Biedny, bo sam sobie winien? Poradź sobie w escape roomie "Ucieczka z ubóstwa"

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne (Fot. Unsplash.com)

- Ten projekt uświadamia osobom, które biorą w nim udział, zjawisko jakim jest bieda, pozwala doświadczyć różnych barier, z których, żyjąc w dostatku, nie zdajemy sobie sprawy - o "Ucieczce z biedy" opowiadał w Radiu TOK FM Ignacy Dudkiewicz, publicysta magazynu "Kontakt".

"Cztery kluczowe choroby naszego życia społecznego i gospodarczego, a zarazem symbole naszej słabości, to bieda, bezrobocie, brak mieszkań i cywilizacyjne zapóźnienia w służbie zdrowia. Z czterech jeźdźców apokalipsy w naszym systemie gospodarczo-społecznym, w ogromnej mierze dzięki działaniom rządu, na dwóch polach pojawiła się nadzieja zwiastująca lepsze czasy. Biedy jest znacznie mniej, a bezrobocie jest w potężnym odwrocie" - mówił w swoim expose premier Mateusz Morawiecki. 

- Gdy patrzę na rodziny, z którymi współpracuje to nie mam poczucia, że przez ostanie dwa lata zaszła jakaś rewolucyjna zmiana, 500+ wiele dało, ale nie dokonało rewolucji  - komentowała w Radiu TOK FM Katarzyna Murawska z Instytut Socjologii UW, streetworkerka i pracowniczka OPS.

- Zjawisko biedy jest dużo bardziej skomplikowane i jednym ruchem w polityce socjalnej, choćby nie wiem jak słusznym, nie rozwiążemy wszystkich problemów. Doświadczenie i zjawisko biedy jest czymś bardzo skomplikowanym i wymaga wielu skoordynowanych działań na różnych poziomach, których na razie jeszcze nie widać - ocenił Ignacy Dudkiewicz, publicysta magazynu "Kontakt".

Jak wygląda dziś bieda?

- W latach 90-tych biedą była popegeerowska wieś, gdzie nie jeździł autobus i nie było pracy, ani dostępu do kultury. Mamy 2017 rok. I co w tym obrazie wciąż jest prawdą? Co się zmieniło? - pytał swoich gości prowadzący program Paweł Sulik.

Nie ma jednej polskiej biedy. Patrząc na popegeerowską wieś w województwie warmińsko-mazurskim to ten obraz jakoś drastycznie się nie zmienił - wciąż te problemy z brakiem infrastruktury, instytucji, państwa jako takiego dotykają mieszkańców

- odpowiadała streetworkerka.

Klasycznie wielkomiejskie zjawisko

Murawska zwróciła też uwagę, że inaczej wygląda sytuacja osób biednych w wielkim mieście np. w takiej Warszawie. - Gdy myślę o biedzie, z którą mam do czynienia na warszawskiej Pradze, to z jednej strony, to są ciągle niedobory finansowe, ale też bariery w dostępie do różnych usług i instytucji. I to nie tylko kwestia pieniędzy, ale niższych kapitałów - kulturowego, społecznego - mówiła socjolożka.

Wyjaśniła, że dostęp do kultury jest mniejszy, bo nie wiadomo, co w tym domu kultury się dzieje, jak tam wejść, czy trzeba za to zapłacić, jak się tam zachować.  

Ignacy Dudkiewicz, który pracuje z ludźmi w kryzysie bezdomności zwrócił z kolei uwagę, że to jest zjawisko dość klasycznie wielkomiejskie. W małych miejscowościach i na wsi bezdomność jest raczej zjawiskiem marginalnym. Bezdomni w sposób naturalny lgną do większych ośrodków, gdzie jest dla nich większa infrastruktura pomocowa, może nie wystarczająca, ale jednak łatwiej dostępna.

- Ta bieda czy ubóstwo w mieście ma też swoje drastyczne, radykalne wymiary. Zima oczywiście jest też taką porą roku, która uwydatnia ten dramat najmocniej - Dudkiewicz.

"To są problemy nie do wyobrażenia"

Publicysta magazynu "Kontakt" opowiedział o projekcie escape room „Ucieczka z biedy”.

To nie zabawa w ubóstwo, bo to byłoby upokarzające. Projekt dla uświadomienia osobom, które z niego skorzystają, zjawiska jakim jest bieda, doświadczenia tych różnych barier, z których żyjąc w dostatku nie zdajemy sobie sprawy

- wyjaśniał. 

Jak opowiadał publicysta fabuła escape roomu zaczyna się, gdy wchodzimy do mieszkania Beaty, która mieszka w małej wsi pod miejscowością Losztyn, i chce studiować. Jednak ze względu na brak kapitału społecznego i problemów z infrastrukturą, musi dokładać się do domowego budżetu. - Dla osoby, która żyje w wielkim mieście i nie ma tego typy problemów jej sytuacja jest nie do wyobrażenia. Udajemy, że przez 45 minut da się zrozumieć zjawisko biedy - przekonywał.

Niegospodarni więc biedni?

- Jeden ze stereotypów jest taki, że osoby ubogie nie potrafią zarządzać swoimi pieniędzmi czy czasem. Ale życie w ubóstwie często wymaga właśnie niesamowitej kreatywności i niesamowitej organizacji, żeby z bardzo niewielkim budżetem zapewnić te wszystkie podstawowe potrzeby swoje i swojej rodziny, żeby wiedzieć, co gdzie można dostać, żeby wiedzieć jak wykorzystać rzeczy używane żeby wciąż nam były przydatne. Jak z resztek dzisiejszego obiadu ugotować kolejny obiad. To wymaga gigantycznej kreatywności - opowiadał Dudkiewicz.

Przekonywał, że gdy mówimy o biednych czasem pojawia się pokusa, żeby ich dyscyplinować, zakładać, że mają działać według naszych oczekiwań. Między innymi że nie powinni wydawać na rozrywkę, nie powinni sobie kupić okna na świat jakim jest dla nich często telewizor, czy potrzebny im bardzo telefon komórkowy.

To wtłacza ubogich w realizowanie naszych oczekiwań  i nie pozwala im się wyzwolić z  sytuacji, która jest niezwykle opresyjna, niezwykle ich ograniczająca przede wszystkim finansowo i bytowo. Nagle się okazuje, że cokolwiek zrobią, to są oceniani.

- mówił.

Stereotypy, a rzeczywistość

Dudkiewicz opowiadał, że wystarczy lepiej poznać ludzi w kryzysie bezdomności, czy ubogie rodziny, by okazało się, jak wiele rzeczy, które są dla nas oczywiste wymagają sporo zachodu. Bardzo bym przestrzegał przed ocenianiem naszymi kryteriami co jest w sytuacji ubóstwa racjonalne a co nie. Bo ubóstwo ma zupełnie inną racjonalność, ale ta racjonalność tam jest - zaznaczył.

- To jest bardzo ważne - zgodziła się z nim Murawska. - Ta gospodarność jest po prostu inaczej rozumiana niż to jak widzi ją osoba, które zarabia średnią krajową i ma mieszkanie na kredyt. To że takie osoby są w stanie już na miesiąc przed dniem Wszystkich Świętych zrobić pańską skórkę i ją sprzedawać, że wymieniają się różnymi dobrami zupełnie poza systemem. Dla mnie to przejaw właśnie ogromnej gospodarności i te osoby wykazują się ogromną kreatywnością w gospodarowaniu zasobami - przekonywała. 

"Chcemy weta! Za wolne sądy was rozliczymy"

Zobacz także
  • 15 listopada 2017, Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej 'Dobre 2 lata'. "Ruszyła lawina". Odwołania sędziów przychodzą faksem. I to ze wstecznymi datami
  • Marek Suski "Będzie śmieszniej". Wilk zdradza, jakie Suski będzie miał zadanie w Kancelarii Premiera
  • Strzelnica na Pradze "W Polsce już jest nienawiść. A ten pomysł, to wyposażenie jej w narzędzia"
Komentarze (6)
Biedny, bo sam sobie winien? Poradź sobie w escape roomie "Ucieczka z ubóstwa"
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    rady naszych europejczykow nos w podloge nie wchodz w droge daj sobie spokoj

  • rotterdamus

    0

    Pisanie o ubóstwie duzej części Polskiego społeczeństwa , jest policzkiem wymierzonym w Narodowa godność. Zaś jeżeli tak jest, to winę ponoszą Imperialistyczne siły torpedujace postępowe kroki ku świetlanej przyszłości!! - Nord Korea śle ukłony hahaha
    Ten kraj oglupial do szczytu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy