Ceny prądu będą zamrożone, ale nie dla wszystkich. "Po wyborach to uderzy w ludzi ze zdwojoną siłą"

Do końca roku ceny prądu pozostają zamrożone - taki przekaz płynie od polityków partii rządzącej. Z przegłosowanej w nocy przez Sejm nowelizacji wynika jednak, że są odbiorcy którzy po 1 lipca zapłacą za energię więcej niż dotychczas.

Sejm uchwalił w czwartek - bez poprawek - nowelę zamrażającą ceny prądu przez cały 2019 rok, m.in. dla gospodarstw domowych, mikro- i małych firm, szpitali, jednostek sektora finansów publicznych, w tym samorządów. Chodzi o poselską nowelizację "ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, ustawę o efektywności energetycznej oraz ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych". Za uchwaleniem nowelizacji głosowało 259 posłów, przeciw było 145, a 22 wstrzymało się od głosu.

Do końca roku ceny prądu pozostają zamrożone - taki przekaz płynie od polityków partii rządzącej. Z przegłosowanej w nocy przez Sejm nowelizacji wynika jednak, że są odbiorcy którzy po 1 lipca zapłacą za energię więcej niż dotychczas. Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapewnia, że ceny prądu - które rząd zamroził na początku roku - dla większości odbiorców nadal będą zamrożone. - Gospodarstwa domowe są w pełni bezpieczne, instytucje publiczne, szpitale, samorządy, pawie 2 miliony mikro przedsiębiorców, oraz 60 tysięcy małych - mówił minister. Więcej zapłacą za to średnie i duże firmy, które będą kupowały energię po cenach rynkowych, a dopiero potem będą mogły wystąpić o rekompensatę.

Projekt nie podoba się opozycji. - Stawia na głowie zasady ekonomii. To jest przygotowane tylko na ten rok, a po wyborach to uderzy ludzi ze zdwojoną siłą. - uważa poseł PO Andrzej Czerwiński

Nowela trafi teraz do Senatu, który najprawdopodobniej będzie musiał się zebrać na dodatkowym posiedzeniu w czerwcu, tak aby ustawa weszła w życie przed 1 lipca

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM