Bartosz Marczuk: 300 zł dla wszystkich rodzin? Absolutnie tak!

- 300 zł dla wszystkich rodzin? Absolutnie tak! Nareszcie przyszedł rząd, który oderwał politykę rodzinną od polityki socjalnej - mówił w TOK FM wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk.

Na program "Dobry start", rząd przeznaczy w tym roku 1,5 mld zł. Jak tłumaczył w TOK FM Bartosz Marczuk z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, na ten cel nie trzeba było szukać dodatkowych pieniędzy w budżecie, bo udał się je “zaoszczędzić” ze środków przeznaczonych na 500 plus.

Rodzice są najlepszymi przyjaciółmi swoich dzieci

- Jestem absolutnie przekonany, że to dobrze, że pieniądze z 300 plus będą trafiały do wszystkich rodzin, również tych najbogatszych - mówił minister w rozmowie z Maciejem Głogowskim. -  Ogromnie się cieszę, że do władzy doszedł rząd, który oderwał politykę rodzinną od socjalnej, czyli powszechnie wspomaga rodziców. Tak jest w krajach Unii Europejskiej - dodał.

Odniósł się w ten sposób do słów krytyki, które pojawiły się przy okazji ogłoszenia przez premiera programu Dobry start, zakładającego, że wszystkie rodziny dostaną 300 zł na wyprawkę szkolną dla dzieci. Zdaniem części komentatorów, te pieniądze nie są potrzebne najbogatszym Polakom.

- Zbudowanie systemu, który by weryfikował dochody, mógłby okazać się jeszcze bardziej kosztowny. Istnieje też przecież cały system wsparcia osób w szczególnie trudnej sytuacji materialnej, czyli program Wyprawka szkolna (chodzi o dofinansowanie zakupu podręczników dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi - przyp.red). Teraz do tego otrzymają dodatkowe 300 zł w ramach "Dobrego startu" - wyjaśniał Marczuk.

Czytaj też: Ruszył program wyprawek dla uczniów. Jest też potrzebny najbogatszym? "Nie muszą składać wniosku"

Minister mówił też, że rząd nie ma zamiaru kontrolować, na co te pieniądze będą wydane. - Wierzymy, że rodzice są najlepszymi przyjaciółmi swoich dzieci i wydadzą te pieniądze rozsądne - stwierdził.

Przypomniał też badania CBOS, które potwierdzają, że rodzice co roku wydają na wyprawkę ok. 700 zł. - To pokazuje, że taki wydatek to dla rodziców racjonalna i naturalna decyzja, dlatego system kontroli nie jest tutaj potrzebny - argumentował Bartosz Marczuk.

Może lepiej dać podręczniki?

- Jeżeli inwestować w część edukacyjną dla dzieci, to inwestować w bezpłatne podręczniki bo to jest powszechna usługa znosząca bariery dostępu. Ale dawanie pieniędzy oznacza, że biedni wydadzą na bieżące potrzeby, a mniej na dzieci. Bogatsi będą mieli dodatkowe pieniądze np. na korepetycje. To jest mechanizm zwiększający nierówność! - podkreślała z kolei w audycji EKG Irena Wóycicka, była wiceminister pracy.

- To jest typowa polityka liberalna i bardzo dziwne, że ten rząd ją uprawia - dodała.

Zdaniem Doroty Gardias, przewodniczącej Forum Związków, rządowy program ma pomóc PiS w nadchodzących wyborach. - Nikt tego nie konsultował w Radzie Dialogu, tam gdzie powinniśmy o tym rozmawiać. Dla PiS, w gorącym okresie wyborczym, to będzie dobry start w wybory - krytykowała.

Zobacz także
Komentarze (2)
Bartosz Marczuk: 300 zł dla wszystkich rodzin? Absolutnie tak!
Zaloguj się
  • cynnik2

    0

    Dobry start? Chyba do sklepu po kolejne pół litra :)

  • cynnik2

    0

    Dane na stronie Ministerstwa Finansów:
    Zadłużenie Skarbu Państwa (SP) na koniec marca 2018 r. wyniosło 958.125,6 mln zł, co oznaczało:
    • wzrost o 6.108,3 mln zł (+0,6%) w marcu 2018 r.,
    • wzrost o 29.652,7 mln zł (+3,2%) od początku 2018 r.
    finanse.mf.gov.pl/zadluzenie-skarbu-panstwa

    Duży okręt hamuje powoli, Krótko: Grecja to był pikuś, bierzemy przykład z Wenezueli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM