Polsce z oprawami (meczu - red.) kłopot jest coraz mniejszy, chociaż treści "od czapki" też się pojawiają i to jest ewidentnie złe. Problemy z kibicami pojawiają się głównie, gdy drużyna gra w europejskich pucharach. Przepisy i standardy są inne niż nasze. Koszty takiej zabawy są duże i mogą zabić. To nie jest kwestia układania się z kibicami na sztywno, tylko zbudowania sytuacji, że wszyscy rozumieją, gdzie jest ta granica – tłumaczył prawnik.

Mikołaj Lizut pytał Leśnodorskiego, czy inwestując pieniądze w polski klub piłkarski, da się na nim zarobić. - Polskie kluby piłkarskie przy kosztach 30-40 mln zł, mogą przychody do 50 mln zł. Trzeba zarabiać jak najwięcej i od razu inwestować, żeby nie stać w miejscu. Nie można z tego wyciągać kasy. Jak zaczniesz to robić, to klub zacznie się degradować – ocenił Bogusław Leśnodorski.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM