"Antypolski, antykatolicki film. Nie powinien ubiegać się o Oscara". Petycja do Glińskiego ws. "Pokotu"

- "Pokot" jest i będzie polskim kandydatem do Oscara w tym roku - to oficjalne stanowisko Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w związku z petycją o wycofanie produkcji z konkursu.

Interwencji w tej sprawie filmu "Pokot" ze strony ministra kultury, Piotra Glińskiego, domaga się Stowarzyszenie im. Biskupa Kajetana Sołtyka oraz Klub Magna Polonia Ziemi Kłodzkiej, które utrzymują, że film godzi w wizerunek naszego kraju. Organizacje chcą też odwołania szefowej PISF-u, Magdaleny Sroki.

Według twórców petycji "Pokot" w reżyserii Agnieszki Holland "jest obrazem w swoim przekazie i narracji antypolskim, antykatolickim i nie powinien reprezentować Polski na prestiżowych międzynarodowych festiwalach filmowych, w tym oczywiście nie powinien ubiegać się o Nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej w roku 2018"

PISF nie zmieni zdania?

- "Pokot" jest i będzie polskim kandydatem do Oscara w tym roku - to oficjalne stanowisko Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w odpowiedzi na petycję. Jak tłumaczą przedstawiciele PISF to wycofanie filmu nie wchodzi w grę, bo obraz Agnieszki Holland został wybrany i będzie rywalizował w kategorii "film nieanglojęzyczny" w tym roku. PISF podkreśla, że trwa kampania promocyjna "Pokotu" w Stanach, film zbiera dobre recenzje, a "The Hollywood Reporter" wymienia go wśród dziesięciu tytułów, które mają największe szanse na nominację.

Odnosząc się do ewentualnej interwencji ministra Glińskiego, rzecznik Instytutu, Rafał Jankowski podkreśla, że zna dwa przypadki z niedalekiej przeszłości, kiedy rządy chciały wycofać filmy - w '90-tym roku były to Chiny, w '96-tym - Iran i, jak mówi, trudno sobie wyobrażać, by do tego grona miała dołączyć dziś Polska.
Choć raz już była na tym polu prekursorem. Dokładnie 27 lutego '82-go roku, kiedy powołując się na antypolską kampanię w Stanach, wycofywała z konkursu "Człowieka z żelaza" Andrzeja Wajdy. W samym środku stanu wojennego.

Co z szefową PISF?

Jak pisaliśmy wczoraj, nieoficjalnie wiadomo już, że ministerstwo kultury podjęło decyzję w sprawie szefowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Magdaleny Sroki. Wypowiedzenie ponoć jest już gotowe. Sama Sroka komentuje, że nie dostała żadnej informacji w tej sprawie. Najbliższe posiedzenie rady PISF planowane jest na poniedziałek i wtedy też rada powinna wydać oświadczenie.

Jarzyna o Glińskim: To nie jest minister kultury, a propagandy

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (340)
"Antypolski, antykatolicki film. Nie powinien ubiegać się o Oscara". Petycja do Glińskiego ws. "Pokotu"
Zaloguj się
  • serpikomiko

    Oceniono 38 razy -24

    "Człowiek z żelaza", jeden z najgorszych polskich filmów.
    A nagroda w Cannes - wyłącznie z powodów politycznych !

  • Zbigniew Potocki

    Oceniono 17 razy -9

    To hańba aby takiego gniota pokazywać za granicą. Wstyd się przyznać, że to polski film. PISF to siedlisko fanatycznych marksistów, którzy niszczą naszą kulturę. Sztuka powinna być wolna od ideologii. Dziwię się, że tak długo się toleruje to towarzystwo.

  • antygazeta2

    Oceniono 12 razy -8

    aktory i rezyser w okularach idą na różaniec w sobotę? na którą granicę?chciałbym się z wami pomodlić o długie rządy PISu..

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 20 razy -8

    >"Pokot" jest i będzie polskim kandydatem do Oscara w tym roku - to oficjalne >stanowisko Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej

    I tym bardziej będzie kandydatem im bardziej jest antypolski.
    Mamy bowiem zlecenie na takie filmy z Zachodu.

    Scenariusz: Olga Tokarczuk.
    "Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów", powiedziała pisarka w wypowiedzi dla TVP Info,"

    Główna bohaterka "Pokotu" jest wegetarianka, która zajmuję się astrologią i mieszka we wsi położonej na skraju Kotliny Kłodzkiej w Sudetach...
    O żeż w mordę.

  • cadyk_z_sedesu

    Oceniono 11 razy -7

    Te film to gniot. I tylko dlatego, że reż. jest antypolska Holland tak się go promuje

  • Oceniono 13 razy -7

    Film ten jest typowy dla pani Holland, która kręci filmy wykorzystując catchwords, Jews, Holokaust and so on on the road to Hollywood. Klasycznym przykładem jest jej film w Ciemności. Zamiast wykorzystać prawie biblijny psychologiczny dramat sumienia oparty na historii katolika, grzesznika, drobneg złodziejaszeka... Leopolda Sochy, Polaka ze Lwowa to oczywiście cała narracja toczyła się o rodzinie Chigerów. Po oglądnieńciu filmu uderzyło mnie standartowe zakończenie. Uratowani, brawo oklaski i.t.d.W porządku. Ale mnie się widziała ostatnia scena kończaca film. O ile wiadomo Leopod Soch zginął po wojnie w Łodzi potrącony przez cieżarówkę. Idzie ulicą, cieżarówka uderza go, leży w krwi na ulicy, ludzie zbierają się, ktoś się pyta kim jet ten człowiek, pada odpowiedż, nie wiemy, jeden z wielu nieznanych.
    Dodam że zostałem ochrzczony podczas we Lwowie w kościele Matki Boskiej Śnieżnej, pod którym w kanałach chowała się rodzina Chigerów.

  • jan_r_k

    Oceniono 13 razy -7

    Recenzja w Variety jest druzgocąca. Pani Holland starała się zrobić film antyreligijny, feministyczny, a także umizgujący się do zwolenników uznania zwierząt za mające dusze, a tu obrzydliwy "czarny" głosi herezję, że zwierzęta nie maja duszy! Na pocieszenie podoba się tylko gra Agnieszki Madat.

    Cytat: "Beneath the lurches in logic, the episodic storyline that never gets going, one discerns the fuzzy outlines of a “vision.” Men are hunters and stalkers. Religion is a lie that pretends to have compassion but doesn't recognize all of God’s creatures. It’s up to women, who pose as the passive ones, to right the wrongs of the universe with their secretive action. The best thing in “Spoor” is Madat’s performance; she makes Duszejko a figure of equal parts love and rage. Yet the movie is the sort of mess that seems to keep starting over, and you may wind up wishing that you could transport the character to a better film, one that wasn't too busy undercutting the audience to give it something to rely on."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX