Opole 2017. "Już mamy sygnały, że bojkotujący chcą wrócić do TVP"

Piotr Gursztyn przekonuje, że konflikt wokół festiwalu opolskiego nie zaszkodzi ani PiS, ani Jackowi Kurskiemu. Insynuuje, że artyści, którzy zrezygnowali z udziału w imprezie, ulegli naciskom. Przypomina "pani Kayah" występy w Zielonej Górze i branie pieniędzy od TVP Jacka Kurskiego.

- Czy konflikt wokół opolskiego festiwalu uszczknęło coś PiS z poparcia? Wątpię. Czy mojemu prezesowi - Jackowi Kurskiemu - to coś zaszkodziło? Powszechnie wiadomo, że nie. Natomiast jak się patrzy na reakcje ludzi o poglądach konserwatywnych, aktywnych np. w internecie, to nałożyło się to na wzrost pogardy i nienawiści w Polsce. Pogratulować artystom - mówił w TOK FM Piotr Gursztyn.

Były dyrektor TVP Historia, a obecnie szef biura programowego TVP, ma klarowną teorię na temat tego, co dzieje się wokół tegorocznego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. I nie ma w niej miejsca na jakiekolwiek przewiny telewizji publicznej.

Jak tłumaczy Gursztyn, część artystów, którzy odmówili uczestnictwa w imprezie, "uległo presji". A winę za to, że festiwal nie odbędzie się w Opolu ponosi prezydent tego miasta.

Wrócą. Niedługo wrócą

Gość TOK FM kilkukrotnie podkreślał, że "nie ma pełnej wiedzy" na temat wydarzeń dotyczących opolskiej imprezy. Ale jednocześnie zasugerował dwukrotnie, że bojkotujący już chcą wrócić do współpracy z TVP.

"TVP gnije. Trzeba po prostu tę czarną d**ę przerwać" - ocenia b. dyrektor artystyczny Opola

Bo "nikt tak jak TVP nie robi takiego festiwalu". - TVN nie ma żadnego festiwalu. Polsat ma festiwal w Sopocie, którego pewnie nawet nie odnotowaliście. Telewizje prywatne przede wszystkim zarabiają. A telewizja publiczna ma obowiązki i często dokłada do tego typu  imprez - stwierdził.

Piotr Gursztyn przyznał, że afera festiwalowa, to szkoda wizerunkowa. Ale wszystko i tak dobrze się skończy. - Jaki tego będzie efekt? Za kilka miesięcy artyści się pogodzą z TVP. Telewizja publiczna była najbardziej szczodrym mecenasem, jeśli chodzi o tego typu wstępy, więc oni wrócą. Już mamy sygnały, że chcą wrócić. Ale dla przyzwoitości niech chwila czasu minie.

Doskonali są "tylko Bóg i prezes"

Wizja ulegających presji artystów nie spodobała się Pawłowi Wrońskiemu. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" przypomniał, że polscy artyści w przeszłości kilkukrotnie pokazali niezależność.

Na przykład w czasach stanu wojennego aktorzy ogłosili bojkot publicznych mediów. - Wielu dużo straciło - najlepsze lata kariery. Ale zyskali w oczach publiczności. Pamiętam propagandę z tego okresu; jak mówiono komu się ci artyści wysługują - mówił dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Wroński przypomniał też jak komunistyczne władze organizowały wielkie imprezy, które "rozgrywały się w kręgu tzw. własnych artystów". Wymienił słynny Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Co dało Piotrowi Gursztynowi okazje do przypomnienia występu Kayah na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze.

To jeden z koronnych argumentów krytyków piosenkarki, od której zaczęła się sprawa bojkotu tegorocznego Opola. Wokalistka miała zostać "skreślona" przez telewizję publiczną za to, że brała udział w manifestacjach KOD oraz Czarnym Proteście.

Piotr Gursztyn powtórzył też inny argument, jaki wysuwa TVP wobec Kayah. - Pani Kayah  wcześniej występowała w TVP. Nic nie było za darmo. Za wszystko było honorarium - mówił.

- Wam się Kayah bardzo podobała, bo was uwiarygodniała. Tak wystąpiła w Zielonej Górze. To nie jest tak, że każdy jest doskonały. Doskonały jest tylko Bóg i... prezes Jarosław Kaczyński - ripostował Paweł Wroński.

Tegoroczny festiwal zamiast w Opolu odbędzie się w Kielcach. Na scenie nie zobaczymy - prócz Kayah - m.in. Katarzyny Nosowskiej, Maryli Rodowicz, Andrzeja Piasecznego.

"Morawski w swoich wypowiedziach nie posunął się dalej niż Rzepliński" - przedstawiciel TVP broni sędziego TK

"Prezes Kurski ma bardzo mocny punkt w CV: Zabiłem festiwal w Opolu. Po 54 latach"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (168)
Opole 2017. "Już mamy sygnały, że bojkotujący chcą wrócić do TVP"
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 82 razy 46

    Jacuś, mordeczko, to że ty wróciłeś z wazeliną w zębach na łono prezesa, merdając w pokorze ogonkiem nie znaczy, że ludzie tak generalnie mają.

  • junk92508

    Oceniono 58 razy 24

    Pewnie że chcą - jak tylko ty z niej odejdziesz i wróci do normalności.

  • bkiton

    Oceniono 53 razy 21

    Tja, niech Gursztyn powie komu ulegli wczoraj kabareciarze w Sopocie.
    Jak można ludziom odmawiać rozumu?????
    Akurat artyści, to nie ciemny lud z Podkarpacia, który częstuje gnoma popitką w plastikowym kubku.

  • spyderman2

    Oceniono 53 razy 19

    nikt tak nie nawilża jak jacek dlatego kłamczyński go trzyma.
    nikt nie chce z wami kolaborować pisióry, dlatego kłamiecie że chętnych nie brakuje.

  • Walery Stóf

    Oceniono 45 razy 17

    Pewnie że wrócą bo przecież wy tam wiecznie nie będziecie.

  • al48

    Oceniono 44 razy 14

    Takiej hołoty ,prostactwa, blagierstwa i zwykłej ciemnoty na szczytach władzy jaka jest teraz, jeszcze nie było..

  • sailor20170605

    Oceniono 42 razy 12

    Źle się dzieje w piSSlamabadzie skoro rzucili do walki propagandowej tylu swoich trolli dodatkowo wspomaganych przez rosyjskich towarzyszy. Tylko nie dociera do nich, że zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Komuniści też tak robili i skończyli na śmietniku historii:)

  • nastka250

    Oceniono 44 razy 12

    To jest pis właśnie. Wszyscy winni- tylko nie oni. A sny kurski i jemu podobni wazeliniarze maja piękne. Wszyscy wracają do TVP- jedynej słusznej tuby propagandowej. Ci wszyscy to pietrzak, ten przygłup z yoyo i rosiewicz.

  • wg70

    Oceniono 13 razy 11

    Mam nadzieję że ci artyści zbojkotują też wszystkie Dni Miast w których rządzi PiS i będą w tym konsekwentni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX