Tchórzewski mówił o rekompensatach dla przemysłu, a potem... uciekł przed dziennikarzami

Program rekompensat dla przemysłu energochłonnego powinien się znaleźć w planie obrad rządu na przełomie półrocza - poinformował we wtorek w Katowicach minister energii Krzysztof Tchórzewski. O szczegółach rozmawiać nie chciał i po debacie... uciekł przed dziennikarzami.

Podczas panelu na temat polityki energetycznej, który odbył w ramach katowickiego Europejskiego Kongresu Gospodarczego Tchórzewski poinformował, że program rekompensat dla przemysłu energochłonnego jest już na końcówce. Jednak już po dyskusji nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy. 

Wcześniej Jadwiga Emilewicz, szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii, mówiła, że ustawa dla przemysłu energochłonnego trafi dopiero wtedy, gdy wyjaśnia się sprawa ustawy z grudnia o cenach prądu. - Nie można w nieskończoność czekać na regulacje, która pozwoli firmom utrzymać konkurencyjność, poprzez obniżenie dla nich cen energii elektrycznej – komentował Janusz Steinhoff, były minister gospodarki.

Jego zdaniem takie firmy mogą zacząć wynosić się z Polski. Jego zdaniem niepokojącym sygnałem jest zawieszenie produkcji surowcowej w krakowskiej hucie.

Na początku maja ArcelorMittal poinformował, że czasowo redukuje produkcję stali w Europie o ok. 3 mln ton w skali roku. Arcelor zamierzał m.in. czasowo wstrzymać produkcję surowcową w Krakowie i ograniczyć produkcję w Asturias w Hiszpanii. Spółka tłumaczyła decyzję słabnącym popytem, rosnącym importem przy niewystarczającej ochronie rynku UE, wysokimi kosztami energii i rosnącymi kosztami CO2.

ArcelorMittal informował, że produkcja surowcowa stali w zakładach w Krakowie (wielki piec i stalownia) będzie czasowo wstrzymana. Jak podano, polski rynek stali szczególnie mocno ucierpiał z powodu prawie czterokrotnego wzrostu rok do roku importu rosyjskiej stali w 2018 roku i przy jednych z najwyższych cen energii elektrycznej w Europie.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM