Gdy gra toczy się o wielkie pieniądze, Orban może zmienić front. "Nadzwyczaj pragmatyczna osoba"

Politycy PiS zapewniają, że spór z KE nie skończy się nałożeniem na Polskę sankcji. Ale wg Bogusława Liberadzkiego, i bez sankcji sprawa skończy się dla Polski bardzo źle. - Mniej pieniędzy dla Polski to teraz realne zagrożenie - mówił w TOK FM wiceszef PE.

- Rządząca koalicja bierze na siebie potężną odpowiedzialności - tak Bogusław Liberadzki podsumował w TOK FM obecną sytuację.

Polska - od wczoraj - jest pierwszym krajem w historii UE, wobec której Komisja Europejska uruchomiła art. 7 unijnego traktatu. Mamy trzy miesiące, by ustosunkować się do zarzutów. Ale decyzja prezydenta Dudy, o podpisaniu kontrowersyjnych ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, praktycznie wyklucza porozumienie z władzami Unii.

-  KE zacznie być kategoryczna. A przed nami rok 2018 rokiem, czas przygotowania nowej perspektywy budżetowej. A my tych pieniędzy potrzebujemy, więc sprawa będzie coraz bardziej poważna - uważa wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

I właśnie pieniądze mogą odegrać ważną rolę w szukaniu przez polskie władze poparcia.

Warszawa zapewnia, że w Unii nie będzie jednomyślności w sprawie ukarania Polski,  bo po naszej stronie stanie rząd w Budapeszcie.Zresztą, kilka godzin po ogłoszeniu decyzji KE, wicepremier Zsolt Semjen obiecał, że Węgry obronią Polskę "przed niesprawiedliwym, pokazowym postępowaniem politycznym”.

- Przypomnę, że Polska otrzymuje połowę środków, które dostają wszystkie nowe kraje członkowskie UE. Jeżeli będzie perspektywa, że ta połowa środków może być inaczej rozdysponowana, to byłbym bardzo ostrożny. Bo premier Węgier jest nadzwyczaj pragmatyczną osobą - ocenił Bogusław Liberadzki.

O pragmatyzmie Victora Orbana przekonaliśmy się wielokrotnie. Choćby obserwując wielokrotne wizyty Władimira Putina na Węgrzech i podpisywanie kontraktów węgiersko-rosyjskich. Orban nie poparł tez PiS podczas słynnego głosowania, nad przedłużeniem kadencji Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej, I skończyło się na słynnym 27:1.

Przypomnijmy, że zgodnie z unijnym budżetem na lata 2014-2020 Polska otrzyma ponad 82 mld euro, czyli ok. 390 mld złotych.

Świąteczne stoły zostały przez PiS rozcięte piłą nienawiści na pół - Władysław Kosiniak-Kamysz w Poranku Radia TOK FM

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (114)
Gdy gra toczy się o wielkie pieniądze, Orban może zmienić front. "Nadzwyczaj pragmatyczna osoba"
Zaloguj się
  • 2zero

    0

    Ja myślę, że pan Orban musi być co jakiś czas czymś futrowany, żeby przypadkiem nie zapomniał, że ma nas ochraniać ?

  • villk

    0

    Putin ma pieniądze ....
    a od kogo zależny Orban ....a od kto jest zależny Poseł Kaczyński?

    h ttp://oby.watel.info/dywagacje/zaleznosc/

  • getz54

    0

    O, taki teraz jesteś, taki mały przy mnie, pokazuje Orban Kaczyńskiemu. Naszczycie drzwi obok kibla dostawiono krzesła Orbanowi i Morawieckiemu. Zaplanowana na conajmniej godzinę rozmowa z prezydentem Macron zakończyła się dla Morawieckiego po 10 minutach. Dobrze, ze nie leciał do Brukseli liniami lotniczymi, bo musiałby czekac w strefie wolnocłowej na swój lot. A Orban, jak to Orban czarował uśmiechem stewardesy podające do stołu obrad czajniki z kawą i precelki. Bo on tak jak jego kolega Kaczyński zadnego języka nie zna. On wszystko załatwia minami. Na minę tez wpuścił Kaczyńskiego. Dla tego załosnego troglodyty nie ma juz ratunku. Nie zdziwię się, jak Sejm poprze dekret o pomocy dla plantatorów papryki, którzy z powodu anomalii pogodowych stracili zbiory. Oczywiście w zamian za głosowanie w Brukseli, zeby nie powtórzyło się jakieś 1:27. Z tego powodu tez musiała odejśc Szydło. Gdyby zachowała się przytomnie i zgodnie z przyjętymi zasadami, jako strona, wstrzymała się od głosu, wynik byłby wspanialszy, do ZERA. A tak, stało się jak się stało. Za karę teraz pojezdzi po Polsce, będzie jadła rosół u ,,przypadkowych gospodarzy,, i słuchała piosenek zespołów regionalnych, w końcu ktoś musi zacząc kampanię wyborczą.

  • adamsbear

    Oceniono 3 razy 1

    Czy Orban będzie chciał "ginąć za Gdańsk"?
    My pacjenci z Tworek głęboko w to wierzymy.

  • 1tat-arak

    Oceniono 2 razy 0

    Gdyby Bruksela chciała faktycznie ostrzec tych którzy łamią u nas konstytucję, to przedstawiciele unijnych rządów omijali by Polskę z daleka i zamknęli własne granice przed pisowskimi kacykami. A tak, Unia udaje, że chce ukarać społeczeństwo polskie jakimiś sankcjami, a jednocześnie wdzięczy się do tych, którzy za nic mają jakiekolwiek prawo.

  • totmes72

    Oceniono 2 razy 0

    Pieniądze nam i tak zmniejszą, bo musi być dla krajów zajętych przez imigrantów.....

  • benek231

    Oceniono 4 razy 2

    Orban nie poparl PiSu przeciwko Tuskowi takze z czysto pragmatycznych przeslanek. Po prostu wyliczyl sobie, ze gdy poprze PiS to Tusk i tak wygra tyle, ze 26:2 zamiast 27:1. A on sam, Orban, zupelnie niepotrzebnie straci w oczach glosujacej za Tuskiem wiekszosci.
    Innymi slowy zachowanie Orbana wowczas nie moze byc brane pod uwage jako mozliwa przeslanka do przyszlej postawy Orbana.

  • zunia10

    Oceniono 7 razy 5

    przecież to Orban, po spotkaniu z Kaczyńkim, powiedział: spędziłem 8 godzin z szaleńcem, czyli zadecyduje pragmatyzm Orbana

  • iskander36

    Oceniono 2 razy 0

    Orban to też "zdradziecka morda". Na zdjęciu, podczas referowania Komisji długości przyrodzenia Jarosława K.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX