Co daje jawność wynagrodzeń? "W Norwegii pojawiło się zjawisko zwane 'pornografią płac'"

awa
19.10.2017 10:23
A A A
- Głównym celem wprowadzenia jawności płac nie było podglądactwo, ale społeczna kontrola nad podatkami - wyjaśniał w TOK FM dr Sławomir Czech. Jednak gdy dane były dostępne dla każdego w internecie obudziło to wiele emocji. Marek Balicki uważa, że dostępna powinna być informacja o wysokości rocznych dochodów, a nie pensji.

- Jest to pewien fenomen, że w Szwecji, Norwegii i Finlandii istnieje dość duża otwartość, jeśli chodzi o dostęp do informacji o zarobkach - mówił w TOK FM dr Sławomir Czech, ekonomista, Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, ekspert Fundacji Naukowej Norden Centrum.

Wyjaśnił jednak, że nie chodzi o jawność płac, ale o jawność pewnego wycinka zeznania podatkowego. W internecie można sprawdzić  wysokość przychodu w danym roku każdego obywatela kraju, wartości aktywów, które posiada oraz podatku, który zapłacił. Nie poznamy jednak szczegółów jego pensji.

- To jeszcze XIX wieczna tradycja, element kultury otwartości i równości tamtego społeczeństwa. Te dane publikuje się w Skandynawii już od ponad 100 lat - mówił dr Czech.

Głównym celem wprowadzenia tego sytemu nie było podglądactwo, ale społeczna kontrola nad podatkami czyli kontrola nad tym, ile każdy obywatel płaci podatku, czy każdy go płaci i czy nikt nie próbuje kombinować

- wyjaśnił dr Czech i dodał, że sama wysokość płac w egalitarnych społeczeństwach skandynawskich nigdy nie była tematem tabu. - Równość płac była tak dalece posunięta, że tu nie było dużych różnic - stwierdził.

Wcześniej informacje o przychodach były publikowane raz w roku w opasłych tomach. Zmiana przyszła razem z rewolucją informatyczną:

Nagle pojawiało się zjawisko, które Norwegowie nazwali pornografią płac. Można było podejrzeć płace każdej osoby, siedząc sobie przy śniadaniu przy komputerze. To stało się ciut niezdrowe. Dziennie było około 60 tysięcy wejść na stronę

- stwierdził ekonomista. W związku z tym kilka lat temu Szwecja i Norwegia wprowadziły pewne ograniczenia, polegające na tym, że nie można anonimowo tych płac sprawdzać. Jeśli, ktoś sprawdza moje zarobki, to ja wiem, kto to był. Co znaczące, automatycznie liczba zapytań spadła o 90 procent. 

Ekspert zwrócił uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię. - Kształtowanie płac w Skandynawii podlega umowom zbiorowym i związki zawodowe nalegają, żeby płace dla kobiet i mężczyzn były takie same. A upowszechnienie tych płac, daje związkom do rąk mocniejsze argumenty - przekonywał.

Do wglądu tylko PIT

Zdaniem byłego ministra zdrowia Marka Balickiego, jawna powinna być wysokość rocznych dochodów, a nie miesięcznej pensji.

Mój PIT przez większość aktywności zawodowej był jawny. Nie wiem, czy rozwiązania skandynawskie, dotyczące ujawniania informacji o rocznych dochodach, wysokości zapłaconego podatku, pasują do naszej kultury i obyczajowości, ale mnie się podobają

- mówi w Poranku Radia TOK FM".

Zobacz także
Komentarze (85)
Zaloguj się
  • onduma

    Oceniono 17 razy 11

    Tajne wynagrodzenia w polsce sa tylko po to aby szefostwo i instytucja nagradzaly lepiej kolesi, rodzinke i tych co moga sie im przydac prywatnie. Jak mozna motywowac pracownika skoro on nie ma zadnego porownania, ze jest doceniany czy niedoceniany ?

  • brunon_k

    Oceniono 17 razy 9

    U nas to firmy nie chcąc się ośmieszać nie podają nawet wysokości wynagrodzenia w ofercie pracy. Nawet widełek nie podają. Oferty z poziomem wynagrodzeń to tylko w urzędzie pracy 2100 brutto. I tak się koleboczesz na rozmowę kwalifikacyjną, piszesz śmieszne listy motywacyjne by na końcu dowiedzieć si, że teraz nie ale w przyszłości będziesz zarabiał. I taki jesteś na końcu zmotywowany, że ... o ho ho.

    Wszedzie tajność wynagrodzeń. A później twierdzą, że kobiety mniej zarabiają.
    Bo taki śmieszny kraj, że od stu lat nie ma jawności wynagrodzeń tak jak w innych cywilizowanych krajach.

  • punter

    Oceniono 10 razy 8

    Jest mnóstwo spółek, fundacji, stowarzyszeń, nie mówiąc o całej administracji publicznej co do których "tajność" zarobków jest wręcz absurdem skoro w większości albo i w 100% ich przychody pochodzą ze środków publicznych (ergo z podatków) albo z monopolu państwowego (np. KGHM).

  • Paweł Kotlarski

    Oceniono 6 razy 6

    U nas pensja nikogo nie interesuje, pracownik nie jest zainteresowany ile zarabia dlatego tego tematu nawet nie porusza się na rozmowach o pracę. My pracujemy dla idei i satysfakcji a nie dla pieniędzy.

  • popsuty2x

    Oceniono 8 razy 6

    TAK, TAK, TAK będę się onanizował tym, że mam więcej od Kasi, Zosi i Artura ;)

  • mieloneczka

    Oceniono 10 razy 4

    W mojej norweskiej ok. 30-osobowej firmie każdy zna zarobki współpracowników. Dzięki temu wiem, że CEO i jednocześnie współwłaściciel firmy zarabia tylko 40% więcej (brutto) ode mnie (pracuję jako inżynier) i zaledwie 3 razy więcej niż najmniej zarabiający pracownik (vaktmester: sprzątaczka i operatorka bufetu w jednej osobie, Polka zresztą). Ponieważ w Norwegii jest mocno progresywna stawka podatkowa, więc różnice w pensjach netto jeszcze bardziej się zacierają.

    Tylko dwa razy zdarzyło mi się, że ktoś sprawdzał moje dochody, tak jak to opisane w artykule. Raz był to bank (poinformowali, że to zrobią), gdy chciałam dowiedzieć się jaką mam zdolność kredytową, a drugim razem był to właściciel mieszkania, które zamierzałam wynająć (zapytał, czy może to zrobić).

  • Grzegorz S

    Oceniono 3 razy 3

    Ja tam nie widzę problemu. Niech ujawniają.Tylko sprawdzenie też jawne i za wysoką opłatą. Żebym widział, kto wnioskuje o sprawdzenie moich dochodów i z jakiej przyczyny i automatycznie żeby dochody wnioskującego były mi ujawniane bez opłat. Czyli płaci ten kto wnioskuje, jednocześnie dostaję informację o jego dochodach.
    W przypadku np. kradzieży z włamaniem lub kradzieży z rozbojem lub inne przypadki , ci co sprawdzili moje dochody ( z imienia i nazwiska ) są na to liście do przesłuchania przez Policję i z automatu oskarżani - niech udowodnią że nie przekazali tej informacji przestępcom. Nie będzie chętnych do sprawdzania....

  • justas32

    Oceniono 11 razy 3

    W Skandynawii mają spłaszczone i wysokie dochody. W Polsce przy tak dużych dysproporcjach i społecznym przyzwoleniu na łamanie prawa jawność płac doprowadziłaby do mordów i grabieży ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX