"Obecność wojsk NATO nie zamyka Rosji drogi do inwazji na państwa sojuszu" - ostrzega b. szef BBN

As
18.09.2017 11:21
A A A
- Rosja przegra wojnę z NATO na wielką skalę - ocenia w TOK FM gen. Stanisław Koziej. Ale wg b. szefa BBN nie oznacza to, że Rosja zrezygnuje z próby przejęcia kontroli, nad którymś z państw sojuszu - najprawdopodobniej jednym z krajów bałtyckich.

Demonstracją siły rosyjskiej armii są trwające manewry Zapad, w których bierze udział blisko 13 tys. żołnierzy. Źródła zachodnie sugerują, że w rosyjsko-białoruskich ćwiczeniach może brać udział nawet 100 tysiące żołnierzy.

Zdaniem gen. Stanisława Kozieja, nie należy się przesadnie obawiać manewrów za naszą wschodnią granicą. Ale to co dzieje się w ramach Zapadu trzeba dogłębnie analizować.

- Strach byłby wpisywaniem się w cel strategiczny tych ćwiczeń - sianie paniki, zamętu, strachu. Rosja, moim zdaniem, wykorzystuje przewagę nad NATO jaką ma: w szybkości mobilizowania potężnej armii konwencjonalnej, by zbudować taki konwencjonalny straszak - tłumaczył w TOK FM były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Moskwa żołnierzy NATO się nie przestraszy

Celem strategicznym Rosji jest "pokonanie, osłabienie NATO". Ważnym krokiem do realizacji tego celu byłaby przejęcie kontroli nad jednym z państw należących do Paktu Północnoatlantyckiego. Czy taki scenariusz jet możliwy?

- Tak. Pod warunkiem, że Rosja zapewni sobie, iż cały sojusz nie wystąpi przeciwko niej. Bo wojnę na wielką skalę Rosja przegra - uważa gen. Koziej. Zdaniem b. szefa BBN, jedynym scenariuszem gwarantującym Moskwie sukces byłaby "skryta interwencja" w którymś z krajów bałtyckich. 

- To na pewno byłoby trudniejsze niż to co wydarzyło się w stosunku do Ukrainy, ale moim zdaniem, to jedyny sposób w jaki Rosja może cokolwiek wygrać z NATO - stwierdził gen. Stanisław Koziej.

Były wojskowy nie ma wątpliwości, że Rosji w realizacji planów nie przeszkodzi obecność w państwach bałtyckich żołnierzy z państw NATO. - Ta obecność jest raczej osłoną przed otwarta inwazją na kraje bałtyckie. Natomiast, gdyby tam była przeprowadzona taką pełzającą interwencję, to wtedy bataliony NATO mogłyby być ominięte, nie byłby atakowane - uważa były szef BBN.

Zobacz także
Komentarze (132)
Zaloguj się
  • kniazwitold

    Oceniono 22 razy 6

    Rosja od dziesięcioleci nie zaatakowała nikogo frontalnie. Czy na Ukrainie, czy w Gruzji - to jest kąsanie i urywanie fragmentu kraju - głównie w celu marketingu wewnętrznego, żeby dawać zmanipulowanemu ludowi zamiast chleba i kiełbasy, wyłącznie ziemniaki i poczucie bycia "mocarstwem". Na większą skalę agresji nie mają zwyczajnie środków, bo wojna to bardzo droga zabawa.

    Więc Koziej ma rację - nie wiadomo, kto będzie chciał "umierać za Rygę" - więc to jest ewemtualny model działania sowieckiego ataku i okupacji.

    Niemniej atak na państwo UE spowoduje kompletne odcięcie sowietów od Europejskich rynków, kompletne embargo, odcięcie od systemu płatności międzynarodowych, zamrożenie aktywów bankowych zdeponowanych na zachodzie - całej sowieckiej wierchuszki - oraz głęboką redukcję zakupów ropy i gazu - co razem doprowadziło by do kompletnej zapaści ekonomicznej rosji - tym bardziej, że wszystkie te procedury były już dyskutowane niedawno z powodu ataku na Ukrainę, więc teraz były by przyjęte z automatu i bez mrugnięcia.

  • Edmund Edmund

    Oceniono 18 razy 2

    Czy ktoś zwrócił uwagę ile tzw. filmików o uchodźcach spreparowała FSB. Ludzie się boją zamachów i są podatni na podjudzanie. YouTube i Facebooku pełne są takich "spontanicznych" filmów, gdzie uchodźcy przedstawiani są w fatalnym świetle. Unia kłuje ruskich, oj kłuje. Zrobią wszystko, zeby ją rozbić?

  • alexcomp

    Oceniono 12 razy 2

    Pełzająca interwencja rosyjska na terytorium Polski trwa już od momentu dojścia PIS do władzy. Diametralną częścią takiej interwencji są działania polityczne, a te dzięki takim towarzyszom jak Macierewicz i inni są już od dawna wdrażane w życie. Następny krok to działania operacyjne i śledcze względem własnych obywateli a w końcu możliwość interwencji w celu obrony własnych interesów/terenów/obywateli czy czegokolwiek innego.

  • def11

    Oceniono 12 razy 2

    Wykorzystując rosyjską mniejszość narodową, surowce energetyczne, media, liczne prowokacje służb specjalnych Rosja od lat próbuje destabilizować polityczną sytuację w państwach bałtyckich...Raczej nie zdecyduje się na militarną agresje, będzie dalej grała na kryzys polityczny i gospodarczy licząc na dojście do władzy prorosyjskich sił ..

  • zigzaur

    Oceniono 7 razy 1

    Jeśli kacapstwo chce przejąć jakiś kraj NATO, to raczej metodą "na Macierewicza".

  • bulwnadzieji

    Oceniono 25 razy 1

    Koziej, jak wielu innych styropianów, uważa, że mówi do idiotów.
    Bo idioci uwierzą, że to Rosja napadła w ostatnich latach na Irak, Na Libię, na Wietnam, czy bombardowała Serbię.
    A Stejtowiety, napadając na innych, chcą tylko ich dobra.

  • stefan4

    Oceniono 11 razy 1

    Polska ma różne problemy, ale żadnego z nich nie rozwiążą żołnierze. Nasze problemy są polityczne, cywilne, panie generale. Wymagają odwagi cywilnej, rozsądku, umiejętności przekonywania, itp. Do niczego nie jest nam potrzebny zbir z wielką pałą, więc proszę się na razie zamknąć w koszarach i się z nich nie oddalać.

  • atmt

    Oceniono 7 razy 1

    Najprawdopodobniej być może domniemywam i podejrzewam, że z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością już wkrótce o ile nie wcześniej Rosja kogoś najedzie. Tak wyglądają opinie "ekspertuf" na temat Rosji i jej agresji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX