"Sprawdzimy gotowość PiS do słuchania suwerena"

- Oczywiście referendum ws. reformy edukacji nie będzie - mówi w TOK FM Eliza Olczyk z "Wprost". Opozycja, ZNP i organizacje rodziców złożyły w Sejmie ponad 900 tys. podpisów zwolenników referendum.

W czasie kampanii wyborczej politycy PiS zapewniali, że będą słuchać obywateli. I inaczej niż poprzednicy nie będą "wyrzucać do kosza" wniosków dotyczących organizowania referendów.

- Bardzo ciekawe, co PiS zrobi z ponad 900 tysiącami podpisów. Mamy moment, w którym sprawdzimy rzeczywistą gotowość do wysłuchania suwerena - komentowała Renata Kim w "Poranku Radia TOK FM".

Już raz przekonaliśmy się, jak ważne są dla PiS podpisy zbierane przez opozycję. Wniosek komitetu "Ratujmy kobiety" dotyczący liberalizacji ustawy antyaborcyjnej został przez Sejm odrzucony.

Za późno?

- Nie ma szansy na referendum. A jeśli PiS  chciałoby wywiązać się z obietnic wyborczych, to wniosek powinien zostać przyjęty przez Sejm - mówiła Eliza Olczyk.

Zdaniem publicystki tygodnika "Wprost", ewentualny brak referendum to nie tylko wina taktyki PiS. - Referendum mogłoby się odbyć w okolicy wakacji. Ale to za późno. Machina reformy edukacji już ruszyła. Moim zdaniem, pomysłodawcy referendum za późno zaczęli zbierać podpisy - uważa Olczyk.

"Usłysz Swoją Szkołę" w Poznaniu. Kolejna odsłona akcji Radia TOK FM

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (53)
"Sprawdzimy gotowość PiS do słuchania suwerena"
Zaloguj się
  • Czesław Goleń

    0

    - Cała sytuacja wynikła z arogancji PIS, psełdo konsultacj, jednostronnego przedstawienia programu i brak empatii dla ruchów z odmiennym zdaniem,to nie wina tych ruchów, że za późno, powinno to się odbyć na drodze ewolucji a nie rewolucji, pośpiesznie głosowanie na sali kolumnowej, które wcześniej czy później morze być zakwestionowane tak jak budżet. A co zrobił Prezydent, przecież mógł ostudzić atmosferę i dać do konsultacji. Czy lepiej dalej rozpędzać lokomotywę, która wkrótce się wykolei, a morze lepiej ją zatrzymać i naprawić tory, czy tak trudno o rozsądek? czy trzeba iść w zaparte? Tu nie trzeba polityki, tu potrzebny jest tylko rozsądek. Do PIS wszędzie szukacie wrogów, Wygraliście wybory, więc rządźcie mądrze!

  • szpung

    Oceniono 1 raz 1

    Ma powrocic polskie liceum i schluss koniec z polityka copy paste, prosze mi wierzyc ludzie na zachodzie nie sa nadludzmi, sa takimi samymi omylnymi istotami jak wszyscy i nie ma sensu byc wiecznie pawiem i papugiem.

  • peter-321

    Oceniono 1 raz -1

    Kaczynski. Zaleweska , Szydlo...... galeria starych bezuzytecznych pierdzieli. Na stos !

  • pocomiwaszekonto

    Oceniono 2 razy 0

    Pis potrzebuje ciemnego elektoratu, po maksymalnie 8 latach szkoły podstawowej. Elektoratu nieudaczników, którym łatwo wskażą winnych ich porażki - ludzi zamożnych i wykształconych.

  • jabbaryt

    Oceniono 2 razy 0

    "Paradowska: Robić referendum, bo zebrano milion podpisów? Głupi argument"

    Niestety nie mogę podac linka ale wystarczy wklepać poniższy tekst w google.

  • lewacka.konserwa

    Oceniono 3 razy -1

    Coś wam się chyba pomieszało. PiS mówił, że będzie słuchał suwerena, czyli swoich wyborców, a nie wszystkich obywateli Polski (bo ci, którzy na PiS nie głosowali, nie dokonali suwerennego wyboru). A co taki suweren myśli o pomysłach PiSu, to PiS bardzo dobrze wie i pytać nie musi.

  • sclavus

    Oceniono 3 razy -1

    "Bardzo ciekawe, co PiS zrobi z ponad 900 tysiącami podpisów" - jak to, co zrobi??
    ... wrzuci do kosza a pisszydło się wypowie: "a nasi poprzednicy wyrzucili do kosza 2 miliony podpisów... przez osiem lad Polki i Polacy zbierali podpisy a nasi poprzednicy je wyrzucali... a nasza reforma jest tak wspaniała, że mogliśmy tylko wrzucić do kosza te podpisy... słuchaliśmy Polek i Polaków... dokładnie wydzieliliśmy, że zebrali te 900.000 podpisów"

  • inzynier.b

    Oceniono 7 razy -1

    Drodzy wiernie wspierający PiS, niezależnie czy robicie to z przekonania czy za kasę nie używajcie argumentów, że PO też. Liberalne wypowiedzi na tym forum (nawiasem mówiąc dziękuję tym, którym się chce poważnie komentować – często budzą we mnie te komentarze większe refleksje niż artykuły). Udowadniały wielokrotnie, ze liberalizm wiąże się również z wolnością myśli, a ta oznacza, że nasza krytyka dotyczy i dotyczyła również PO. Możecie być pewni, ze pamiętamy to co nas irytuje w decyzjach i zachowaniach polityków PO. Co do szkolnego referendum. Rządzenie przez referenda ma sens wtedy, gdy referendum jest wyborem pomiędzy znanymi opcjami, czyli powinny być znane szczegóły i obywatele powinni być poinformowani o konsekwencjach wyboru. W tym wypadku, kształt proponowanej przez PiS reformy szkolnictwa jest znany. Obecny stan jest znany. Czyli referendum ma sens. Projekt PiS to nie tylko zamykanie gimnazjów. To przede wszystkim zupełne zmiany programowe i głębokie zmiany organizacyjne. Zmiany programowe będą realizowane przez ideologiczną zmianę na pozycji dyrektorów szkół. Zmianę dyrektorów nie tyle PO-skich bo takich było bardzo niewielu, ale zmiana na Ideologów PiSu. Gimnazja to jedynie pretekst do zmian ideologicznych i organizacyjnych. Od ponad 20 lat szkoły nie miały przymusu ideologicznego. I owszem zdarzały się takie, w których właściciel, dyrektor lub kuratorium sterowały w kierunku jakiejś ideologii. Nie było to jednak natrętne a jeśli już to dzielnice obok lub miejscowość dalej można było znaleźć szkołę o innym profilu – ot liberalizm. To jedno. Drugie to, że koszty zmiany są wielkie, skoro tak a kasy brakuje to reforma zakłada rozwiązania oszczędnościowe w bieżącym funkcjonowaniu szkół – niemal nikt o tym nie pisze. A to jest największy problem szkolnictwa w Polsce. Edukacja jest niedofinansowana. A powinna być oczkiem w głowie nakładów. Edukacja mogłaby być finansowana nawet na kredyt. Nie jest niemądre zadłużanie następnych pokoleń po to aby rozwijać ich konkurencyjność na świecie – to się spłaci. Program 500+ udaremnia takie myślenie. Nie można liczyć aby nawet 50% środków z 500+ wykorzystywano na cele edukacyjne. A zacząć trzeba by było od podwyżki dla nauczycieli, I to podwyżki nie 10% o co chce walczyć OPZZ ale co najmniej 2 krotnej. Wydaje się, ze ostatnim mężem stanu, który to rozumiał był premier mazowiecki. Ja znam argument, że nauczyciele nie będą pracowali lepiej gdy dostaną więcej pieniędzy – to prawda, obecnie nauczyciele nie będą od razu lepiej pracowali. Prawa ekonomii są jednak nieubłagane bo są empirycznie odkrytymi prawami wynikłymi z ludzkich motywacji. Zwiększenie płac nauczycieli przyciągnie do tego zawodu zupełni innych ludzi. Przyciągnął też tych ludzi, którzy obecnie pracują po 12 h dziennie w korporacjach – i tak będą pracowali w szkołach. Takie zwiększone stawki, połączone z liberalnym podejściem ideologicznym co do nauczycieli wywarłyby presję na wielu zleniwiałych nauczycieli. To są moi drodzy argumenty. To dowodzi, że PiS źle organizuje życie publiczne. Nie tylko źle, ale znacznie gorzej niż pełna błędów i strachów przed działaniem PO. PiS robi to źle bo jest namiętnie ideologiczny a ideologia narodowościowa, szczególnie ubrana w bożki (Smoleńsk, Żołnierze Wyklęci, Lech K) wspierane przez KK przegrywa z różnorodnością myśli i prób jaka definiuje liberalizm. Ideologia bożko-narodowa przegrywa bo nastawia się na konkurencje ze światem przy organizacyjnej niewydolności. Liberalizm nastawia się na koalicyjną współpracę ze światem przy różnorodności potencjałów organizacyjnych.

  • pat1952

    Oceniono 5 razy -1

    Ręce opadają, argumentacja PiS, no przecież wy(PO) robiliście jeszcze gorzej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX