Zarobki w NBP. Albo prezes zarobi więcej, albo jego współpracowniczki - mniej. Ustawa podpowiada o ile

Ustawa o jawności zarobków w Narodowym Banku Polskim nakłada na NBP obowiązek ujawnienia znacznie większej liczby danych, niż te, które znalazły się w zestawieniu opublikowanym już przez bank centralny. Z przepisów wynika również, że obecne wynagrodzenia będą musiały się zmienić.

Przyjęta przez parlament w styczniu tego roku ustawa o jawności zarobków w NBP przewiduje m.in., że maksymalne wynagrodzenie dla pracowników banku centralnego, z wyłączeniem wiceprezesów oraz członków zarządu, nie może przekroczyć 0,6-krotności wynagrodzenia Prezesa NBP. Na liście ujawnionej przez bank nie znalazły się jednak informacje o pensjach prezesa czy jego zastępców. Jest za to zestawienie przede wszystkim zarobków dyrektorów departamentów i ich zastępców. 

Zainteresowanie mediów i opinii publicznej wzbudziły przede wszystkim informacje dotyczące stanowisk zajmowanych przez bliskie współpracowniczki prezesa Adama Glapińskiego. I tak: na stanowisku dyrektora Departamentu Komunikacji i Promocji NBP, które zajmuje Martyna Wojciechowska, średnia pensja w 2018 roku wyniosła 49,5 tys. zł. Na stanowisku dyrektora departamentu - szefa gabinetu prezesa (tę funkcję pełni Kamila Sukiennik) zarabiało się średnio 42,7 tys. zł. 

Zarobki w NBP do obniżki?

Wczoraj jednak poseł PO Krzysztof Brejza ujawnił odpowiedź, jaką otrzymał z NBP na pytanie o zarobki prezesa banku, Adama Glapińskiego. Z pisma, które polityk zamieścił na Twitterze wynika, że jest to kwota 59 134 zł brutto miesięcznie, uwzględniając m.in. dodatek stażowy czy premie i nagrody. Z prostych obliczeń wynika więc, że jeśli 0,6 tej kwoty to 35 480 zł - to właśnie tyle mogą zarabiać (przy założeniu, że to kwota zawierająca np. premie, dodatki) podwładni prezesa, którzy nie są członkami zarządu banku.

A to z kolei oznacza, że pensje dyrektor departamentu komunikacji czy też szefowej gabinetu zostaną obniżone - w pierwszym przypadku o niespełna 15 tys. zł, a w drugim - o niecałe 8 tys. zł. Innym rozwiązaniem byłoby podwyższenie wynagrodzenia prezesa, co pozwoliłoby zachować na wysokim poziomie część lub nawet wszystkie pensje dyrektorów departamentów. Warto zauważyć, że powyżej progu 35 tys. zł znajdują się zarobki również innych dyrektorów departamentów, np. innowacji finansowych, prawnego czy stabilności finansowej.  

Wysokość pensji w tych departamentach jest o tyle istotna, że - jak zwracał uwagę w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u Jacek Kseń, były prezes Banku Zachodniego WBK -  NBP musi zatrudniać najlepszych specjalistów, których należy wynagradzać zgodnie z warunkami rynkowymi. - Tylko wtedy jest szansa pozyskania najlepszej klasy specjalistów. Dlatego to musi być zbliżone do banków komercyjnych - stwierdził. Dodał, że rozwiązaniem sytuacji byłoby skorzystanie z badań rynkowych, które porównują zarobki w różnych instytucjach i firmach, na tych samych stanowiskach, i wskazują widełki, które można określić jako średnią rynkową. 

Zwracał też uwagę, że poza samą wysokością zarobków, które pobiera dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji, dziwi go brak proporcji w porównaniu do wydziałów merytorycznych. Np. w przypadku dyrektora Departamentu Zarządzania Ryzykiem jest to kwota 28 602 zł miesięcznie. - Co jest najważniejsze w NBP? Po pierwsze inwestycje rynkowe. Najwyższej klasy specjaliści - bo o takich trzeba konkurować z bankami prywatnymi - lokują nasze nadwyżki państwowe, ogromne kwoty, na rynkach światowych. Muszą to być wielkiej klasy specjaliści, żeby znaleźć bezpieczne obligacje, kruszce, akcje, żeby nasze nadwyżki mądrze ulokować. A ci ludzie zarabiają po 20 kilka tysięcy - zwracał uwagę Jacek Kseń. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (4)
Ile zarabia Martyna Wojciechowska, a ile Adam Glapiński? Pensje w NBP do zmiany?
Zaloguj się
  • rms020

    Oceniono 1 raz -1

    Departament Komunikacji i Promocji NBP
    nie radzi sobie z komunikacją ze społeczeństwem
    wpadka za wpadką w NBP
    a może szefowa tego działu ma za niską pensję?
    a może mała podwyżka
    by zmotywować...

  • atyn

    Oceniono 2 razy 0

    Fajne Blondyny. Też bym bzyknął nawet u siebie na wsi, a co dopiero w szwajcarskiej willi😈.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Teraz czas na zarzady bankow korporacyjnych i zarzadu spolki agora, nie wstydzcie sie opublikujcie, niby nie ma prawnego obowiazku ale dla idei transparentosci o ktorej przeciez tyle lat walczycie byloby to mile widziane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX