"Usłyszałam, że tu jest Polska i mam mówić po polsku". Mowa nienawiści wobec Ukraińców

Marsz Niepodległości

Marsz Niepodległości (fot. Gazeta.pl)

Nie tylko muzułmanie czy osoby o innym kolorze skóry, ale też Ukraińcy coraz częściej padają ofiarami mowy nienawiści - alarmują organizacje pozarządowe. Nie ma statystyk w tym zakresie, ale będą. Związek Ukraińców w Polsce - w ramach grantu z Fundacji Batorego - zaczął monitoring takich wpisów. Wpisów, których jest coraz więcej. Ale mowa nienawiści jest także na ulicy.

Pani Mariana mieszka w Lublinie od kilku lat. Zrobiła doktorat, ma zajęcia ze studentami, prowadzi audycje w jednej z lokalnych rozgłośni. Przyznaje, że do tej pory relacje z Polakami układały się naprawdę dobrze. Aż do teraz. Niedawno idąc ulicą rozmawiała z przyjaciółmi z Ukrainy, po ukraińsku. - W pewnym momencie usłyszałam, jak ktoś za mną mówi mi, że mam mówić po polsku. Okazało się, że to jakaś starsza pani. Odwróciłam się i zapytałam - już po polsku - dlaczego? Powiedziała, że tu jest Polska. Byłam w szoku. Pierwszy raz ktoś mi coś takiego powiedział. To było obraźliwe - mówi nasza rozmówczyni.

To konkretna, jednostkowa historia, ale podobnych - jest więcej

Potwierdzają to przedstawiciele organizacji pozarządowych, które pomagają obywatelom Ukrainy. Anna Dąbrowska ze Stowarzyszenia "Homo Faber" nie ma wątpliwości, że problem mowy nienawiści się nasila, m.in. właśnie w stosunku do Ukraińców. Jak mówi, na terenach gdzie mieszka mniejszość ukraińska, w tym w Przemyślu, regularnie zdarza się, że ukraińskie dzieci w szkole są wytykane palcami i wyśmiewane. Podobnie - pracownicy z Ukrainy w polskich zakładach pracy. - Wiem z rozmów z moimi znajomymi z Ukrainy, że to się zdarza. W kontekście filmu "Wołyń", zdarza się częściej - mówi A. Dąbrowska. Do tego dochodzi niszczenie ukraińskich pomników czy grobów.

Zdaniem Anny Dąbrowskiej, nie byliśmy przygotowani do rozmowy o trudnej polsko-ukraińskiej historii. - Dla nas UPA to jest tylko i wyłącznie Wołyń, a dla Ukraińców - jest to dużo szersza historia. I nie będzie między nami zgody. Ale być może teraz jest dobry moment, by to sobie uświadomić i by zacząć konstruować pewien dialog na przyszłość. A by dialog mógł się odbyć, musimy traktować siebie jako równorzędnych partnerów. Takich, którzy mają swoje prawo do pamięci - mówi szefowa "Homo Faber".

Problem trudnych relacji jest bardzo mocno widoczny w internecie

Jak mówi nam Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce, w tej chwili nie są to już tylko wulgaryzmy czy inwektywy. - Są to już nie tylko komentarze pod tekstami, ale też wpisy na naszych profilach na portalach społecznościowych. Zdarza się nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Są to na przykład wpisy, w których podane jest imię i nazwisko osoby i nawoływanie, by taką osobę znaleźć i zlikwidować. Dostajemy też określone treści na nasze prywatne skrzynki. Stąd, po rozmowach z ludźmi zajmującymi się mową nienawiści od lat, doszliśmy do wniosku, że powinniśmy się zająć atakami wymierzonymi w Ukraińców - mówi Tyma.

Monitoring internetu

Powstał projekt, w ramach którego rozpoczęto monitoring internetu. Został opracowany specjalny algorytm w programie komputerowym, dzięki któremu udaje się wychwycić określone treści. Potem wolontariusze dokładnie je analizują. - Robią to pod kątem popełnienia przestępstwa. I po wyselekcjonowaniu tych najbardziej drastycznych wpisów nasz prawnik zajmuje się kierowaniem zawiadomień do prokuratury - mówi Tyma. Jak dodaje, uruchomiona zostanie też specjalna strona, na której będzie można zgłaszać tego typu ksenofobiczne ataki.

Ale samo skierowanie sprawy do prokuratury w części przypadków - niewiele daje. Piotr Tyma przypomina sprawę rapera, który w swoich utworach nawołuje do nienawiści. - Używa na przykład takich określeń, że dobrzy Ukraińcy to martwi Ukraińcy. I zgłoszenie z 2015 roku nie dało żadnego rezultatu. Policja nie jest w stanie ustalić osoby w sytuacji, gdy ten muzyk występuje w określonych miejscach, udziela wywiadów, są plakaty informujące o jego koncertach. Dlatego też powstał nasz projekt, ponieważ w naszej ocenie, państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków - mówi Tyma.

W ramach projektu przewidziano nie tylko monitoring sieci, ale też monitoring spraw, które są zgłaszane do prokuratury. - Chodzi o to, by nasz prawnik na bieżąco pilnował, co się w danej sprawie dzieje, czy są zebrane dowody - wyjaśnia szef związku.

Duże przyzwolenie na ksenofobię?

Anna Rodziewicz-Maszlanka jest Polką, wyszła za Ukraińca, ma dwoje dzieci. Od czasu do czasu też widzi, że coś jest nie tak. - Muszę powiedzieć, że po filmie "Wołyń" spotkałam się z ludźmi, którzy zdecydowanie zmienili swoje podejście do Ukraińców. Włącznie z takim podejściem, że przecież kiedyś Ukrainy nie było i to bardzo dobrze, że Rosjanie teraz też chcą zlikwidować Ukrainę. Naprawdę, jest bardzo duże przyzwolenie na negatywne, ksenofobiczne wypowiedzi - mówi pani Anna. Jak dodaje, to jest bardzo niebezpieczne. - Wystarczy jedna prowokacja i ci ludzie będą gotowi zabić, podpalić, zrobić krzywdę - mówi pani Anna. Jej dzieci - co sama przyznaje - w dobie antyukraińskich ataków, w tym tych w internecie, jeszcze mocniej i jeszcze dobitniej identyfikują się z Ukrainą i podkreślają, że są Ukraińcami.

Pani Olga, świetnie mówiąca po polsku doktorantka z Ukrainy, sama nie doświadczyła mowy nienawiści. Ale dobrze zna ją z internetu. - W internecie można się czuć anonimowym. Nie wiadomo, kto to pisze. A może to jedna osoba, albo jakaś zorganizowana grupa? Nie wiemy - mówi. Jak podkreśla, dziś ważne jest budowanie dobrych polsko-ukraińskich relacji i jest to jak najbardziej możliwe. - Sama agresja i wrogość do niczego dobrego nie prowadzą. Ważna jest tolerancja. Ukraińcy są w Polsce, jest ich coraz więcej. Studiują i pracują. Płacą podatki, wynajmują mieszkania. Uczmy się wzajemnie tolerancji i otwartości. To najważniejsze - mówi z kolei pani Natasza.

 

Zobacz także
  • Zdzisław Sokal, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, doradca prezydenta, rok 2016 Zdzisław "od planu" powołany do KNF niezgodnie z konstytucją? Rzecznik prezydenta: Wszystko jest w porządku
  • Piotr Gliński podczas uroczystości podpisania aktu erekcyjnego i wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Muzeum Historii Polskiej Kraśko do min. Glińskiego: To był błąd i lepiej za to przeprosić, a nie brnąć w tłumaczenie
  • Błażej Spychalski Rzecznik prezydenta o Kacprze Kamińskim: Znamy się. Jest dobrze wykształcony, zna języki
Komentarze (30)
"Usłyszałam, że tu jest Polska i mam mówić po polsku". Mowa nienawiści wobec Ukraińców
Zaloguj się
  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 13 razy 7

    AC to też coś więcej dla Rosjan niż dla niemałej części Polaków.
    Rusofobia Agorze jednak nie przeszkadza, choć trudno szukać opisów gdzie żołnierz AC nadziewałby polskie niemowlaki na sztachety albo rozpruwał siekierą brzuch ciężarnej Polki.
    Podejrzewam nawet, że co niektórym redaktorom rusofobia sprawia oszałamiającą przyjemność.
    Ponadto Rosja przyznała się do stalinowskich mordów, zresztą jako jedyna wśród dawnych radzieckich republik, biorąc na swoje barki winę za poruczenia dwóch Gruzinów.
    Nie słyszałem, by w Rosji groziło komuś więzienie za nazwanie Stalina zbrodniarzem.
    Ale może się mylę, może ktoś mnie oświeci.
    Słyszałem za to z różnych źródeł, że nazwanie banderowców zbrodniarzami zagrożone jest karą więzienia na Ukrainie.

    Rozumiem szok tej pani, też czułbym się nieswojo na jej miejscu.
    Trawi nas nacjonalistyczny obłęd.
    Podejrzewam jednak, że tutejszym redaktorom bardziej chodzi o poprawność polityczną i walkę z PiS, niż o wyeliminowanie z polskiej rzeczywistości mowy nienawiści wobec innych narodów.
    Bo dla redaktorów mówić wyłącznie źle o Rosji, to tak jakby mówić prawdę a mówić o Ukrainie inaczej niż chcą redaktorzy, to siać nienawiść.

  • marudna.maruda

    Oceniono 10 razy 6

    Jest zgoda na nienawisć. To nie dotyczy tylko cudzoziemców. Polacy przez Polaków też są atakowani, obrażani, izolowani. Dobrzy są tylko ci, którzy wierzą do Boga Rydzyka i Hosera, ci, którzy wierzą w zamach (choć już nawet prezes przestał o zamachu mówić), przyjmują księdza po kolędzie i wysyłają dzieci na religię, akceptują postawę Chazana, z dumą patrzą na wyczyny młodego rzecznika, nie oburzają się na poświęcenie "gadżetów" należących do narodowców .... Skoro wśród Polaków jest sort lepszy i gorszy, i mówi o tym naczelnik kraju, to jak można oczekiwać akceptacji cudzoziemców?

  • siwywaldi

    Oceniono 5 razy 3

    To może o "drugiej stronie" tego medalu.

    Jeszcze dwa, trzy lata temu, jakikolwiek krytykujący Ukraińców wpis na forum gazeta.pl skutkował natychmiast dziesiątkami obelg, których redakcyjny moderator strony dziwnym trafem "nie widział", tak jak i "nie widział" klikanych ikon z koszem na śmieci. W obelgach szczególnie przodowali niejacy: ~putin0hailo, ~moskwasadowa, ~paulek1 i wielu, wielu innych posługujących się STAŁYMI nickami, oraz bliżej nieokreślone jednorazowe nicki najczęściej składające się z kilku liter i cyfr.

    Kiedy część akcji Agory została sprzedana nowemu inwestorowi, nagle z dnia na dzień osoby te "znikły" z forum jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Czy ktoś z Czerskiej może mi wytłumaczyć ten "cud"?

  • raju.baju

    Oceniono 7 razy 3

    Widziałem sondaż z Ukrainy w którym postrzegają Polskę, jako najbardziej przyjazny Ukrainie kraj na świecie. Mylicie wąską grupę ekstremistów, radykalnych etnicznych nacjonalistów, z całym ukraińskim społecznictwem. Czysty absurd. Sondaże wskazują, że Poroszenko, Front Narodowy, Swoboda czyli radukalni etniczni nacjonaliści stracili społeczne poparcie, więc skąd to przeświadczenie, że Ukraińcy popierają działania radykałów? Jakie mają wyjście? Mają zrobić kolejną rewolucję?

  • Oceniono 1 raz 1

    Pani Annie proponuję trochę refleksji nad przyczynami takiej zmiany nastawienia Polaków w stosunku do Ukraińców . Może przyczyna tkwi w polityce historycznej obecnych władz Ukrainy
    Jakiej postawy oczekuje się od Polaków stawiając pomniki mordercom i zabójcom ich przodków ? UPA , SS Glizien dla Polaków zawsze będą symbolami zbrodni i masowych mordów !!!

  • Mark Wasilenko

    Oceniono 1 raz 1

    Najpierw niech skończą ze swoją mową nienawiści wobec Polaków i Rosjan a potem domagają się zachowań adekwatnych.

  • Oceniono 9 razy 1

    O i widzimy, Ukraińcy w Polsce mają konszachty z Sorosem. Ci hipokryci będą śledzić "mowę nienawiści" wobec Ukraińców? A czemu nie śledzi się "mowy nienawiści" ukierunkowanej wobec Polaków, Polski i jej historii? Na najbardziej znanym portalu społecznościowym nie brakuje stron, których tematyka wiąże się chociażby z tym, że południowo-wschodnia Polska to rdzenna Ukraina. Dodam, że jej popularyzatorem jest sam P. Tyma, szef Związku Ukraińców w Polsce. Kolejno profile i strony negujące ludobójstwo wołyńskie, gloryfikujące bandy UPA i OUN. Możnaby jeszcze długo wymieniać. Na samej Ukrainie szerzy się mowę nienawiści, ostatnio chociażby przy szumie związanym z filmem p. Szmarzowskiego czy choćby z Euro. Mieli nam drugą rzeź zrobić, a okazało się, że to Polacy im drugą Akcję "Wisła" zrobili. Kolejno incydenty z profanacją polskich miejsc pamięci, niewykluczone, że to prowokacja. A może celowe działanie, aby wszystko zwalić na Rosję. Szum i tragedia jest jak w Polsce zostanie spalona flaga Ukrainy. Ale jak neonaziści ukraińscy palili polską flagę wespół z izraelską to nie było problemu. Panika jak jakiś Ukrainiec dostanie w twarz, możliwe, że nie słusznie. Ale jak polscy dyplomaci zostali pobici przez neonazistów ukraińskich w Kijowie to nie było tematu. Jak na granicy w czasie blokady granicznej była o wiele gorsza sytuacja to wasze media to albo przemilczały albo podawały szczątkowe informacje. Ukrainę i jej ludność traktuje się jak świętą krowę, im wolno wszystko. Otóż nie!

  • azgeip

    Oceniono 5 razy 1

    My Polacy nie jesteśmy lubiani wśród sąsiadów.Za chwilę będziemy znienawidzeni.

  • raju.baju

    Oceniono 9 razy 1

    Lwów był, jest, i będzie wieloetnicznym miastem. Sprawa zamknięta!

    Nie ma, jak niechęć do całej grupy etnicznej z powodu zbrodni dokonanych przez wąską grupę kilkunastu tysięcy ekstremistów, radykalnych etnicznych nacjonalistów, i to 74 lata temu . Niemal wszyscy z nich już nie żyją, a jak jakiegoś zbrodniarza się znajdzie, to osądzić.

    Natomiast z resztą trzeba budować przyjazne relacje, tak byśmy już nigdy nie stanęli naprzeciwko siebie, bo może znów nam przyjdzie stanąć ramię w ramię przeciwko wspólnemu wrogowi o imperialistycznych zapędach, którego w pojedynkę nigdy nie pokonamy, a moskiewska propaganda nie śpi i permanentnie pierze mózgi populacji i nakręca nienawiść ruskiego świata do Polaków i Ukraińców.

    Nie ma co żyć przeszłością, tylko skupić się na tym, co nas łączy, a nie dzieli, żeby w kółko nie powtarzać tych samych błędów…

    Według sondaży połowa mieszkańców Ukrainy nie wie do dziś, co się wydarzyło na Wołyniu.,,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy