Nadchodzą wielkie zmiany w usługach płatniczych. Każdy z nas przekona się o nich na własnej skórze

Nowe regulacje wynikają z dyrektywy unijnej PSD2. Będziemy mogli np. zgodzić się, by portal społecznościowy zrealizował w naszym imieniu przelew pieniędzy. Czy z punktu widzenia klienta to korzystne zmiany i czy jest czego się obawiać - na pytania w tej sprawie odpowiadał w TOK FM mec. Sławomir Szepietowski z kancelarii Bird and Bird.

Nowe regulacje przewidują dwie nowe usługi: zintegrowanego dostępu do rachunku bankowego oraz zintegrowanej płatności. Nową unijną dyrektywę polskie prawo ma wprowadzić jeszcze w tym roku.

Jak opisywał w Radiu TOK FM mec. Szepietowski, efektem tych regulacji będzie na przykład, że nie chodząc do każdego z naszych banków i nie zaglądając w nasz rachunek bankowy będziemy mogli, za pośrednictwem trzeciego podmiotu, dostać informacje na temat tego rachunku lub rachunków. Będą one zaprezentowane w sposób zintegrowany i w rezultacie pozwolą nam dostać ofertę, np. kredytu lub zakupu w sklepie.

- Czyli ktoś będzie miał dostęp do wszystkich informacji o mnie: jakie mam rachunki, w jakim banku, co robię na tych rachunkach, jakie przelewy wykonuję, ile komu płacę, ile mam pensji, ile kredytu... Jakaś instytucja wszystkie te informacje zdobędzie na mój temat i na tej podstawie będzie mogła proponować różne rzeczy? - pytała prowadząca rozmowę Aleksandra Dziadykiewicz.

Jeśli się zgodzimy, zostaniemy szczegółowo sprofilowani

- Tak. Oczywiście: za moją zgodą - odpowiadał mec. Szepietowski. - Po jej uzyskaniu podmiot trzeci zapyta nasz bank, już bez naszego udziału, o informacje dotyczące rachunku bankowego, także te historyczne, i przedstawi nam informacje zwrotne. Oczywiście: jeśli udzielimy zgody w szerszym zakresie, będzie mógł te informacje wykorzystać do profilowania klienta, np "widzimy, że bardzo często kupujesz w tym i tym sklepie albo takie rzeczy - mamy dla ciebie lepszą ofertę". Nie wychodząc z domu będziemy mieli lepszą ofertę naszych ulubionych produktów: to dobra strona tej usługi.

Oczywiście: może powstać pytanie, czy ja takiemu podmiotowi nie daję za dużo? To będą nowe podmioty, mogą nimi także być banki, będą podlegały nadzorowi np. KNF, będą musiały spełniać określone wymogi dotyczące prowadzenia działalności, przestrzegać określonych procedur realizowania tych usług oraz być ubezpieczone

- podkreślał ekspert.

- Czy będzie działał także mechanizm, że jeśli temu reprezentującemu mnie podmiotowi udzielę zgody na pozyskiwanie informacji z banku, bank będzie musiał udzielić mu tych informacji? Czy w tym zakresie tajemnica bankowa będzie zniesiona? - pytała dziennikarka.

Portal społecznościowy zapłaci za nasz bilet na wydarzenie

- Oczywiście, po przeprowadzeniu stosownej procedury identyfikacyjnej - odpowiadał mecenas. - Podobnie będzie z usługą zintegrowanej płatności. Na przykład poprzez nasz ulubiony portal społecznościowy będziemy mogli wykonać przelew. Będzie on dysponował bezpiecznym interfejsem i portal, już bez odsyłania nas na stronę banku, zrealizuje w naszymi imieniu taką transakcję.

Dziennikarka próbowała wyobrazić sobie taką sytuację: - Czyli np. widzę na portalu społecznościowym, że jest sztuka w teatrze, która mnie interesuje, znalazłam wydarzenie, które jest do tego podpięte, klikam "kup bilet" i, jeśli podałam wszystkie zgody i dane identyfikujące, to ta transakcja zostanie zrealizowana poza mną? - pytała Dziadykiewicz.

- Tak, jak najbardziej - odpowiadał mecenas. Podkreślał także, że z podobnych mechanizmów już korzystamy w ramach filozofii tzw. open bankingu.

- Możemy płacić rachunki za prąd za pośrednictwem jakiejś innej firmy, która ściąga sobie z naszego konta odpowiednią sumę. Raz wyraziliśmy na to zgodę i potem się to odbywa - przyznawała dziennikarka. - Czyli musimy sobie wyobrazić i sami ze sobą zgodzić się na to, że takie usługi istnieją i, jak rozumiem, to co będzie najtrudniejsze, to pokonanie obaw. Bo, jak rozumiem, są to dane wrażliwe, o tym gdzie mam konto, jakie mam wydatki. Czasami boimy się przyznać naszemu partnerowi, jak wygląda sytuacja na naszym rachunku, a co dopiero jakiejś zewnętrznej instytucji. Rozumiem, że kwestią jest przełamanie bariery mentalnej, bo wygodnie będzie mieć różne usługi łatwiej dostępne.

 - Także i takie rzeczy już teraz robimy, tylko może w innej formie: zbieramy wyciągi z rachunków bankowych, żeby przedstawić je w banku, w którym ubiegamy się o kredyt czy w firmie pożyczkowej - mówił mecenas. - Zbieramy szereg dokumentów, które mogą być pozyskane za naszą zgodą, a bez naszego udziału w formie elektronicznej.

Nowe usługi mogą oznaczać większe korzyści dla klienta

Ekspert podkreślał, że możemy sobie wyobrazić dodatkowe bonusy wynikające z możliwości świadczenia nowych usług na zasadzie: daj mi swój dostęp do rachunku, to może dostaniesz tańszy kredyt. Bo wiedząc, co robisz, wiem, że jesteś bezpiecznym klientem, mogę dać ci więcej, albo taniej.

Mecenas Szepietowski wymieniał też inne, łatwe do wyobrażenia usługi: kiedy system może pozwolić nam na unikanie opłat od debetów: na jednym rachunku mamy "górkę", na drugim debet: integrator informacji może automatycznie nie tylko nas o tym poinformować, ale również - jeśli wcześniej tak ustaliliśmy - dokonać odpowiednich przesunięć pomiędzy jednym rachunkiem a drugim aby wyrównać saldo. Kolejna funkcja to "podpowiadacz", który przypomni nam, że minął 10 dzień miesiąca i trzeba np. zapłacić ZUS.

Jakie ryzyka wiążą się z dyrektywą PSD2

- Oczywiście: po pierwsze kwestia bezpieczeństwa - mówił ekspert. Podmioty trzecie będą komunikowały się z bankami za pośrednictwem dedykowanego interfejsu, przez internet, czyli kanałem, który potencjalnie jest narażony na różne ataki, w tym próby wykradzenia danych. Ważne jest więc zabezpieczenie zarówno tych danych, jak i kontaktowania się klienta z firmą, danych logowania itp. Drugi obszar to dopilnowanie, by firmy działały całkowicie zgodnie z decyzjami klienta. Oczywiście to nie jest nic nowego, nowe jest tylko o tyle, że mamy nowych graczy na rynku.

- Można mieć jednak inną obawę - mówiła Dziadykiewicz - biorąc pod uwagę marketing a jednocześnie poziom zaawansowania wiedzy ekonomicznej u Polaków można się obawiać, że klient, który dostanie do podpisania czy zaznaczenia kratki ze zgodą,  będzie "klikał" OK, OK, OK, bo nie ma czasu czytać, chciałby już zamknąć sprawę, na wszystko się zgodzi, bo mu się spieszy.

- Takie ryzyko oczywiście jest, i oczywiście obowiązkiem dostawców usługi jest udzielić wszelkich informacji co do samego dostawcy, charakteru usługi jak i zakresu, w jakim te informacje będą wykorzystywane - mówił mec. Szepietowski. Przypominał jednak, że wiele osób postępuje odwrotnie: na pytanie czy zgadzamy się na marketing odpowiadamy "nie". To, zdaniem mecenasa, stworzy wyzwanie dla dostawców usług, by pokazać, jak wiele korzyści będziemy mieli z ewentualnego wyrażenia zgody na wspomnianą usługę.

Kiedy  dyrektywa PSD2 ma szansę wejść w życie w Polsce?

- Są dwa okresy przejściowe. Przepisy implementujące mają wejść w życie w II kwartale tego roku. Mamy jeszcze regulacje unijne dotyczące standardów technicznych w zakresie bezpieczeństwa kontaktów z podmiotami trzecimi i realizacji transakcji płatniczych - te przepisy wejdą w życie dopiero w połowie 2019 roku, a zatem będziemy mieli jeszcze trochę czasu, by przyzwyczaić się do nowych regulacji - wyjaśniał mecenas Szepietowski.

Więcej szczegółów w podcastach:

Jacek Gadzinowski: Nie trzeba pracować 10 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces [NEXT TIME]

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (10)
PSD2: nadchodzi rewolulcja w usługach płatniczych w Polsce
Zaloguj się
  • nie_bierz_jarka_na_serio

    0

    widać że lobby bankowe jest wszędzie najsilniejsze

  • cynnik2

    0

    Szczujnia TOK FM.
    Tytuł sugeruje co najmniej j nowe 10% opłaty i pełne zniewolenie. A tu jedynie informacja za zgodą. Ale sensacja musi być wszędzie.

  • westgreg

    0

    Jeżeli bank nie będzie zmuszał do korzystania z usług podmiotów trzecich, a zgody na owe nie będą domyślne, to problemu nie widzę.

  • harimau666

    Oceniono 1 raz 1

    jak już KNF coś zatwierdzi to ...zatwierdzi...po tym jak uratowała SKOKi transakcje opisane powyżej uważam za działania wysokiego ryzyka ...

  • bartooolooo

    Oceniono 1 raz 1

    Black Mirror.

    Plastikowo-elektroniczna smycz.

  • Ser Dell

    Oceniono 1 raz 1

    Jebnie..te prawo, tego powinno się zakazać.

  • Jan Hudek

    Oceniono 1 raz 1

    I to ma być ta wolność.Kanarkowi też się wydaje,że jest wolny.Może robić w klatce co chce."Ja drugoj takoj strany nie znaju,gdie tak zwolna dyszyt czieławiek".

  • Oceniono 3 razy 3

    Czyli kolejne wodotryski do zablokowania w banku. Czy banki mogłyby się skupić na swoich podstawowych funkcjach, a nie na komplikowaniu życia ludziom?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX