Ukraińcy oszukiwani przez polskich pracodawców. Coraz więcej skarg

Anna Gmiterek-Zabłocka Radio TOK FM
20.09.2017 15:03
A A A
Siedziba Państwowej Inspekcji Pracy

Siedziba Państwowej Inspekcji Pracy (Źródło: Jacek Marczewski/Agencja Gazeta)

Przybywa Ukraińców, oszukanych przez polskich pracodawców. Coraz częściej skarżą się do PIP. W ubiegłym roku takich skarg było ok. 500, w tym roku już jest 1000 - informuje TOK FM. Pracodawcy nie płacą w ogóle, wypłacają za mało, albo nie podpisują z pracownikiem żadnej umowy.

Ukraińcy przyjeżdżają do pracy m.in. na budowie, w rolnictwie, w barach szybkiej obsługi. Mają specjalne oświadczenia od pracodawcy, potwierdzone w powiatowym urzędzie pracy, że konkretny pracodawca ich zatrudni. Tyle, że często nie zatrudnia albo zatrudnia na czarno.

W ubiegłym roku PUP  potwierdziły 1,3 mln takich oświadczeń, a w tym roku – jak poinformował reporterkę Radia TOK FM Jarosław Leśniewski, dyrektor Departamentu Legalności Zatrudnienia w Głównym Inspektoracie Pracy – ich liczba prawdopodobnie przekroczy 2 mln.

„U siebie zarabiam 500 zł. Urlop spędzam w Polsce, w pracy”

By pracować w Polsce, w okresie wakacyjnym, wielu bierze urlop. By podreperować choć trochę domowy budżet. Tak jak Natasza, pielęgniarka spod Lwowa.

U siebie zarabia – przeliczając na złotówki – około 500 zł miesięcznie. – Na niewiele wystarcza, żyjemy bardzo skromnie. Dlatego już kolejny rok przyjeżdżam do pracy w Polsce. Pracuję przy zbiorze owoców, warzyw – opowiada.

W tym roku trafiła nieciekawie. – Mieszkałyśmy w baraku, nie było bieżącej wody, jedynie miska, a na dworze było ponad 30 stopni. Warunki były ciężkie. Pracowałam tam tylko kilka dni i znalazłam inne miejsce – dodaje. Jak mówi, miesięcznie może zarobić w Polsce nawet 2 tys. zł.

Nieuczciwi pracodawcy

Ukraińców w Polsce jest coraz więcej, więc i problemów związanych z pracą także. Dobrze zna je Ewa Kacprzak-Szymańska, prawniczka ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.

– Był Ukrainiec, któremu szef obiecywał wypłatę mówiąc do niego: „Dzisiaj dam ci 500 zł, a za miesiąc czy na koniec resztę – 3-5 tysięcy złotych. Albo było tak „Jutro ci zapłacę albo pojutrze, bo na razie nie mam pieniędzy”, a ostatecznie okazywało się, że mijały kolejne miesiące a cudzoziemiec nie dostawał swojego wynagrodzenia – mówi.

Jak dodaje, w każdym przypadku podejmuje rozmowy z pracodawcą w celu wyegzekwowania należności dla danej osoby. Gdy to nie odnosi skutku, pomaga cudzoziemcowi złożyć sprawę w sądzie.

– Dość często takie sprawy udaje się wygrać, ale pojawiają się przy tym inne problemy – tłumaczy prawniczka.

Chodzi o to, że zgodnie z polskim prawem, jeśli cudzoziemiec pracuje nielegalnie, musi być o tym powiadomiona Straż Graniczna. Czyli, gdy dochodzi do procesu, pracodawca dostaje karę finansową, ale „karę” ponosi też sam Ukrainiec. Bo powiadomienie Straży Granicznej o tym, że pracował „na czarno” oznacza dla niego duże problemy z ponownym przyjazdem do Polski.

– To nie jest do końca słuszne, bo komu najbardziej zależy na nielegalnym zatrudnieniu? Oczywiście pracodawcom. Przecież wiadomo, że każdy pracownik chciałby być ubezpieczony, pracować w godnych warunkach. I dlatego ja bym jednak winą za nielegalne zatrudnianie czy niewypłacanie wynagrodzeń obarczała pracodawców, bez karania samych pracowników – mówi Kacprzak-Szymańska.

Kary znacząco wzrosną

Problemem są jednak zbyt niskie kary dla pracodawców – dziś jest to od trzech do pięciu tysięcy złotych.

– Minimalna kara za zatrudnienie cudzoziemca jest niewspółmierna do korzyści, jakie odnosi pracodawca, gdy zdecyduje się na nielegalne zatrudnienie – mówi Jarosław Leśniewski, dyrektor Departamentu Legalności Zatrudnienia w Głównym Inspektoracie Pracy.

Główna korzyść to niskie koszty pracy (niepłacenie składek, bezpłatne urlopy pracowników). Od przyszłego roku kary nakładane na pracodawców za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca mają być zdecydowanie wyższe. – Cieszymy się, że kara zostanie podwyższona do 30 tys. złotych – podkreśla dyr. Leśniewski.

„Jakbym chciał wypłacać wynagrodzenie, to bym zatrudnił Polaka”

W Stowarzyszeniu Interwencji Prawnej zdarzyło się, że jedna z prawniczek zadzwoniła do pracodawcy z prośbą o wyjaśnienie sprawy jednego z poszkodowanych.

– Powiedziała, że jest z nią obywatel Ukrainy, który twierdzi, że nie dostał wynagrodzenia za swoją pracę. Na co pracodawca odpowiedział: „No wie pani, jakbym chciał wypłacać wynagrodzenie, to bym zatrudnił Polaka” – mówi Ewa Kacprzak–Szymańska.

Z jej doświadczenia wynika, że pracodawcy niewywiązywanie się z obowiązków wobec pracowników z Ukrainy, tłumaczą tym, że cudzoziemiec źle pracował. Dlatego nie dostał pensji. Najchętniej jednak w ogóle nie chcą się tłumaczyć, odkładają słuchawkę, rozłączają się. Jakby nie było problemu. A przecież problem jest.

Zobacz także
Komentarze (85)
Zaloguj się
  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 29 razy 21

    Tak Polacy zawsze traktowali Ukraińców a nawet o wiele gorzej.
    Swoich rodaków zresztą też.
    Jesteśmy narodem cwaniaków i wyzyskiwaczy.
    Co nam robili kiedyś Ukraińcy, to zupełnie inna sprawa.
    Piszę o rzeczach niezmiennych.
    Społeczeństwem jesteśmy żadnym.
    Żadnego wspólnego dobra, żadnej wspólnej korzyści, żadnych wspólnych celów.
    Jedynie wspólne, plemienne darcie ryja o wielkim bogoojczyźnianym narodzie i niewiele ponadto.

  • Black Swan

    Oceniono 24 razy 16

    niedawno gadałem z Ukrainką zatrudnioną w firmie sprzątającej biura.. (w tym i moje)... Sądziłem, że w związku z podniesieniem płacy minimalnej poprawił jej się poziom życia ale okazała się, że nie tylko nic się dla niej nie poprawiło a wręcz przeciwnie... Cwaniaczek, który jest właścicielem tej firmy wpadł na sposób umożliwiający mu dymanie swoich pracowników...
    Otóż; faktycznie podniósł im stawkę godzinową ale w zamian oni teraz muszą mu płacić zza wynajęcie sprzętu do sprzątania... Dacie wiarę? Oni teraz muszą od niego wynajmować odkurzacze, mopy i ścierki a własnego sprzętu używać im nie pozwala...
    Polak potrafi... Szczególnie gdy jest patriotą a ten chyba nim jest bo widziałem go w koszulce; " 1944 - Pamiętamy "

  • jpy1

    Oceniono 19 razy 15

    Żenujące to jest. Nie dość że zarabiają grosze to jeszcze i tak są oszukiwani. Kary powinny być takie żeby odstraszały od zatrudniania na czarno!!!

  • hefajstos1

    Oceniono 18 razy 14

    Te 1000 spraw to tylko ułamek Ukraińców oszukanych przez Polaków-katolików.Bardzo wielu z nich nie zgłasza takich oszustw.

  • aria-pura

    Oceniono 19 razy 13

    „Jakbym chciał wypłacać wynagrodzenie, to bym zatrudnił Polaka”

    O, i to jest najlepszy komentarz do uprawianego na tutejszych łamach smętnego pyerdolenia o rzekomym braku „rąk do pracy” i wynikającej stąd podobno konieczności sprowadzania roboli z coraz dalszego wschodu.

  • natka-79

    Oceniono 18 razy 12

    Wlepić karę, aż mi się odechce oszukiwać. Nie chcą Polacy za darmo zasuwać, to myślieli, że znaleźli naiwnych Ukraińców. Powinni Ukraińcy takim cwaniaczkom nakopać i mordy obić i wyjechać na Zachód.

  • zboj_z_maczuga

    Oceniono 18 razy 12

    Rozmawiają dwaj znajomi:
    – A wiesz jaki to człowiek, co jest idiotą, a został ministrem?
    – Jaki?

  • siwywaldi

    Oceniono 17 razy 9

    Polak potrafi...

    Zresztą "szacunek" do obywateli byłego ZSRR widać na każdym bazarze, czy przy zatrudnianiu. Polakowi NIE WYPADA powiedzieć inaczej do takiej osoby jak per: ty, NAWET, jeżeli z racji różnicy wieku, zatrudniana osoba mogła by być dla takiego "pracodawcy" ojcem lub matką.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX