"Uchodźcy do nas dotrą masą, która jest nieprzewidywalna" - Ochojska o nieuniknionym

Janina Ochojska

Janina Ochojska (Fot. Maciej Zienkiewicz / AG)

"To, że Polacy zaczęli bać się uchodźców jest winą polityków i niektórych mediów" - mówi szefowa PAH w wywiadzie dla TOK FM przytaczając wyniki badań sprzed 5 lat, wg których byliśmy bardziej przyjaźni uchodźcom niż Niemcy

Polska Organizacja Humanitarna obchodzi właśnie 25 lecie istnienia. W tym czasie pomoc organizowana przez PAH trafiła do 44 krajów, organizacja pomogła w sumie ponad 9,5 mln ludzi. Janina Ochojska, założycielka i szefowa PAH od samego początku właśnie wróciła z Sudanu Południowego, gdzie jej organizacja wybudowała ponad 700 studni, co oznacza, ze ponad 1 mln 300 tysięcy ludzi ma stały dostęp do wody pitnej, choć dotąd jej nie mieli.

Ochojska zaprzeczała w TOK FM podejściu, że działalność jej samej i podobnych do PAH organizacji jest syzyfową pracą. Bo, jak podkreślała, z perspektywy rozwoju działalności pomocowej, humanitarnej, jest przekonana, że w ciągu minionego ćwierćwiecza świat zmienił się na lepsze.

Oczywiście: problemów do rozwiązania jest bardzo dużo, i przybywają nowe, bo na świecie wciąż toczą się wojny, teraz jest ich około 40: mniejszych, większych, w których giną ludzie, muszą opuścić swoje domy, mamy ponad 65 mln uchodźców na świecie i ta liczba wciąż rośnie: więc zależy od której strony spojrzeć

- mówiła Ochojska przyznając, że jeśli spojrzeć od strony powstawania problemów to wydaje się, że jest coraz gorzej: są coraz większe obozy dla uchodźców, w nich są coraz trudniejsze warunki, duże instytucje międzynarodowe mają coraz mniej pieniędzy, ale z drugiej strony - podkreślała - dużą liczbę problemów udaje się także rozwiązać.

Coś zmieniło się na gorsze

- Gdy myślę o kobietach w Somali, które dzięki naszemu wsparciu otworzyły malutkie biznesy i udaje im się zarabiać po 3-4 dolary dziennie, co jest naprawdę całkiem niezłym dochodem, można za to wyżywić rodzinę: one są już prawie niezależne od pomocy humanitarnej, jeszcze tylko mieszkają w strasznych obozach - mówiła szefowa PAH podsumowując, że ma dwoisty obraz świata, bo z jednej strony widzi to, co udaje się poprawić na lepsze a z drugiej - problemy, które narastają.

Bardzo boli mnie fakt, że Polska cały czas nie przyjmuje uchodźców i boję się momentu, w którym uchodźcy do nas dotrą, ale taką masą, która jest nieprzewidywalna ponieważ jest to nieuchronne. Może nie w przyszłym roku, ale to się stanie, bo sytuacja tak się pogarsza, że ludzie będą szukali lepszego miejsca do życia

- mówiła Janina Ochojska

- Coś jednak w nas zmieniło się na gorsze, myśmy tacy nie byli - z goryczą stwierdzał prowadzący rozmowę Mikołaj Lizut.

- Są takie badania, nie pamiętam teraz, kto je robił, ale zawarto je w książce "Migranci, migracje. O czym warto wiedzieć, by wyrobić sobie własne zdanie" - świetna książka. I tam jest taka informacja:

Badania przeprowadzone w roku 2012 wykazywały, że Polacy byli gotowi na przyjęcie uchodźców, i to nawet z krajów afrykańskich, w stopniu większym nawet niż Niemcy. To się zmieniło po wyborach, ponieważ buduje się w nas lęk przed uchodźcami, przed islamem, terroryzmem. I to wszystko bierze się razem, stawia się znaki równania. Nie dziwię się, że ludzie się boją, bo gdybym ja nie wiedziała tego, co wiem, a słyszałabym to, co słyszy się od polityków czy poprzez niektóre media, to też bym się bała

- mówiła

Pomóżmy chociaż tym, którzy już u nas są

Ochojska dodając, że otwartość i stawianie na poznanie pozwala uchodźców zaakceptować. Szefowa PAH przypominała akcję organizacji "Refugee welcome": chodziło o przyjmowanie do rodzin tych uchodźców, którzy są w ośrodkach dla uchodźców. Podkreślała, że wie iż ta organizacja ma duże sukcesy i że osobiście zna dwie osoby, które przyjęły uchodźców do swoich domów

- Na przykład jeden z Kameruńczyków, który mieszkał u mojej koleżanki pod Warszawą teraz mieszka w Szczecinie, dostał pracę, jest informatykiem z wykształcenia: więc jak widać można tym ludziom pomóc. Skoro nie przyjmujemy nowych, to pomóżmy chociaż tym, którzy są w tych strasznych ośrodkach dla uchodźców: bo polskie ośrodki dla uchodźców nie są miejscami, w których chcielibyśmy wychowywać nasze dzieci - podsumowywała Janina Ochojska.

Zobacz także
Komentarze (333)
"Uchodźcy do nas dotrą masą, która jest nieprzewidywalna" - Ochojska o nieuniknionym
Zaloguj się
  • asperamanka

    Oceniono 54 razy 34

    Ja mieszkałem trochę czasu w Afryce, na południe od równika, i powiem tak - Pani Ochojska wrzuca wszystkich potencjalnych uchodźców do jednego wora, i wszystkich Polaków też.

    Tamtejsi Afrykanie, nie wyznający islamu lecz rożne odmiany chrześcijaństwa lub animizmu, są owszem od nas mentalnie inni w tym sensie że nie planują, żyją z dnia na dzień, i uznają za główną wartość dużą rodzinę (nie wartościuję, to po prostu wynika z tamtejszych warunków naturalnych, w których nie trzeba było planować jak przetrwać zimę), ale jednak przeszczepieni na grunt europejski zajmą się jakimś biznesem lub pracą - otworzą knajpę etniczną, będą sprzedawać afrykańskie wyroby, zdolniejsi będą lekarzami, pastorami jak były poseł Godson, albo informatykami jak ten człowiek o którym pani Ochojska pisze. Przeciwko takim uchodźcom Polacy generalnie nic nie mają, podobnie jak nic nie mają przeciw Azjatom czy Ukraińcom których u nas trochę mieszka, bo oni też ciężko pracują, a ich dzieci się kształcą. Stąd te wyniki badań nastawienia polskiej opinii publicznej sprzed kilku lat.

    Rzeczą inną są natomiast wyznawcy Proroka - spira ich część jest roszczeniowa, pracą się nie zajmuje, a usiłuje w krajach przyjmujących narzucać swoje obyczaje. Polska miała wcześniej doświadczenia historyczne z islamem tureckim, który jest znacznie bardziej otwarty i tolerancyjny, więc muzułmanie rownież nie budzili kilka lat temu większych obaw. Do czasu aż w zachodniej Europie przybysze z kręgów radykalnego islamu nie zaczęli pokazywać, co potrafią, a Polacy jeżdżą po Europie i wbrew zaklinaniom zwolenników otwarcia kraju widzą co się dzieje, i słyszą też od rodzin i znajomych, i nie chcą tego w kraju.

    To tylko tyle - nastroje społeczne w Polsce się odwróciły pod wpływem okoliczności, i to nie jest tak, że PiS je zbudował. PiS je wykorzystał. Tego już żadnymi zaklinaniami i wstępniakami się nie odwróci; sprzeciw wobec przyjmowania takich migrantów będzie tylko narastał z każdym incydentem w Niemczech i z każdą nową strefą No-go w Szwecji, i póki opozycja tego nie pojmie, nie ma szans na wygranie żadnych wyborów, choćby obiecała wyborcom 2000+ i willę+, z basenem+ na dokładkę. Z tej zupy rybnej nie da już się zrobić na powrót akwarium.

  • Walter Swierzy

    Oceniono 50 razy 24

    ale Izrael graniczy z Syrią, i jakoś uchodźcy nie zostali wpuszczeni, więc o czym kobieto mówisz, skąd takie wielkie słowa jak nieuniknione???

  • tom-pek

    Oceniono 59 razy 23

    to nie są uchodzcy to sa imigranci ekonomiczni ...nawet bym to nazwał imigranci zasiłkowi

  • ziomekp.1

    Oceniono 38 razy 22

    W dziedzinie szeroko rozumianego "uchodżtwa" głównym problemem jest BEZMYŚLNY rozród Afryki, Ameryki Południowej czy krajów dalekiego wschodu, takie organizacje jak PAH winny całą dobę zrzucać z samolotów kondomy, tabletki wczesnoporonne i ginekologów-skrobaczy gdyż hołota zamieszkująca owe tereny poza bez refleksyjnym ciupciankiem nie wiele więcej potrafi -- niszczą przyrodę, pożerają resztki bogactwa naturalnego i całymi dniami kombinują jak dojechać do "oazy głupoty" gdzie biała hołota będzie im służyć i użalać się nad ich dziesięcio lub piętnasto osobowym potomstwem.

  • lindhorst1

    Oceniono 52 razy 22

    Trudno nie żywić do Pani Ochojskiej wielkiego szacunku – od lat działa niestrudzenie na rzecz naprawdę potrzebujących, i to na pierwszej linii. Ale trudno się też zgodzić z tym, co mówi o polskich lękach przed migrantami. Pracuje w Polsce bardzo wielu Ukraińców, a władza robi wszystko, by ich kraj i jego obywateli w oczach Polaków zohydzić? I co? Ano (prawie) nic. Nie przekłada się to na jakieś dramatyczne konflikty, nasi sąsiedzi przyjeżdżają, pracują, płacą ZUS. A Wietnamczycy? Lęk przed uchodźcami z krajów islamu nie jest owocem propagandy TVPiS, lecz wynika z doświadczeń naszych zachodnich i północnych sąsiadów, którzy bez zastanowienia przyjmowali muzułmanów, a teraz nie mają pomysłu, co dalej. Książka lewicowej dziennikarki Hege Storhaug „Islam. Jedenasta plaga” świetnie pokazuje prawdziwe zagrożenia: nie chodzi o terroryzm, lecz o poważne zmiany demograficzne, jakie niesie ze sobą niekontrolowana migracja. Trzeba sobie dziś powiedzieć jasno: lęk przed najbardziej agresywną religią świata jest uzasadniony. Dopóki opozycja nie przepracuje tego tematu i nie zacznie myśleć i mówić racjonalnie, Kaczyński pozostanie niezagrożony.

  • rabieg

    Oceniono 25 razy 21

    Parlament Izraela uchwalił nowe bardzo surowe kary dla nielegalnych emigrantów i Izraelczyków, którzy im pomagają. Ustawa umożliwia skazanie na dożywocie nielegalnych imigrantów za przestępstwo przeciwko mieniu i przetrzymywanie ich do 3 lat bez procesu. Każdemu komu udowodni się pomoc nielegalnemu emigrantowi grozi kara od 5 do 15 lat pozbawienia wolnośći

  • australopitekantropusik

    Oceniono 43 razy 21

    ""Uchodźcy do nas dotrą masą, która jest nieprzewidywalna"

    Czy ty babo słyszysz siebie ? I ty chcesz to wpuścić do swojego kraju? Taką nieprzewidywalną masę ?

  • felicja1993

    Oceniono 45 razy 21

    A tymczasem w Berlinie z okazji Sylwestra mają zostać wydzielone specjalne bezpieczne strefy tylko dla kobiet. Co za ignorancki strach przed uchodźcami. Artykuł: BBC - New Year's Eve party in Berlin to have 'safe zone' for women

  • em0ka

    Oceniono 37 razy 19

    Większej bzdury nie słyszałem. To, że polacy boją się uchodźców jest winą tego, że wśród tych uchodźców są terroryści.Politycy nie mają tu nic do rzeczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy