Podobno przeszczepia głowy i oferuje wieczną młodość. Canavero - naukowiec czy szaleniec

Włoski neurochirurg Sergio Canavero ogłosił kilka dni temu, że dokonał pierwszego na świecie przeszczepu ludzkiej głowy. Operacja trwała 18 godzin, a dokonano jej w Chinach.

Rewelacje włoskiego lekarza, zamiast w naukowych pismach, zostały ogłoszone w internecie, więc świat medyczny natomiast podał je w wątpliwość. Canavero zdaje się tym jednak zupełnie nie przejmować i zapowiada kolejne zabiegi. "Starość to choroba, którą można uleczyć" - twierdzi. Filozofowie pytają zaś o etyczny wymiar takich operacji.

Canavero po raz pierwszy poinformował o swoich zamiarach transplantacyjnych jeszcze w 2015 roku. Twierdził wówczas, że nie tylko jest to możliwe, lecz także,  że wykonano już pozytywne próby na szczurach i małpach. Doktor zapowiedział również, że taką operację na człowieku przeprowadzi do grudnia 2017 roku. Właśnie minął termin. Lekarz słowa dotrzymał, ale... nie do końca. Przeszczepu tułowia (bo technicznie to właściciel głowy otrzymuje zupełnie nowy tułów, a nie odwrotnie) Włoch dokonał na człowieku, tyle że na zwłokach. Na podobny zabieg na żywym organizmie ludzkość musi jeszcze poczekać.

Głowa mówi - tak, ciało - nie

"Starzeje ci się ciało, wymień je na młodsze!" - wyobraźmy sobie taką reklamę. Czy to wstęp do życia wiecznego? Włoch zapowiada, że na razie celem takiej operacji ma być m.in. ochrona przed chorobami, jak np. rdzeniowym zanikiem mięśni, uznanymi powszechnie za śmiertelne. Ale w przyszłości celem ma być przedłużenie życia. I choć branża medyczna w zdecydowanej większości twierdzi, że w sensie technicznym nie jest to możliwe, Canavero z uporem maniaka przekonuje na kolejnych konferencjach, że robi coś, czego podobno nie sposób zrobić. Pamiętajmy, że nie mówi tego telewizyjny szarlatan, ale człowiek z medycznym wykształceniem, dyplomowany neurochirurg.

Rewelacje Włocha rozpalają nie tylko emocje, wzbudzane są też pewne nadzieje, związane z tym, że Canavero twierdzi, iż potrafi leczyć choroby uważane przez świat medyczny za śmiertelne.

Włoski neurochirurg nie był pierwszym, który pracował nad podobnym zabiegiem. Jego kolega z Chin (obecnie współpracownik) dr Ren Xiaoping z Uniwersytetu Medycznego w Harbin, ogłosił, że przeprowadził kilka lat temu podobną operację. Wcześniej, jeszcze w latach 70. XX wieku, inny neurochirurg, Robert White z USA przeszczepił głowę małpy do ciała innej małpy. Pacjentka z przeszczepionym tułowiem żyła po zabiegu osiem dni. Jej układ odpornościowy odrzucił jednak obce ciało. Małpa była w stanie ruszać oczami, przyjmować pokarm, była jednak sparaliżowana od szyi w dół aż do śmierci. W dużym skrócie: nie wyszło.

Bezużyteczny fragment ciała

Specjaliści z branży medycznej twierdzą, że Włoch nie przedstawił do tej pory żadnych twardych dowodów na możliwość udanej operacji przeszczepu głowy na żywym organizmie. Podkreślają też, że w licencjonowanych i prestiżowych pismach naukowych nie ukazała się na ten temat żadna publikacja. Canavero udostępnił wprawdzie dokumentację dotyczącą transplantacji głowy u małpy i szczura, obie operacje trudno jednak uznać za sukces.

Na łamach "Guardiana" ukazała się 17 listopada ich ostra krytyka, dokonana przez Deana Burnetta, neurobiologa. Doktor pisze m.in., że wprawdzie głowa małpy przeżyła zabieg, ale nigdy nie odzyskała świadomości. Przy życiu utrzymywano ją sztucznie przez 20 godzin, wyłącznie z powodów etycznych. "Nie doszło do próby połączenia rdzenia kręgowego, więc gdyby nawet małpa przeżyła, byłaby i tak sparaliżowana od szyi w dół" - pisze Burnett. Jeszcze krytyczniej neurochirurg potraktował operację dokonaną na szczurze. 

- Podczas tej operacji przyszyto głowę szczura do ciała innego szczura. Trudno nazwać to przeszczepem, bowiem do zdrowego fragmentu ciała doszyto tylko martwy, bezużyteczny, zupełnie inny fragment ciała - czytamy w "Guardianie". W artykule, który ukazał się pod tytułem "Nie, nie było, żadnego przeszczepu" podkreślono, że świat medyczny wciąż czeka na naukowe konkrety w tej sprawie.

- Zasadą nauki jest otwartość, transparentność i powszechność - mówił o Canavero Tomasz Stawiszyński, filozof, autor "Kwadransu filozofów" w TOK FM. - Jeśli ktoś twierdzi, że niemożliwe jest możliwe, ale jednocześnie nie przedstawia wyników badań, oznacza to, ze raczej mija się z prawdą. Jeśli ktoś lekceważy te reguły, wypracowywane przecież latami przez przez zachodni świat nauki, mamy szanse podejrzewać, że jego zapowiedzi nie mają merytorycznych podstaw.

Tomasz Stawiszyński o transplantacji głowy: 

To prawda. Ani po, ani przed operacją nie ukazał się żaden artykuł wyjaśniający obecny, czy nowy stan nauki w związku z tego typu transplantacją lub nawet opis tego, co stało się na chińskim stole operacyjnym. - Przeszukałem wszystkie bazy publikacji pod kątem nazwisk Canavero i Xiaoping (chiński neurochirurg, z którym Włoch miał dokonać przeszczepu) i nie ma nic. Jest jeden ogólny artykuł na ten temat, ale nic na temat samej operacji - mówi gość "Kwadransu filozofów", dr Paweł Boguszewski z Polskiej Akademii Nauk.

- Uważam, że cała ta operacja to typowy fake news. Jest to albo skok na kasę, bo świetnie sprzedają się materiały na ten temat, albo chęć pławienia się w świetle reflektorów. Złamano wszelkie reguły, tak się nie robi nauki. Tu nic się nie zgadzało od samego początku. Jeśli oni skutecznie przeszczepiliby choć jedną głowę, szczura czy myszy, a potem opisali tę procedurę w naukowym piśmie tak, by inni mogli to fachowo ocenić, to wtedy można byłoby się zgodzić, że coś idzie w dobrym kierunku. Tego nie było. Dodam tylko, że jeśli chodzi o przeszczep rdzenia, to między ludźmi a gryzoniami jest potężna przestrzeń - dodał gość Tomasza Stawiszyńskiego.

Dr Paweł Boguszewski podkreślił jeszcze jedno: - Co z tymi ludźmi, którym taki Canavero daje nadzieję, którzy czekają na taki zabieg? On się na konferencjach podpierał chorymi, np. panem Spirydynowem, Rosjaninem, cierpiącym na dystrofię mięśniową. Ten pan miał być jego pierwszym pacjentem. To jest -  moim zdaniem - potwornie nieetyczne. Daje się nadzieję iluś tam chorym na świecie, że taką operację będzie można przeprowadzić, a potem okazuje się, że to wszystko służy do reklamowania własnej osoby. Już po pierwszchy rewelacjach Canavero pojawiły się setki  wolontariuszy - mówi dr Boguszewski i dodaje, że nieetyczność zabiegu spowodowała, że dlatego m.in. dzieje się to w Chinach, gdzie są inne przepisy. W krajach zachodnich dokonanie takiej operacji nie byłoby to możliwe. Zresztą w krajach zachodnich nikt w rewelacje Canavero nie wierzy - mówił gość "Kwadransu filozofów"

Krok w stronę życia wiecznego

Co jednak, jeśli Canavero nie jest blagierem i jest w stanie dokonać takiej operacji? Natychmiast pojawiają się pytania: czy Kowalski z ciałem Nowaka, to wciąż Kowalski? Ile czasu z obcym ciałem będziemy mogli żyć? Wiecznie? Canavero twierdzi, że starość to tylko choroba, którą on potrafi uleczyć. Wierzy, że człowiek może żyć wiecznie a przeszczep tułowia jest właśnie pierwszym krokiem do takiego wiecznego życia. - Ciało człowieka jest istotnym elementem jego tożsamości. Nie tylko siedzący w mózgu ludzik jest tym, z kim my się utożsamiamy i kto o naszym poczuciu tożsamości decyduje, ale funkcjonujemy w tzw. modelu umysłu ucieleśnionego - podkreślił Tomasz Stawiszyński. - Dlatego np. we Włoszech zakazano ustawą tego typu operacji, bo to dotyczyłoby problemu, który pojawiłby się np. gdyby osoby po udanej transplantacji tułowia zechciały mieć dzieci. Formalnie byłyby to dzieci dawcy tułowia, z jego DNA. Podobnych problemów mogłyby pojawić się setki, jeśli nie tysiące.

- Na razie, nie pojawiły się żadne oficjalne naukowe doniesienia na temat transplantacji głowy i nie wygląda na to, żeby się miały pojawić. To, co pojawi się na pewno, to teorie spiskowe. Że Big Farma, Że Reptalianie, że np. jakieś jeszcze inne siły nie pozwalają na to, by taką operację można było skutecznie przeprowadzić, że to dlatego Canavero jest ośmieszany przez zachodnich naukowców. Oczywiście Włoch będzie się pojawiał, pokazywał na konferencjach, spijał śmietankę i brylował, ale prawdziwym problem pozostanie: to co robi Canavero jest potwornym psuciem nauki i publicznego jej odbioru. - podkreślił dr. Paweł Boguszewski.

Posłuchajcie całego podcastu:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Podobno przeszczepia głowy i oferuje wieczną młodość. Canavero - naukowiec czy szaleniec
Zaloguj się
  • jezierskiadam

    Oceniono 2 razy 2

    Wymiana pokoleń jest fundamentem ewolucji żywych organizmów.
    Niestety.
    W erze postinformacji coraz więcej ludzi w ogóle nie wierzy w istnienie ewolucji.
    Wystarczą im brednie zawarte w Biblii i Talmudzie.

  • adamofsky

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli do kawałka wątroby lub nerki człowiek potrafi już transplantować całe działające ciało, to nie widzę problemów z maleńka głową.

  • dabrowskimarek49

    0

    to są jeszcze małe kroczki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX