Dlaczego piwosze są bardziej "eko" niż ci, którzy kupują mleko? Eksperci o wojnie z plastikiem

Europa bez plastiku - taki ambitny plan chce do 2030 roku zrealizować KE. - To pierwszy krok w bardzo dobrym kierunku. Plastik trzeba wyeliminować - przekonywała w TOK FM Olga Sarna z Fundacja Mare. Plastik m.in. z wszechobecnych torebek foliowych, można znaleźć już m.in. w wodzie pitnej i miodzie.

Komisja Europejska chce, by do 2030 roku wszystkie opakowania w krajach Unii Europejskiej UE nadawały się do opłacalnego recyklingu lub do powtórnego użytku. Władze UE biorą pod uwagę - między innymi - wprowadzenie podatku od plastiku. Czy uda się wyeliminować plastikowe butelki, sztućce, foliowe torebki? Pierwszym krokiem jest wprowadzenie opłat za takie torebki.

- Nie mamy wątpliwości, że z plastikiem coś trzeba zrobić, trzeba go wyeliminować. W tej chwili to zanieczyszczanie - w skali globalnej - mające najgorsze skutki dla naszego środowiska i zdrowia. Połowa odpadów znajdowanych na plażach to są wszelkiego rodzaju odpady jednorazowe - poza torebkami, słomki, wieczka z kubeczków po kawie, plastikowe sztućce - mówiła w TOK FM Olga Sarna z Fundacji Mare, zajmującej się ochroną morskich ekosystemów.

Do mórz i oceanów trafia też mnóstwo śmieci np. wyrzucanych ze statków. Ale to nie wszystko, bo praktycznie każdy z nas może dorzucać śmieci do wód naszej planety. Wystarczy wyrzucić na ulice plastikową torebkę, ona w czasie deszczu dostanie się do studzienki kanalizacyjnej a stamtąd - jeśli nic jej nie zatrzyma - do najbliższej rzeki. A potem do morza.

Plastik do nas wraca

Problem jest bardzo poważny, plastik się nie rozkłada. - Rozpada się na coraz mniejsze granulki. I z czasem taki mikroplastik zjadany jest m.in. przez ryby. Zwierzęta mylą go  z planktonem. A z ryb trafia na nasze talerze. Nie zdajemy sobie sprawy z tego,  jak bardzo się ten mikroplastik rozprzestrzenia. A w  ubiegłym roku naukowcy znaleźli go  np. w wodzie pitnej, miodach i soli. A to rzeczy, które jemy na co dzień - podkreśliła Sarna w rozmowie z Karoliną Głowacką.

I nawet jeśli chodzimy na zakupy z bawełnianą torbą, to ciężko uniknąć kupieni plastiku. Napoje w plastikowych butelkach, nabiał w opakowaniach z plastiku, słodycze w foliowych opakowaniach, umyte warzywa szczelnie owinięte folią... A do tego kosmetyki. - Mikroplastik przedostaje się też do środowiska z kosmetyków: past do zębów czy peelingów - powiedziała przedstawicielka Fundacji Mare.

Czy jest szansa, by nie kupować i nie przyczyniać się do zanieczyszczania środowiska? - Ja mam bardzo radykalne podejście. Staram się minimalizować wprowadzanie jakichkolwiek substancji chemicznych do środowiska. Więc np. do mycia zębów można używać sody oczyszczonej. Wchodząc do sklepu nie kupuje niczego, co zapakowane jest w plastik. No poza.... jednym rodzajem słodyczy - wyznał w TOK FM Michał Paca, ekspert branży gospodarki odpadami, ekolog i autor bloga „Sortownia Opinii”.

Ja podkreślił, "plastik to tak naprawdę uosobienie naszej wygody". A i dla nas i dla środowiska lepiej byłoby, gdybyśmy korzystali z opakowań szklanych, metalowych, papierowych.

Podstawowym problemem jest to, że te surowce są znacznie droższe niż tworzywa sztuczne. 

Unia będzie wymuszać zmiany

Zmiany które chce wprowadzić władze UE to wyzwanie nie tylko dla konsumentów przyzwyczajonych do plastikowych opakowań. To także poważny problem dla przemysłu.

- Dla producentów np. napojów, przemysłu mleczarskiego to dramat. To ogromne wyzwanie, jak poradzić sobie bez plastiku i nie zamknąć fabryki. Szkło jest droższe, cięższe, trudniejsze w transporcie - wyliczał Michał Paca.

- Ale browarom to wychodzi - zauważyła Karolina Głowacka. - Tak, bo wśród piwoszy jest kultura. Piwosz nie napije się piwa z plastikowej butelki - odpowiedział ekspert. I podkreślił, że regulacje prawne nie wystarczą, by oczyścić środowisko z opakowań plastikowych. Potrzebna jest wyższa świadomość obywateli.

- Bardzo bardzo liczę na to, że zbliżamy się do punktu "przegięcia", gdzie świadomość społeczna wrzuci nas w miejsce, w którym producenci będą musieli dostosować się do potrzeba bardziej świadomych konsumentów. Mam poczucie że rolą ministerstwa powinno być kształtowanie świadomości - powinniśmy uczyć ludzi, jak kupować świadomie - przekonywał Michał Paca.

Całej rozmowy Karoliny Głowackiej z Olgą Sarną i Michałem pacem można wysłuchać dzięki podcastowi:

Z tych lizaków może wyrosnąć roślina. Ekologiczne słodycze zawierają w sobie nasiona

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (10)
Dlaczego piwosze są bardziej "eko" niż ci, którzy kupują mleko w kartonach?
Zaloguj się
  • gregory_ellada

    Oceniono 2 razy 2

    Dyskutowanie nad problemem nic nie da. Jaki jest każdy z nas widzi. O wiele bardziej istotna jest dyskusja nad rozwiązaniem. Sprawę można rozwiązać błyskawicznie. Każde opakowanie plastikowe niezależnie od wielkości, torebka, kubek po śmietanie, kefirze, cukierkach zwyczajnie obłożyć opłatą zwrotną. I nie jakieś tam 50 gr. 5 zł do każdego opakowania. Zakazać plastikowych toreb lub też je obłożyć wysoką opłatą niezależną od wielkości czy grubości plastiku. Zainwestować w automaty przyjmujące opakowania. Zaraz pojawią się głosy że zabraknie monet. A po co monety. Zwrot na kartę i po kłopocie. W ciągu miesiąca Polska byłaby wyczyszczona z wszelkich odpadów plastikowych. Dalej opakowania plastikowe w 80-90 procentach musiałby pochodzić z recyklingu w innym przypadku plastik niepochodzący z recyklingu obłożyć opłatą za wprowadzenie do obrotu, karami za nieprzestrzeganie. I nie jakąś symboliczną jak to potrafi Sanepid po kontroli tylko konkretną. Wywóz śmieci. Ci którzy mają 10 pojemników na różne odpady odbiór bez opłat. Pozostali 100 zł na miesiąc od osoby. Gwarantuję że po pół roku Polska byłaby wylizana ze śmieci. Nigdzie nie walałyby się butelki szklane, plastikowe, metalowe i inne opakowania. Nikt niczego by nie wywiózł do lasu czy na łąkę. Tylko i wyłącznie przymus ekonomiczny spowoduje zmianę myślenia. Działanie może radykalne ale zapewniam że byłoby w 99,99% skuteczne.

  • swobodan1

    Oceniono 1 raz 1

    Plastik to nie tylko woreczki foliowe - plastik jest prawie w każdym urządzeniu,
    samochodach,narzędziach,gospodarstwie domowym sztucznych futrach,odzieży,
    obuwiu itp czyli jak rozumiem zostanie wyeliminowany do 2030 roku.

  • 34 bezel

    Oceniono 3 razy 1

    Piwo kupują i noszą głównie mężczyźni w sile wieku, natomiast mleko kupują kobiety w każdym wieku, nawet słabe staruszki. Jeśli chodzi i butelki po mleku to nie walają się po trawnikach jak bywa to z butelkami po piwie tylko lądują w kontenerach z innymi butelkami pet. Od kiedy za butelkę zwrotną dostaje się 50 groszy, to " same" znikają. Gdyby płacić za plastik też znikał by ze środowiska.
    Ja tu widzę za mało pracy naukowców by wykorzystać odpad plastikowy np. w budownictwie do cegieł czy betonu z dodatkiem plastikowego granulatu, itp.

  • sokolasty

    0

    "Piwosz nie napije się piwa z plastikowej butelki - odpowiedział ekspert. I podkreślił, że regulacje prawne nie wystarczą, by oczyścić środowisko z opakowań plastikowych. Potrzebna jest wyższa świadomość obywateli"
    Wystarczy wmówić w reklamie, ze plastik jest dla plebsu, a szlachetne szkło przenosi do klasy wyższej, jeśli nie do arystokracji.
    Jeśli De Beers wmówił setkom milionów, ze diamenty są niezbędne w procesie zaręczyn, to i z plastikiem marketingowcy sobie poradzą.

  • 0

    ++Piwosz może i się nie napije z plastikowej butelki, ale nie-piwosz jak najbardziej. Jak również z aluminiowej albo żelaznej puszki. A nie-piwoszy, czyli nałogowych konsumentów piwa jest o wiele więcej niż prawdziwych piwoszy, którzy tworzyliby w Polsce kulturę piwa. Co jeszcze? Mleko, czy to z kartonu, czy plastiku konsumuje się na ogół w domu, gdzie jednak jest większa szansa, że opakowanie trafi do utylizacji. Piwo puszkowe czy z plastiku pije się bardzo często "na zewnątrz", porzucając próżny pojemnik byle gdzie. Tu dochodzi jeszcze kultura ludzka - konsument piwa z plastiku to na ogół jest niżej kulturowo sytuowany niż amator mleka. Co jeszcze? Mleka nie kupuje się na ogół po to, żeby je wypić za jednym zamachem do końca, raczej wykorzystuje się pewną część opakowania do konkretnego celu. Piwo konsumuje się do opróżnienia pojemnika i to bardzo często niejednego.

  • 0

    Jaja sobie robicie wiadomo ze wszystkie luje kupują piwo w plastikowych butelkach a tanie piwa są w metalowych puszkach których nie biorą do skupu wyrzuca się je do śmieci rzadko na złom mimo wszystko łatwiej przetworzyć metalową puszkę jak plastikową butelkę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX