"Premier nie powinna zachowywać się jak Margaret Thatcher. I rozmawiać z lekarzami"

As
19.10.2017 11:51
A A A
Lekarze-rezydenci z Łodzi rozpoczęli protest głodowy. Akcja protestacyjna młodych lekarzy trwa już w trzech miastach. - Widzę jeden impas i żadnego wyjścia z tej sytuacji - tak dr Katarzyna Kasia podsumowała kryzy wokół protestu lekarzy. Publicystka "Kultury Liberalnej" krytykuje premier za niepodjęcie poważnych rozmów z protestującymi.

Protest lekarzy-rezydentów trwa od 18 dni. Negocjacji z rządem nie ma, bo protestujący nie zgadzają się na postawiony przez rząd warunek: rozmowy zaczną się, jeśli lekarze przerwą protest. 

Pracowników służby zdrowia zaliczyć można do tych grup zawodowych, które protestują chyba najczęściej. Mają powody, bo jak podkreśla dr Katarzyna Kasia, "sytuacja w polskiej służbie zdrowia nigdy nie była dobra". Nie tylko ze względu na niskie nakłady, ale też przez częste zmiany, reorganizacje, reformy.

- Może nadszedł moment, by pogodzić się z sytuacją, że nakłady na służbę zdrowia powinny być o wiele większe - mówiła w TOK FM publicystka "Kultury Liberalnej".

"Dlaczego prezydent milczy ws. protestu lekarzy? Został przywołany do porządku. Atomowa broń prezesa">>>

Dr Kasia przyznała, że w sprawie protestu rezydentów "najbardziej martwi" ją postawa szefowej rządu.

- Zachowanie pani premier, która nie spotkała się z rezydentami na poważne rozmowy, kojarzy mi się ze strategią Margaret Thatcher, która nie rozmawiała z protestującymi górnikami. Tylko że ochrona zdrowia jest dużo ważniejsza dla państwa niż wydobycie węgla. Może więc należy zdać sobie z tego sprawę i spotkać się z lekarzami. Bo na razie wiedzę jeden wielki impas i żadnego wyjścia z tej sytuacji - oceniła komentatorka.

Potrzebna jest odwaga

Agnieszka Wiśniewska zwróciła uwagę, że lekarze-rezydenci równie głośno jak o podwyżki apeluje o zmiany w całym systemie ochrony zdrowia. A to oznacza, że rządzący muszą odpowiedzieć sobie na ważne pytania o przyszłości polskiej służby zdrowia.

- Trzeba dosypać pieniędzy, ale trzeba też odważnie powiedzieć, że to musi się wiązać ze wzrostem składki. Ale jeśli więcej będziemy płacić, to mamy większe szanse, ze system będzie lepiej działał - stwierdziła publicystka "Krytyki Politycznej".

Wg byłego ministra zdrowia Marka Balickiego, do przeprowadzenia poważnych zmian trzeba wykorzystać pierwszy w najnowszej historii Polski moment, kiedy wszystkie strony sceny politycznej mówią zgodnie, że trzeba zwiększyć nakłady na służbę zdrowia.

Jak mówił w rozmowie z Dorotą Warakomską, z korzyścią dla pacjentów byłoby zdecentralizowanie systemu.

- NFZ na Mazowszu to 5 mln mieszkańców. To tak jakby minister Danii ustalał, ile osób w Ustrzykach Dolnych ma być przyjętych w poradni endokrynologicznej. Wiadomo, że  ten system jest dysfunkcyjny - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Zobacz także
Komentarze (56)
Zaloguj się
  • musa-kusa

    Oceniono 19 razy 13

    To jest Margaret Thatcher na miarę naszych możliwości. My tą Margaretą, znaczy Beatą, otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasza Beata, przez nas zrobiona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!

  • brods

    Oceniono 13 razy 9

    porównanie baby ze wśi ........ z Thatcher to mocne przegięcie .... szydło to można można porównać z wiejską przekupką lub kupą jeża......................

  • kemor234

    Oceniono 10 razy 8

    Oczywiście, że nie powinna, bo ... nie może.
    Jednak samo porównanie, to komplement. Duży i niczym nie uzasadniony.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 11 razy 7

    skoro kurdupla żoliborskiego pisowcy porównują do Piłsudskiego albo jeszcze lepiej napoleona to dlaczego by nie porównać Szydło do Thatcher...
    będzie jeszcze zabawniej i kompletnie bez związku z rzeczywistością

  • plastikpiokio

    Oceniono 10 razy 6

    nie ma zgody na rozmowy od pokurcza więc wszyscy czekają w niepewnosci ---na razie jakby co to kurdupla leczyc ma kto.-

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX