"Prezydent chce zmienić Konstytucję, by dopasować ją do swoich celów" - co kryje się za referendum Dudy

12.02.2018 13:24
Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda (fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta)

Czy Polki i Polacy chcą zmiany Konstytucji? O to prezydent Andrzej Duda chce zapytać w specjalnym referendum. Ale to nie jedyne pytania, jakie chce zadać.

Mają one być pokłosiem prezydenckich konsultacji społecznych, które odbywają się w różnych miastach Polski. Według dr. Ryszarda Balickiego, konstytucjonalisty z Uniwersytetu Wrocławskiego, który rozmawiał z portalem tokfm.pl, inicjatywa jest pozbawiona sensu choćby z tego powodu, że prezydent Andrzej Duda jest znany z oczywistego łamania Konstytucji, której ma strzec.

Anna Dryjańska: Co pan sądzi o samym pomyśle referendum prezydenta ws. zainicjowania zmiany Konstytucji?

Dr Ryszard Balicki: Jako prawnik zastanawiam się, w jakim trybie prezydent Duda chce przeprowadzić to referendum. Procedura zmiany Konstytucji RP jest bowiem precyzyjnie opisana w samej ustawie zasadniczej. Artykuł 235 Konstytucji mówi o referendum zatwierdzającym, a nie inicjatywnym.

Czyli mamy na stole gotowy dokument i pytamy społeczeństwo, czy go przyjmuje czy nie?

- Dokładnie. Dlatego artykuł 235 odpada. W jakim trybie ma się to więc odbyć? Podejrzewam, że prezydent może się powołać na artykuł 125, dotyczący spraw szczególnie ważnych dla państwa. Czy można wykorzystać ten artykuł w taki sposób? Opinie konstytucjonalistów są podzielone. Nie ulega jednak wątpliwości, że referendum jest ważną instytucją prawną, która ma przynosić korzyść społeczeństwu i państwu.

Referendum nie powinno być wykorzystywane w ramach gierek partyjnych czy politycznych. A do tego właśnie chce go użyć prezydent Duda. Chodzi o wzmocnienie jego pozycji wobec PiS. Świadczy o tym bardzo wiele rzeczy, włącznie z tym, że prezydent chce przeprowadzić to referendum 11 listopada.

Nawet jeśli tak jest, to prezydent Duda idzie w ślady prezydenta Komorowskiego, który w 2015 r., po pierwszej turze wyborów, zaczął nagle kusić referendum ws. jednomandatowych okręgów wyborczych.

- I to ma być usprawiedliwienie dla prezydenta? Poza tym to kuriozalne, że jeden z wysokich urzędników znany z oczywistego łamania Konstytucji, chce pisać nową ustawę zasadniczą. Dlaczego mamy wierzyć, że ewentualnej kolejnej Konstytucji by przestrzegał?

Może warto zapytać o to samego Andrzeja Dudę? W różnych miastach odbywają się konsultacje społeczne ws. prezydenckiej inicjatywy zmiany Konstytucji. Brał pan w nich udział? Czy uczestniczą w nich organizacje prawnicze znane z obrony Konstytucji?

- Nie uczestniczymy w tych spotkaniach, bo trudno brać udział w wydarzeniach, na które nikt nas nie zapraszał. To wydarzenia, które odbywają się w zamkniętym kręgu i już na wejściu antagonizują uczestników. Kancelaria Prezydenta wpadła np. na szalony pomysł, by w tytule jednego z takich spotkań twierdzić, że należy tworzyć „Konstytucję dla Obywateli, nie dla a jest dla elit”. Kim są te "elity" i dlaczego nie są obywatelami?! Przecież tu nie chodzi o dyskusję merytoryczną, tylko o walkę polityczną.

Nieobecni nie mają racji.

- Jesteśmy obecni. Bierzemy udział w merytorycznej debacie na temat Konstytucji pisząc teksty naukowe. Na przykład moja katedra prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Wrocławskim w 2010 r. opublikowała książkę pt. "Konieczne i pożądane zmiany Konstytucji RP". 

Zastanawialiśmy się tam np. nad tym, który podmiot władzy wykonawczej ma mieć decydującą rolę - rząd czy prezydent. Postawiliśmy na rząd, jako organ podlegający kontroli parlamentarnej, więc obawiam się że prezydentowi nie spodoba się nasz głos.

Przecież cały ten pomysł z referendum jest po to, by Andrzej Duda wzmocnił swoją pozycję polityczną, mógł zostać autonomicznym graczem. Podkreślę raz jeszcze: głowa państwa chce zmienić Konstytucję, by dopasować ją do swoich osobistych celów.

 

Może jednak nie tylko osobistych? W końcu referendum ma mieć ok. 10 pytań. Jeszcze nie są oficjalnie znane, ale wystąpienie wiceministra rządu PiS podczas konsultacji w Lublinie sugeruje, że jedno z nich ma dać władzy zielone światło dla dyskryminacji obywateli LGBTQ oraz par jednopłciowych i "tęczowych" rodzin.

- Nie wykluczam, że prezydent Duda dorzuci kilka "gorących" pytań, by zapewnić sobie wiążącą frekwencję. Kwestią pierwszoplanową jest jego pozycja w państwie, tematy takie jak wolności obywatelskie, np. prawo do przerywania niechcianej ciąży czy do zawierania związków partnerskich, mają na celu jedynie przyciągnąć głosujących. Tyle że referendum to nie jest psychotest. Nie może dotyczyć wszystkiego i niczego, bo odpowiedź na jedno pytanie może być sprzeczna z odpowiedzią na inne pytanie. Co wtedy?

Spekuluje się także o wpisaniu do Konstytucji prezydenta nierównego wieku emerytalnego ze względu na płeć i świadczenia 500 plus.

- A inflacja? Ile będzie warte 500 plus za 10, 20, 30 lat? Przecież to absurd, a to tylko wierzchołek góry lodowej.

Optymistycznie pan zakłada, że następna władza będzie przestrzegała Konstytucji prezydenta Dudy. Tymczasem partia rządząca pokazała, że można łamać Konstytucję na zasadzie "nie, bo nie". I nie chodzi tylko o odmowę wydrukowania wyroku TK. Przecież następna władza może równie dobrze powiedzieć, że nie szanuje ustawy zasadniczej wprowadzonej przez PiS, tak jak obecnie politycy PiS skreślają obecną Konstytucją, bo to nie oni ją uchwalili.

- To myślenie typowe dla rewolucjonistów, ale nie przystoi politykom odpowiedzialnym za państwo. Jesteśmy państwem które ma tradycję, wspólnie budujemy naszą ojczyznę. Jeśli będziemy uważać, że ważne jest tylko to, co sami zrobiliśmy, to co 4 lata będziemy mieli rewolucję w Polsce. Żadne państwo tego nie wytrzyma.

Zobacz także
Komentarze (21)
Jakie pytania będą w referendum konstytucyjnym Dudy? Dr Balicki przypomina, że prezydent jest znany z łamania Konstytucji
Zaloguj się
  • kowalska-kowalska

    Oceniono 13 razy 9

    Powtarzam się.
    Człowiek, który jako główny strażnik konstytucji łamie notorycznie tę konstytucję, uczestniczy w faszyzowaniu państwa i społeczeństwa, buduje państwo wyznaniowe z fundamentalistyczną inkwizycją, łamie praworządność i trójpodział władzy, które są podstawą demokratycznego państwa prawa, nie ma zdolności intelektualno-etyczno-moralnej do przedstawiania projektu nowej konstytucji. Amen.

  • tegepe

    Oceniono 13 razy 7

    Niech sobie referenda jakie chce. Powinno się je zbojkotować.

  • mirekch60

    Oceniono 10 razy 6

    Po zmianie konstytucji,obudzimy się w kraju wyznaniowym.

  • benzyl

    Oceniono 10 razy 6

    BOJKOT pana, który złamał Konstytucję kilka razy, jak frekwencja będzie 25% to się zdziwią, no chyba że maja już wyniki.

  • hastatrespasos

    Oceniono 9 razy 5

    Belwederski rezydent o wstydliwym nazwisku musi nie mieć za grosz wstydu, jeśli chce kontynuować haniebną służbę na dworze Kwa-kwaczyńskiego. Wiedząc, że nadal byłby przez niego traktowany tak samo pogardliwie jak dotychczas; nieomal równie bezczelnie jak herszt sPISku odnosił się do Br. Komorowskiego. Tyle że ten był z innego obozu politycznego, a pana AD sam umieścił pod przysłowiowym żyrandolem, bojąc się kompromitującej klęski gdyby sam kandydował.

  • endrju1521

    Oceniono 6 razy 4

    To referendum, to ściema ! ! ! !

    Czy pytania referdalne będą dotyczyły wszystkich artykułów

    konstytucji ( ok. 400 ! ), na pewno nie.

    No ale nowa PKW znajdzie na to "sposób"...

  • mm0427

    Oceniono 10 razy 4

    Obawiam się, że ma to być konstytucja "niekomunistyczna" w tym sensie, że formalizująca rolę kościoła jako współrządzącego państwem.
    Nie wyszła nam ta "demokracja" po 89, oj nie wyszła....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

Polecamy