Allegro grozi wysoka kara finansowa. Serwis znalazł się na celowniku UOKiK-u

Serwis aukcyjny Allegro znalazł się na celowniku UOKiK-u. Urzędnicy uznali, że platforma nadużywa swojej pozycji na rynku, faworyzując własny sklep internetowy. Serwisowi grozi wysoka finansowa kara.

- Ponad dwuletnia kontrola wykazała, że platforma Allegro tak pozycjonowała swoje produkty, by były częściej wybierane od innych. A to wbrew zasadom - tłumaczył prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsymentuu, Marek Niechciał.

- Drugi zarzut jest taki, że [firma - red.] stosowała metody promocji, które były albo niedostępne dla innych sklepów, albo były trudno dostępne - mówił Niechciał. 

Zdaniem prezesa UOKiK, wszystko działo się "ze szkodą dla klientów, ale przede wszystkim dla innych e-sprzedawców". - Myśleli, że mamy taki rynek, na którym wszyscy mają równe szanse. I okazywało się, że ten, kto jest właścicielem tego rynku i ma sklep, to jednak jego oferta ma trochę lepszą pozycję - dodał. 

W komunikacie wystosowanym po ogłoszeniu decyzji przez UOKiK - Allegro odpowiada, że zawsze działało zgodnie z prawem. "Oficjalny Sklep Allegro, który jest przedmiotem zainteresowania UOKiK, odpowiada za mniej niż 1% sprzedaży na całej platformie i przede wszystkim uzupełnia luki w ofertach sprzedawców, na przykład podczas szczytów zakupowych" - czytamy w komunikacie.

Jeśli jednak zarzuty UOKiK się potwierdzą, serwisowi grozi nawet 170 milionów złotych kary.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM