Będą przesłuchiwać kobiety, bo szukały informacji o aborcji? Prof. Płatek radzi, jak się zachować

Strony internetowe doradzające w kwestii aborcji łamią prawo? Tak twierdzi Fundacja Pro Prawo Do Życia, która zawiadomiła w tej sprawie prokuraturę. - Informowanie to nie przestępstwo - twierdzi prof. Monika Płatek.

Fundacja złożyła do prokuratury zawiadomienie w sprawie działalności jednego z forów internetowych. Chodzi o wpisy zawierające porady na temat aborcji farmakologicznej. Zdaniem organizacji, doszło do złamania prawa. Instytut powołuje się na przepis kodeksu karnego, mówiący o “udzieleniu kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub nakłanianie jej do tego”.

"Nakłanianie to co innego niż informowanie"

Zdaniem prof. Moniki Płatek, prawniczki z UW, w tym przypadku do złamania prawa nie doszło. - Nakłanianie to co innego niż informowanie. Jednym z elementów praw reprodukcyjnych jest prawo do terminacji ciąży i każdy ma prawo pozyskiwać na ten temat informacje - wyjaśniła w audycji "Analizy" w TOK FM.

Prawniczka podkreśliła też, że państwo gwarantuje obywatelom prawo do informacji, edukacji i  poradnictwa w sprawie przerywania ciąży oraz dostępu środków umożliwiających korzystania z tego prawa. Przytoczyła mówiące o tym zapisy z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Strony internetowe informujące o aborcji wypełniają więc lukę, której nie wypełnia władza

- zauważyła prof. Monika Płatek.

Prowadząca audycję Agata Kowalska, zwróciła jednak uwagę na problem, że granica między udzielaniem informacji a pomocnictwem może być płynna, zależna od interpretacji sędziego. Przypomniała również sprawę z Opola, w której sąd skazał matkę 16-latki za pomoc córce w dokonaniu aborcji. Kobieta kupiła dla niej przez internet tabletki wczesnoporonne. Kara - rok pozbawienia wolności w zwieszeniu.

Zawieziesz na zabieg - to przestępstwo? 

- Czy jeżeli mąż zawiezie żonę do zagranicznej kliniki aborcyjnej, to już jest pomocnictwo? Albo jeżeli zrobię herbatę koleżance, która źle się czuje po zażyciu tabletek poronnych, to mogę być za to skazana? - pytała Agata Kowalska.

Obawiam się, że w tym momencie lepiej o tej koleżance nie wspominać. I powiedzieć, że do kliniki jechało się w pojedynkę

- radzi prof. Płatek.

Przyznała, że sytuacja, w której zrobienie komuś herbaty jest ryzykowne to paranoja. - Żyjemy w kraju, w którym “wiedzące” kobiety traktuje się jak wiedźmy, szuka się zastępczej formy polowania na czarownice - skwitowała.

Jeżeli doniesienia fundacji potwierdzą, może się zdarzyć, że kobiety, które poszukiwały informacji na stronach, których dotyczy zawiadomienie, zostaną wezwane na przesłuchanie.

- W takiej sytuacji nie dajmy się ścigać. Czyli przypominajmy, że władza nie wywiązuje się z całości swoich obowiązków przestrzegania praw reprodukcyjnych kobiet - radziła Płatek.

Jak rozmawiać z policją? Inscenizacja 

Agata Kowalska podkreśliła jednak, że na wezwanie prokuratury i tak trzeba się stawić. Razem z profesor Płatek “odegrały” na koniec audycji scenkę, w której prawniczka pokazała, w jaki sposób rozmawiałaby z prokuraturą, gdyby wezwaną ją na przesłuchanie w tego typu sprawie.

- Czy była pani w ciąży? - dziennikarka wcieliła się na moment w rolę przesłuchującego prokuratora.

- Na jakiej podstawie mam udzielać takiej informacji? - odparła prof. Płatek, wcielając się z kolei w rolę przesłuchiwanej.

- Czy szukała pani informacji na temat przerywania ciąży?

- Tak, jak chciałam, to szukałam.

- Wie pani, że to może być przestępstwo?

- Poszukiwanie informacji to nie przestępstwo.

- Przerwała pani ciążę?

- To nie jest pani sprawa. 

- Jeżeli pani przerwała, może to oznaczać, że ktoś popełnił przestępstwo pomagania w dokonaniu aborcji.

- To nie jest pani sprawa. Odmawiam udzielenia takiej informacji. Nie mam obowiązku opowiadać się co do takich spraw. Tym bardziej, jeżeli mogę w ten sposób zaszkodzić bliskim.

Miejskie szpitale bez klauzuli sumienia? "Nikt nie będzie prawił kazań"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (173)
Gdy prokurator pyta o przerywanie ciąży. Prof. Płatek radzi, jak się wtedy zachować
Zaloguj się
  • benzyl

    Oceniono 64 razy 56

    I jeszcze jedno, organizacja Ordo Iuris jest organizacją przestępczą, i we Francji i Brazylii jest zakazana jej działalność.

  • endrju1521

    Oceniono 43 razy 37

    Wiedza jest przestępstwem w faszystowskim państwie !

    Spalcie więc wszystkie książki, tak jak już to raz zrobiliście !

  • me_on_gazeta

    Oceniono 38 razy 36

    Nie można tego ordo iuris zdelegalizować? Tzn. wiem, że za obecnej władzy się nie da, ale może chociaż zacząć pracować nad delegalizacją? Ich działania noszą znamiona prześladowania innych.

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 40 razy 32

    Wiedza to coś więcej niż wydaje się polskim fanatykom religijnym, dla których wiedza to zbiór wierzeń i okrojonych z niewygodnych treści danych.
    Dlatego swojemu dziecku od lat wyłuszczam różnice między wiedzą podstawową a podstawą programową.
    Jak wiadomo, w Polsce od lat na treści podręczników i szkolnym przekazie, swoje łapska trzyma religiancka katoprawica.
    Teraz chcą ograniczyć dostęp do wiedzy dorosłym.
    Za chwilę dowiemy się, że Ziemia jest okręgiem a nie kulą.
    Wszak tak jest w Biblii napisane.
    A jak wiadomo, jest to księga samych prawd ostatecznych i cnót wszelakich.
    Mordów rytualnych mianowicie, dzieciobójstwa, ludobójstwa, kazirodztwa, kupczenia ciałami żon, złodziejstwa, męskiego szowinizmu, aprobaty dla niewolnictwa, fanatycznych zwidów i majaczeń, nienawiści etnicznej oraz z dzisiejszej perspektywy, dość wątpliwych moralnie zbiorów nakazów i zakazów.

    Wielki czas, by religiantom pokazać gdzie jest miejsce dla ich moralności i wierzeń.
    W ich domach i kościołach.
    Wyłącznie!

  • remo29

    Oceniono 29 razy 29

    Parę dni temu instalowałem aplikację, dysk mielił i mielił, w końcu wyszedłem z nerw i nacisnąłem guzik "Abort".
    Jestem już spakowany, można po mnie przyjechać.

  • kam.in

    Oceniono 25 razy 25

    To dobry pomysł, żeby podać do sądu ordo luris o prześladowanie. To może też być podstawą do wszczęcia prodcedur o delegalizację tei ultraskiej organizacji.

  • pwiejacz

    Oceniono 24 razy 24

    Zaraz Ordo Iuris będzie wysyłać pornografię dziecięcą do zwolenników aborcji, a następnie powiadamiać policję że ktoś otrzymał to w mailu albo pocztą, więc przynajmniej przez chwilę posiadał - i są na to dowody (od tego kto to nadał).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX