"Ugięły się pode mną nogi. Chyba czas na stryczek". Była policjantka po decyzji Błaszczaka

- Nie zasłużyłam na to. Jechałam do pracy o 5.06, wracałam o 23. Byłam na każde zawołanie, ale nikomu krzywdy nie zrobiłam - mówi w rozmowie z TOK FM pani Anna, emerytowana policjantka, która dostanie niższe świadczenie.

Pani Anna, która w latach 90. pracowała w drogówce, później zwalczała przestępczość zorganizowaną i pełniła służbę w Centralnym Biurze Śledczym, jest jedną z tych osób, które już w wolnej Polsce były pozytywnie zweryfikowane, a teraz zostały objęte ustawą dezubekizacyjną.

Jeden dzień służby i niższa emerytura

W myśl nowych przepisów, które obejmą blisko 50 tys. emerytów i rencistów służb mundurowych, którzy choć jeden dzień przepracowali w strukturach SB lub MSW w okresie PRL, od 1 października będą mieli obniżone świadczenia.

Była funkcjonariuszka, jak wielu byłych milicjantów i policjantów, skarży się, że wszyscy zostali wrzuceni do jednego worka, a ustawa zrównała ich z esbekami.

"Przepracowałam 21 lat w wolnej Polsce" 

- Ugięły się pode mną nogi. Chyba czas na stryczek. Nie zasłużyłam na to. Jechałam do pracy o godzinie 5.06, jak wracałam nierzadko była 23. Byłam na każde skinienie, każde zawołanie, ale nikomu krzywdy nie zrobiłam. 21 lat przepracowałam w policji, były odznaczenia, artykuły w gazetach, podziękowania itp. - mówi była policjantka w rozmowie z TOK FM.

- Przez całe życie sama utrzymywałam dziecko, nie miałam alimentów, nie stać mnie było, żeby dziecko pojechało na zimowisko i na wakacje. Wtedy poszłam do pracy w Służbie Bezpieczeństwa (1987-1990), gdzie pracowałam jako maszynistka, na najniższym stanowisku, w służbie przygotowawczej. Gdy przeszłam do Komendy Głównej, to ślubowanie składałam już przed gen. Markiem Papałą - wspomina pani Anna.

Jak dodaje, jest załamana, bo nie wie, gdzie teraz w wieku 65 lat znajdzie pracę, by dorobić do emerytury, bo jak mówi - kraść nie będzie. Po ocięciu świadczenie pani Anny wyniesie 1700 zł [wcześniej była funkcjonariusza otrzymywała 4 tys. emerytury - red.] i na pewno nie starczy jej na czynsz, media i pożyczki, o zdrowiu nie wspominając.

Ktoś może powiedzieć, że 1700 złotych to niezłe świadczenie, ale jak mówi była policjantka, decyzja szefa MSWiA była dla niej wielkim zaskoczeniem - zatwierdzona w czerwcu, a od października już niższa emerytura.

Zdarzają się samobójstwa

- Wiem, że są osoby, które po otrzymaniu decyzji o obniżeniu emerytury odebrały sobie życie. Mam koleżankę, która ma niepełnosprawne dziecko i też jej obniżyli. Jest sama, mówi, że nie wie, jak przeżyje - mówi pani Anna.

W związku z informacjami o samobójstwach Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych chce zapewnić pomoc psychologiczną objętym ustawą byłym funkcjonariuszom i ich rodzinom.

"Niech biorą młodszych Misiewiczów. Kilka klas... na pewno w dyplomacji do czegoś się przydadzą"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (631)
"Ugięły się pode mną nogi. Chyba czas na stryczek". Była policjantka po decyzji Błaszczaka
Zaloguj się
  • ja-szamanka

    0

    Nie żebym się czepiała, ale za 30lat w państwowych i prywatnych zakładach (oczywiście w PRL bo wyboru nie było) mam dzisiaj do ręki 904,67zł i 70 lat. Jako, że po opłatach na jedzenie już nie wystarcza, pracuję bo alternatywą jest jedynie kabel od żelazka. Rozumiem, że pani Anna ma poczucie niesprawiedliwości, ale proszę mi wierzyć, ludzie mają znacznie gorzej i milczą, bo wstydzą się obnosić ze swoją biedą, mając poczucie, utrwalane zresztą przez część społeczeństwa, że sami są winni swojego losu.... ale nie zawsze jest to prawdą.

  • brzmski

    0

    "zdarzają sie samobójstwa" powiada... niepokalana;
    nie wnikam w kwalifikacje moralne, ale... w głowie... lasunek!!!
    "będą nas wieszać na latarniach" - to narracja z 80 roku
    miasta i wsie ciemne straszne - to stan wojenny - sprawcy stanu rzeczy nie wspominają... o fali samobójstw zdesperowanych polaków;
    kobieto - pokory!!!

  • super_hetero_dyna

    0

    Trzeba było znaleźć uczciwą pracę. Jak się poszło do bandyckiej służby, to się za to ponosi konsekwencje.

  • Adam Wala

    Oceniono 1 raz -1

    poczekajmy jak przyszła władza potraktuje obecnych policjantów tak gorliwie wysługującym się pisowcom...........

  • stachkaz47

    Oceniono 1 raz 1

    Czym się różni BORowik z karabinem snajperskim na dachu w czasie
    miesiączki KACZORA od ZOMOWCA.
    Albo ten policjant torujący drogę FASZYSTOM 15 sierpnia??
    Niech mi ktoś wytłumaczy.

  • kocicabezbutow

    Oceniono 1 raz 1

    Moj ojciec był nauczycielem. Pracował okolo 40 lat. Pod koniec "karierey" byl dyrektorem szkoly. Z tej pozycji odchodził na emeryture, która wynosiła wtedy co okolo 2 i pol tysiaca. Przyszlo pani Suchocka i onizyla ja do 1500.
    Placze, odwolania indywidualne i zbiorowe na nic.
    Zgryzota i bezsilnosc....
    Nie umiem w sobie wykrzeszac wspolczucia do emerytow z 15 letnim stazem

  • 5a4

    0

    inni mają mniej i muszą dać sobie radę ?

  • Derek O'Brian

    Oceniono 3 razy -3

    Powinno sie was wystrzelac , wy sb-ckie kundle polokowe.Sluzalcza holoto !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX