"Pytanie do Sądu Najwyższego ws. wyboru prezes TK może wstrząsnąć fundamentami prawa w Polsce"

jagor
16.02.2017 11:40
A A A
- Obserwujemy dramatyczne naciski prokuratury na prace sądów. Uruchamia się sędziom postępowania karne po to, żeby wywrzeć wpływ na to, jak mają procedować, jak mają orzekać - mówił w Radiu TOK FM sędzia Waldemar Żurek. Rzecznik KRS dodał, że w tym konflikcie kluczowe dla pracy sądów może okazać się stanowisko Sądu Najwyższego, który ma odpowiedzieć na ważne pytanie o TK.

Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, który był dziś gościem w Poranku Radia TOK FM, przyznał, że oprócz zapowiadanych zmian w KRS, do których dąży minister Ziobro, Rade niepokoją działania prokuratury.   

- Już dzisiaj obserwujemy konkretne sprawy, w których nacisk prokuratury jest dramatyczny. W tej sprawie Rada wydała nawet specjalną uchwałę, tj. Stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 10 lutego 2017 r. w przedmiocie zagrożeń niezawisłości sędziowskiej związanych z działalnością prokuratury.

Jak przykład nacisków śledczych na sędziów, Żurek podał sprawę procesu ws. śmierci ojca Zbigniewa Ziobry.

Naciski śledczych podczas procesu ws. śmierci ojca Ziobry 

- To dramat rodziny Ziobrów, śmierć ojca ministra, ale tam działania prokuratory przekraczają dopuszczalne granice. Zamiast stosować procedury prokuratura wybiera wpływ na sędziego. Uruchamia się wobec niego postępowanie karne w trakcie prowadzenia procesu, tuż przed wydaniem wyroku. Chcą zablokować wydanie wyroku, czy zmienić tok sprawy? Nie wiem. Informację (o wszczęciu postępowania - red.)  wysyła się faksem.  Jest tak robione, że nie wiadomo, czy jest to przeciwko sędziemu czy tylko w sprawie. Do postawienia zarzutów sędziemu potrzeba uchylenia immunitetu, tego immunitetu się nie uchyla... Dodatkowo stawia się zarzuty biegłym, którzy w tej sprawie wydawali opinie, a z drugiej strony stawia się zarzuty sędziemu za to, że biegli mieli wprowadzić go w błąd. Jest tu jakiś absurd - ocenił rzecznik KRS. 

30 tomów akt do przeczytania w 24 godziny

Jako kolejny przykład nacisków śledczych na sądy Waldemar Żurek przypomniał głośna ostatnio sprawę z Warszawy, gdzie sędzia nie zastosował aresztu wobec podejrzanego o oszustwa metodą "na wnuczka".

- Można się zastanawiać, czy sędzia dobrze zrobił, że nie zastosował aresztu w sprawie tego pana. Ale spójrzmy na to z innej strony. Sędzia dostaje z prokuratury 30 tomów akt, każdy po 200 stron. Na ich przeczytanie ma 24 godziny, a oprócz tego ma dwie inne sprawy. Prokuratura przywozi mu te wszystkie akta i sędzia musi je przeczytać, by móc w sposób racjonalny zastosować areszt. To nawet fizycznie nie jest możliwe. A później państwo polskie wypłaca odszkodowania (za niesłuszny areszt - red.). My dzisiaj chcemy się przesunąć w kierunku średniowiecza i każdego wrzucać do lochu, bo tak jest bezpiecznie - mówił Waldemar Żurek w Poranku Radia TOK FM.  

Niestety, jak zwrócił uwagę sędzia, nie ma już w Polsce sprawnego Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby w oparciu o konstytucję, dać jasną wykładnię, tego co wolno prokuraturze.

Odpowiedź z SN może być wstrząsem 

- Dzisiaj przepisy konstytucji są dramatycznie łamane. KRS zaskarżyła kilka takich głównych zagadnień, ale mamy niewydolny Trybunał Konstytucyjny i tu jest pewien problem. Być może ten problem zostanie jakoś rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy, bo pojawiło się pytanie prawne Sądu Apelacyjnego z Warszawy. W jednej ze spraw SA pyta SN, czy w przypadku wyboru prezesa TK nie doszło do złamania przepisów. Chodzi o to, żeby dać sądom powszechnym odpowiedź na pytanie, czy mogą badać działania Trybunału. My musimy wiedzieć, zadając jakieś pytanie do TK, czy jego skład jest prawidłowy - wyjaśnił rzecznik KRS.

Pytany, o to do czego może doprowadzić wykładnia SN, sędzia Waldemar Żurek odpowiedział: 

Jeżeli Sąd Najwyższy uznałby, że doszło do nieprawidłowości, to tak naprawdę możemy wzruszać funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, działania prezes TK i konkretnych orzeczeń z udziałem osób dopuszczonych w sposób bezprawny do orzekania. To może wstrząsnąć fundamentami prawa w Polsce

Zobacz też: Sąd Najwyższy zbada kwestię wyboru Przyłębskiej na prezesa TK

Zobacz także
Komentarze (191)
Zaloguj się
  • norbertrabarbar

    Oceniono 50 razy 40

    Morawiecki powiedział wprost:

    Teraz w Polsce "prawo nie jest najważniejsze".

    Tak, to są słowa MINISTRA MORAWIECKIEGO.

  • krynolinka

    Oceniono 51 razy 37

    Jakoś najbardziej doświadczony zawodowo prawnik w Polsce,magister Ziobro jest wyjątkowo odporny na wstrząsy.Prawo ma służyć dzisiaj władzy do wygody w sprawowaniu rządów.

  • marchwianka.0

    Oceniono 33 razy 27

    Pani pełniąca funkcję prezesa TK nie jest jego prezesem. Została mianowana a nie wybrana!!! Trzej sędziowie, wybrani na obsadzone już stanowiska też nie są sędziami TK. Każdy wyrok tak skonstruowanego TK można obalić. To wszystko byłoby śmieszne gdyby nie było straszne!!!

  • kuba_wu

    Oceniono 36 razy 24

    Jeśli etnograf Beata Szydło może sobie uznać, że TK to nie TK, a jego orzeczenie to nieważna opinia, to TYM BARDZIEJ może TK zbadać Sąd Najwyższy - bo przynajmniej ma po temu kompetencje!

  • kemor234

    Oceniono 35 razy 23

    Pis stosuje "prawo" jedynie w nazwie partii.
    I wystarczy. Ziobro jest prawem. I wyrocznią.

  • remo29

    Oceniono 23 razy 19

    Już lata temu mec. Piotrowski powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość to dwa kłamstwa i spójnik.

  • maaac

    Oceniono 31 razy 17

    Za komuny wystarczało by PZPR był polską, partią i robotnicza tylko w nazwie. W realnym działaniu takiej potrzeby nie było. Dziś gdy zaczęła nami rządzić neokomuna - prawo i sprawiedliwość też muszą być tylko w nazwie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX