Makowski: Chrystus Królem Polski? Nasz Kościół zamiast autentycznych aktów miłosierdzia wybiera celebrę

- Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski w XXI w. to anachronizm. Papież Franciszek to zupełnie inny styl myślenia o chrześcijaństwie i Kościele. A co robi polski Kościół? Zamiast aktu miłosierdzia wobec np. uchodźców i zaproszenia ich tutaj, organizuje celebrę - mówił dr Jarosław Makowski w Radiu TOK FM.

Filozof w audycji Tomasza Stawiszyńskiego "Popołudnie w Radiu TOK FM" zwrócił uwagę, że intronizacja Chrystusa w Łagiewnikach była elementem wielkiej celebry polityczno-religijnej z okazji 1050-lecia Chrztu Polski. Jak przekonywał, trudno tu uciec od kontekstu politycznego, bo od czasu wygranej PiS w wyborach mamy praktycznie sojusz tronu z ołtarzem.

Publicysta przypomniał słowa abp Stanisława Gądeckiego, który czas jakiś po wygranej PiS mówił zachwycony, że nigdy nie było tak dobrych relacji państwa i Kościoła ["Nastąpił ogromny przełom. Po wojnie nie było jeszcze takiego zjednoczenia państwa i Kościoła" - red.].

Zespolenie tronu i ołtarza. Kościół na tym straci

- I rzeczywiście ten sojusz jest silny i nawzajem się legitymizuje. Tam [19 listopada na intronizacji w Łagiewnikach - red.] był Duda, stał dwa metr od naszych biskupów. Takie akty religijne mają legitymizować to, co dzieje się w sferze polityczno-społecznej. Dlatego oceniam to negatywnie. W krótkiej perspektywie ten sojusz się Kościołowi opłaca - dotacje od państwa, ulgi - na mocy ustawy PiS tylko Kościół może obracać ziemią, nikt inny. Jednak w długiej perspektywie Kościół na tym straci, bo tak uczy historia. Zawsze, gdzie dochodziło do zespolenia tronu i ołtarza, Kościół na tym tracił - przypomniał Makowski.

Kościół uprawia religię polityczną, a PiS wybiera ten rodzaj kultu

Według filozofa to, co tak bardzo różni Kościół Franciszka od polskiego Kościoła, to brak autentycznych aktów miłosierdzia.

- Franciszek to zupełnie inny styl myślenia o chrześcijaństwie i Kościele. To, co się wydarzyło w Łagiewnikach, to również zamkniecie Roku Miłosierdzia. A co zrobił polski Kościół?

Zamiast aktu miłosierdzia wobec np. uchodźców i zaproszenia ich tutaj, organizuje celebrę. Jedyne, co Kościół dobrze potrafi i trzeba mu to oddać, to celebracja polityczno-religijna, w której czuje się jak ryba w wodzie. PiS doskonale się w ten styl wkomponowuje w ten rodzaj kultu.

Według filozofa nie ma niewinnej celebracji.

- Hegemonia symboliczna przekłada się na hegemonię polityczną. Dlatego rządzący tak ochoczo podejmują tego typu inicjatywy, bo to wyznacza przestrzeń symboliczną, a ten, kto ma przestrzeń symboliczną, chce mieć przestrzeń kulturową, a ten, kto ma przestrzeń kulturową, ma przestrzeń polityczną. Tutaj jest ten jeden z kluczowych aspektów dlaczego my mamy do czynienia z religią polityczną - ocenił Jarosław Makowski w Radiu TOK FM.

"Ten lud dlatego tak lubi tą pobożność, bo nigdy nie wojował myślą"

- Nie ma silniejsze legitymizacji swoich działań, niż kiedy dostaje się boską pieczę. I to jest ta wielka pokusa, której polscy politycy ulegają i zabiegają o ten stempel. Ale to nie ma nic wspólnego z ewangelią. W tym sensie nie widzę dzisiaj ze strony episkopatu choćby małego światełka, które mówiłoby, że podejmie on wizję Kościoła, którą proponuje nam papież Franciszek, Kościoła ubogiego i dla ubogich. A także Kościoła, który jeśli mówi o miłosierdziu, to również czyni akty miłosierdzia. To jest dokładnie to, o czym mówi Mateusz: ten lud czci mnie tylko ustami... [„Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich jest daleko ode mnie” - cytat z ewangelii Mateusza - red.]. Stąd uwielbienie w celebrze. Tischner mówi: ten lud dlatego tak lubi tą pobożność, bo nigdy nie wojował myślą. A pobożność jest ważna, ale bez rozumu się nie obejdzie - podsumował filozof.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (238)
Makowski: Chrystus Królem Polski? Nasz Kościół zamiast autentycznych aktów miłosierdzia wybiera celebrę
Zaloguj się
  • mirekk55

    Oceniono 39 razy 37

    Szatan oferował mu królestwo ziemskie które odrzucił a nasi Purpuraci poszli na całość i na siłę zrobili go królem.Ja się zastanawiam do jakich absurdów polski kler jeszcze się posunie.

  • death_to_enemies

    Oceniono 128 razy 22

    A najwięcej w sprawie Kościoła mają do powiedzenia ci co nigdy tam nie byli i plują na niego jadem - Szechter i jego szabes goje.

  • jeunesse1

    Oceniono 91 razy 15

    Co tępe lewactwo może wiedzieć o miłosierdziu???Dla was tępaków miłosierdzie to zapraszanie imigrantów...Nie macie pojęcia o czym piszecie. Was lewaków jest 7 %, zatem przeżyjemy takie bzdury jak te "mądrości" Makowskiego. Polski kościół pomaga od wielu już lat na całym świecie potrzebującym .Niesie pomoc wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna .Caritas wspomaga stale różne akcje humanitarne, niesie pomoc w Polsce i różnych zakątkach globu .Pomoc potrzebna jest tam, gdzie powstają problemy ,a rozwiązaniem ich nie jest zapraszanie do Polski imigrantów. Zawsze jednak wybiórcza może u siebie przecież na Czesrskiej zrobić "dom uchodźcy ,skoro zwalnia u siebie pracowników, bo tego badziewia wybiórczego kupuje już tylko garstka zagorzałych lewackich zwolenników...

  • sapere-auso

    Oceniono 20 razy 8

    Dla tych, którzy z lubością pożerają ciało swej bozi i chleją jej krew jest snujący się po Palestynie Żyd Jezus ewidentnie królem (ich) Polski.
    Ci którzy stanowczo wolą wybrać golonkę z piwem nie uznają Jezusa ani za króla, ani nawet za króla golonek.
    Ale można uzyskać consensus zadowalający obie strony:
    zamiast Jezus Król Polski ogłosić Jezus Knur Polski.
    I już - zgoda wszak buduje.

  • westgreg

    Oceniono 25 razy 7

    Wychodzi, że episkopat całkiem po linii z ludem jest (któremu z Franciszkową wizją kościoła jest nie po drodze). Ja problemu nie widzę. Chce mieć ktoś intronizowanego Chrystusa na króla, to trza mu go dać. Toż przecie i katolik obowiązku zbawienia duszy własnej nie ma. Poza tym, wydaje mi się, że Bóg w swoim miłosierdziu prędzej wybaczy głupotę wynikającą z nieświadomości niż działanie z wyrachowania wynikłe.

  • pro11ton

    Oceniono 24 razy 6

    Widzę, że tu pełno biblistów, którzy się podpierają cytatem, że "królestwo moje nie jest z tego świata", głownie po to, żeby ośmieszyć intronizację.

    Po pierwsze: "Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi." - Mt. 28.18.
    Po drugie: credo podaje wyraźnie "przyjdzie sądzić żywych i umarłych". Który władca może sądzić "cudzych" poddanych? Żaden. Władca nieba i ziemi sądzi swoich poddanych".

  • sorrry

    Oceniono 10 razy 4

    Gazwyb niech się lepiej zastanowi, kto się przyczynił do takiego wzrostu potęgi kościoła w ciągu ostatnich 25 lat i czy przypadkiem nie byli to idole gazwybistów, tacy jak Mazowiecki i spółka, przez lata opozycji uwieszeni na kościelnej klamce a później uzależnieni mentalnie i materialnie od tej instytucji.

  • cholonek

    Oceniono 20 razy 4

    "nasz kościół"?
    brawo, blumsztajny...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX