Coraz więcej prób samobójczych dzieci i młodzieży. Państwo zwleka z udzieleniem pomocy

Polska młodzież w sytuacji kryzysowej nie może liczyć na szybką i fachową pomoc psychiatryczną - alarmują psychiatrzy. Tymczasem przybywa prób samobójczych dzieci i nastolatków.

Chodzi o to, że brakuje lekarzy, a przez to kolejki w poradniach są nawet wielomiesięczne. Długi jest też czas oczekiwania na miejsce w szpitalu. A prób samobójczych wśród młodych ludzi przybywa. 

Jak przekonują lekarze, młody człowiek w sytuacji kryzysowej nie powinien czekać. Funkcjonować powinien system, który wychwyci jego problemy: odpowiednio przygotowany rodzic, lekarz, ale też nauczyciel.

Spóźniona pomoc

Dr n. med. Marta Kaczyńska-Haładyj opisuje, jak nie powinno się zachowywać otoczenie młodej osoby, która ma kłopoty ze zdrowiem psychicznym. - Żeby nie było krytykowania i stygmatyzowania "bo ty jesteś leniwy", " bo ciebie nie stać na więcej", "bo nie potrafisz tego rozwiązać". 

Stąd właśnie potrzeba zmian - przekonuje Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, do którego zgłaszają się rodzice młodych ludzi w kryzysie.

Główny problem to brak miejsc: obłożenie szpitali psychiatrycznych i oddziałów dla dzieci i młodzieży. W województwie mazowieckim jest ono cały czas na poziomie 150 - 160 proc. 

Niedawno powstał przy ministrze zdrowia zespół ds. psychiatrii dzieci i młodzieży. Jego celem jest wypracowanie systemowego podejścia do problemu w Polsce.

Ciemna liczba samobójstw najmłodszych

Temat samobójstw dzieci i młodzieży był kilka tygodni temu tematem audycji Pawła Sulika w TOK FM. Goszcząca w studio Lucyna Kicińska, koordynatorka programu pomocy telefonicznej z fundacji "Dajemy dzieciom siłę", zwróciła uwagę na to, że Polska jest drugim po Niemczech krajem z największą skalą problemu, a oficjalne statystyki rejestrują tylko ułamek sytuacji, gdy dziecko targnie się na swoje życie.

- Warto zauważyć, że do statystyk trafia niewiele zarówno podjętych prób samobójczych jak i udanych prób samobójczych. W 2017 roku, jeśli chodzi o Polskę, będzie ok. 550-600 zarejestrowanych prób samobójczych, jeśli chodzi o udane próby, to może być ich 150 do 200. (...) Warto pamiętać, że Światowa Organizacja Zdrowia mówi, iż każdą zarejestrowaną próbę samobójczą należy przemnożyć od 100 do 200 razy, żeby otrzymać realną liczbę podjętych prób - mówiła Kicińska.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (14)
Coraz więcej prób samobójczych dzieci i młodzieży. Państwo zwleka z udzieleniem pomocy medycznej. Za mało miejsc w szpitalach
Zaloguj się
  • parazyd

    Oceniono 5 razy 3

    Polska młodzież w sytuacji kryzysowej może liczyć na szybką i fachową pomoc pedofilską.

  • omizq

    Oceniono 2 razy 2

    Ilość to jedna kwestia, jednak jakość tej pomocy to największy problem. Wielu psychologów zwyczajnie nie umie pomóc młodym pacjentom. Recytowanie formułki z książki to niestety za mało...

  • bartooolooo

    Oceniono 6 razy 2

    Pokolenie FB, snapchatów, insta i grinderów. Takie życia, bez perspektyw, w przeludnieniu, z wmontowaniem w dzieciństwie osobowością narcystyczno - borderlineową wmontowaliśmy tym dzieciom. My, dorośli.

  • vontomke

    Oceniono 1 raz 1

    Polska jest pierwsza w UE i 15 na świecie jeśli chodzi o liczbę samobójstw. KK stworzył w Polsce kult obwiniania się, wpaja grzech po to by móc rozdawać "rozgrzeszenie". To indoktrynacja religijna nas wyróżnia na tle UE, a nie snapczaty i fejsbuki. I ta indoktrynacja łamie całkowicie kręgosłup moralny dzieciom, a teraz już dzieciom tych dzieci. W Polsce kościół rości sobie prawa do "opieki duchowej" i próbuje ośmieszyć psychologię i psychiatrię, ludzie wstydzą się chodzić po pomoc albo jej po prostu nie mają. Inna kwestia to wychowanie w powszechnej nienawiści - porozmawiajcie z dziećmi co myślą o uchodźcach.

  • Wiktoria Ratuj

    0

    Vontonke nie masz racji. Ja miałam ten sam problem jeśli chodzi o samobójstwo i to właśnie KK mi pomógł z tego wyjść m. Inn przez skierowanie mnie do psychologa. Twoja wypowiedź jest wyssana z palca!

  • shtalman

    0

    Najważniejsze że ci nienarodzeni poczęci mają świetną opiekę Kai Godek, ciężko harującej za 3400PLN z majątku Skarbu Państwa

  • pwiejacz

    0

    Zamiast leczyć skutki, powinniśmy zwalczać przyczyny. Narkotyki i dopalacze wydają się przyczyną ale nią nie są: z jakiegoś powodu młodzi ludzie po nie sięgają. W dzisiejszym kolesiowskim świecie brak jest perspektyw dla dorosłych. Jakie wskazówki mogą więc dorośli przekazywać dzieciom? A skoro tak, to w umysłach młodzieży powstaje pustka. Pustkę tą starają się wypełnić FB i inne media społecznościowe - ale to jest takie samo oszukiwanie samego siebie jak słynna szklanka wody "zamiast".

  • fonchol

    Oceniono 2 razy 0

    dobór naturalny.............................i tyle

  • el.pistolero

    Oceniono 6 razy 0

    Państwo, szkoła itd, a gdzie w tym wszystkim są rodzice, często kompletnie olewający wychowywanie własnych pociech pod przykrywką głupiego sloganiku "bezstresowe wychowanie". Wg rodziców owa bezstresowść, to pociechy; robota co chceta...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX