Pawłowicz: "Proszę nie stosować moralnej przemocy". Stanowcza odpowiedź Kraśki

- Deklarowanie się jako obrońca wiary i nie zgadzanie się ze słowami papieża i kardynała, naprawdę nie jest możliwe - mówił w Przeglądzie Prasy TOK FM Piotr Kraśko, w odpowiedzi na słowa Krystyny Pawłowicz o uchodźcach.

Zaczęło się od słów kardynała Nycza, który zaapelował o solidność z uchodźcami. Jego wezwanie zezłościło posłankę PiS Krystynę Pawłowicz, która ostro skrytykowała słowa kardynała:

"Proszę nie stosować wobec Polaków uporczywej moralnej przemocy przy użyciu takiej interpretacji zasad naszej wiary (...) Chrystus nie nauczał islamu, Chrystus nie był muzułmaninem, ani 'uchodźcą' czy 'migrantem' w obecnym groźnym i odpychającym znaczeniu (...) Proszę nas, Księże Kardynale, proislamsko nie agitować i nie zawstydzać „nieprzyjmowaniem uchodźców”, czytaj: Chrystusa" - napisała poseł PiS, która w podobnie ostrym tonie skrytykowała też słowa innego duchownego rzymskokatolickiego - arcybiskupa Gądeckiego. 

Odpowiedź Piotra Kraśki

- Szanowna pani poseł, kardynał Nycz i arcybiskup Gądecki nie powiedzieli ani o słowo więcej niż to, co od wielu miesięcy mówi papież Franciszek - zauważył w Przeglądzie Prasy TOK FM Piotr Kraśko. 

Słyszałem ostatnio polityka prawicy, który zapytany o to, jak można być przeciwnym uchodźcom po słowach papieża Franciszka i jednocześnie deklarować się jako gorliwy obrońca wiary, odpowiedział, że słowa papieża nie są dogmatem. Otóż właśnie są dogmatem i chciałbym to przypomnieć pani poseł. Powtórzę, słowa papieża są dogmatem

- mówił Kraśko.

Czytaj też: "Bóg jest wszędzie, ale w kościele jest tylko PiS. Rewolucja musi zacząć się od Kościoła" >>

Prowadzący audycję przypomniał, że w 1870 roku na Soborze Watykańskim I przyjęto dogmat o nieomylności papieża.

: „(...) za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra – tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności – dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła” - cytował postanowienia soboru Kraśko.

Powinności katolika wobec uchodźców

Prowadzący stwierdził też, że to, co papież Franciszek mówi o uchodźcach, nie jest analizą sytuacji politycznej w Syrii, papież Franciszek nie zastanawia się, kto jest bardziej, a kto mniej winny tragedii tego kraju. Papież mówi o tym, co jest powinnością katolika wobec ludzi cierpiących.

Kraśko zacytował jeszcze kolejny, kluczowy w tej sytuacji ustęp: "Jeśli zaś ktoś, co nie daj Boże, odważy się tej naszej definicji przeciwstawić, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych".

Doktryna Kościoła rzymskokatolickiego

- Przypomnę też, że w 1870 roku nie wszystkim wiernych spodobał się dogmat o  nieomylności papieża i tak powstał Kościół starokatolicki, który w Polsce  nazywany jest Kościołem polskokatolickim. Jeśli pani profesor nie zgadza się ze słowami papieża i robi to publicznie i deklaruje się jako osoba wierząca, to może powinna podjąć decyzję zasugerowaną w dokumencie z roku 1870 - sugerował posłance Pawłowicz Kraśko. 

Zwrócił tylko uwagę, że przynależność do Kościoła polskokatolickiego mogłaby nie być do końca tak komfortowa dla posłanki, bo np. ksiądz z Elbląga, ksiądz właśnie Kościoła polskokatolickiego, całą tacę z ostatniej niedzieli przekazał na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

- Deklarowanie się jako obrońca wiary i nie zgadzanie się ze słowami papieża i kardynała, naprawdę nie jest możliwe - podsumował Kraśko. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (197)
Krystyna Pawłowicz skrytykowała duchownych rzymskokatolickich za słowa o solidarności z uchodźcami. Kraśko przypomniał jej, że dla katolików papież jest nieomylny
Zaloguj się
  • Oceniono 1 raz -1

    I to jest właśnie to ludzie nie znają co KRK wypisuje w swoich Księgach i to zderza się z nauką Biblii. Dopóki nie nawrócą się ludzie do prawdziwej wiary z Biblii będą mogli wciskać lewackie i bałwochwalcze nauki ludziom kler oraz inne "osobowości" że tak powinno być jak ja mówię.
    Kto przeczyta Biblię ten wie że tak trzeba pomagać ale jak ktoś chce zamieszkać u ciebie to ma sam zarabiać na swój chleb. Poza tym jest jedna ważna rzecz jeśli ktoś chce zamieszkać w kraju w którym mieszkamy powinien przyjąć zasady jakie w nim są i je przestrzegać.
    Pani Miriam Shaded sprowadziła takowych darmozjadów ale zobaczyli że u nas za dużo społeczeństwa nie udoją więc uciekli z naszego Pięknego Kraju.

  • k0szalek

    Oceniono 1 raz 1

    Jasne ! Posłanka Pawłowicz protestuje przeciwko "odbieraniu jej chleba" . To przecież ona jest upoważniona do (nie tylko) moralnej przemocy !!! Wali nas po głowach swoim chamstwem i bezczelnością dzień w dzień.

  • ja tra

    Oceniono 2 razy -2

    trener44
    @trener44
    Jaką trzeba być bezbożnicą, żeby nie znać tego świętego tekstu, albo, co gorsza, znać i zaprzeczać twarzą w twarz Chrystusowi! Jezus jest tu wyjątkowo bezwzględny i jednoznacznie odpowiada tej pani, jej koleżance, co do Syrii pojechała pod bombami urządzać potrzebujących ratunku, jak i wszystkim innym jej kolegom - obłudnikom, dokąd mają iść i co wiecznego ich czeka, jeśli się nie opamiętają!

  • realizmforte

    Oceniono 2 razy 2

    Pawłowicz i Piotrowicz to awers i rewers PiS.

  • Lech Pawluk

    Oceniono 2 razy 2

    Od posłów i posłanek oczekiwałem odpowiedzialnych i rozumnych wypowiedzi, a od tej pani kultury w zachowaniu nie tylko w sali parlamentarnej /wykrzykiwania, ubliżania, konsumpcji sałatek w czasie obrad /dotrzymania przysięgi z pomocą PANA BOGA podczas głosowań ustaw.

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 2 razy 2

    Posłowie z PiS są katolikami wtedy,kiedy im pasuje do ich zakłamanej polityki...czyli dla utrzymania władzy..czyt. koryta.

  • emeni

    Oceniono 4 razy 2

    "Deklarowanie się jako obrońca wiary i nie zgadzanie się ze słowami papieża i kardynała, naprawdę nie jest możliwe - mówił ...Piotr Kraśko..."

    Ależ jest. Po co pan Kraśko udaje naiwnego i zasadza śmieszne argumenty jak z średniowiecza o nieomylności papieży i jakiejś "powinności" wyznawców wobec watykańskiej wierchuszki? Przecież to bzdety nie mające się nijak do współczesnych realiów ani żadnego uzasadnienia w demokracji, i tym bardziej nie mające nic wspólnego z rozumem.

    Takie argumenty kierowane do wyznawców to były dobre w czasach starożytnego Egiptu, albo w średniowieczu. Teraz to beka śmiechu.
    Czy Kraśko nie wie, że polska religijność jest wydmuszką i polega głównie na kontynuowaniu tradycji a nie na wierze w te pierdoły a tym bardziej nie na karności wobec jakichś zapuszczonych intelektualnie matołków zatrudnionych w tej łupieżczej korporacji bezżennych mężczyzn.

    Pan Kraśko jest odrealniony i szermuje argumentami, które bardziej pasowałyby do jakiejś mocno leciwej dewoty, której perspektywa wiecznie zielonych pastwisk nieubłaganie się przybliża, więc udaje że te bzdety mają sens, licząc na chody w urojonych zaświatach. muehehe

  • jggc

    Oceniono 3 razy 1

    Panna Krysia jest pedałką hehehehehe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX