Czy będzie pytanie o euro? Paweł Mucha dla TOK FM o referendum prezydenckim

Prezydencki minister Paweł Mucha

Prezydencki minister Paweł Mucha (Fot. Roch Kowalski / TOK FM)

W sprawie referendum konstytucyjnego "opinia publiczna w niezbyt długiej perspektywie czasowej pozna wszystkie szczegóły" - zapewnia w rozmowie z TOK FM min. Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta.

Roch Kowalski, TOK FM: Panie ministrze, trwa cykl spotkań przed referendum konsultacyjnym ws. zmian w konstytucji. W tych spotkaniach biorą udział przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, w niektórych bierze udział też sam pan prezydent. Na jakim etapie są przygotowania do referendum konsultacyjnego i czy jest już data przedstawienia przez prezydenta pytań?

Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta: Prowadzimy bardzo intensywne konsultacje społeczne, otwarte spotkania regionalne. Jeszcze w lutym odbędą się trzy takie spotkania: w kolejnym tygodniu w Białymstoku, Łodzi a następnie w Gorzowie Wielkopolskim, więc do końca lutego formuła otwartych spotkań z mieszkańcami w każdym polskim województwie będzie wyczerpana.

Oczywiście, będziemy brali udział w rozmaitych dalszych spotkaniach, ale już ten pierwszy objazd województw będziemy mieli zakończony. To jest też bardzo duży zasób wiedzy, informacji, który płynie z tych rozmów i spotkań. To są konkretne postulaty zmiany konstytucji, głosy dotyczące tego, jaka materia się zdezaktualizowała, wypowiedzi samorządowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych. To wszystko uzupełnia napływ korespondencji do Kancelarii Prezydenta i te zgłoszenia, które są przesyłane na adres elektroniczny referendum.konsultacyjne@prezydent.pl.

Czytaj też: "Prezydent chce zmienić Konstytucję, by dopasować ją do swoich celów" - co kryje się za referendum Dudy

Jeszcze w lutym odbędzie się spotkanie z udziałem dziennikarzy. W ostatnim tygodniu lutego planujemy TweetUp z udziałem pana prezydenta dokładnie w obszarze referendum konsultacyjnego. W marcu chcemy przeprowadzić konferencję „Wspólnie o konstytucji, wspólnie o polityce społecznej”. Mamy dobre doświadczenia z kilku konferencji, które pod hasłem „Wspólnie o konstytucji”, odbywały się z udziałem pana prezydenta, m.in. konferencja z udziałem samorządowców, o problematyce rodziny, duża debata o polskiej wsi, debata ustrojowa. Są też otwarte spotkania regionalne, w których uczestniczą ministrowie z Kancelarii Prezydenta.

Mamy szczegółowy plan kampanii społeczno-informacyjnej, która będzie jeszcze bardziej dynamiczna. To, że kończą się otwarte spotkania regionalne, nie oznacza, że nie będzie kolejnych debat eksperckich. Chcemy, żeby te spotkania były dedykowane już określonym problemom konstytucyjnym lub grupom społecznym. Jeszcze na wiosnę można się też spodziewać dużej konferencji w Warszawie dla podsumowania konsultacji społecznych, takiej konwencji konstytucyjnej, z udziałem przedstawicieli organizacji pozarządowych i samorządowców. To będzie wydarzenie co najmniej na kilkaset osób.

I wtedy prezydent przedstawi pytania referendalne?

- Już mamy pewien urobek związany z naszymi dotychczasowymi działaniami. Wyodrębniliśmy 18 obszarów zagadnień, które mogłyby stanowić materię określenia pytań referendalnych. Na podstawie tych 18 obszarów zagadnień sformułowano już kilkadziesiąt propozycji pytań. Natomiast, to nie jest tak, że w referendum będzie zadawanych kilkadziesiąt pytań.

Nadal mówimy o dekalogu konstytucyjnym, o 10 pytaniach w referendum?

- Jesteśmy na etapie, w którym pan prezydent prowadzi konsultacje i będzie podejmował decyzję co do dookreślenia konkretnych pytań, które będą wybrane z puli przygotowanej przez ekspertów. Chcemy, żeby pytania były jak najprostsze w odbiorze, żeby były zrozumiałe, niezależnie od wykształcenia, które posiadamy i żeby przesądzały określone kierunki zmiany konstytucji. Mam zaszczyt współdziałać i regularnie się spotykać z panem marszałkiem Karczewskim. Jeszcze w lutym prawdopodobne jest spotkanie pana prezydenta z panem marszałkiem dla podjęcia dalszych ustaleń jeżeli chodzi o projekt postanowienia o zarządzeniu referendum.

Kiedy prezydent będzie go formułował i przedstawiał Senatowi, musi mieć gotowe pytania i termin referendum. Jestem przekonany, że Senat będzie popierał inicjatywę prezydenta. Mając określone pytania, będziemy chcieli kampanię zintensyfikować pod kątem konkretnych pytań, wskazania jakiego rodzaju jest to decyzja, co z niej wynika. Jestem przekonany, że to referendum odbędzie się w roku 2018, w roku stulecia odzyskania niepodległości.

Prezes Kaczyński mówił w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”, że „stulecie niepodległości powinno być czasem dumy z własnego państwa, nie ma sensu zakłócać go obowiązkiem uczestnictwa w referendum, nawoływaniem do pójścia do lokali wyborczych”. Po tych słowach prezesa Kaczyńskiego ten termin 11 listopada już nie jest tak pewny?

- Trwa dialog w tej sprawie. Od początku prezydent jest konsekwentny, mówiąc o tym, że najlepszą datą byłby 10-11 listopada. Z drugiej strony, jesteśmy po zmianie prawa. Na skutek nowelizacji Kodeksu wyborczego mamy określone terminy wyborów samorządowych: 21, 28 października lub 4 listopada. Te terminy wzajemnie na siebie oddziałują.

Jest możliwy scenariusz powiązania referendum konsultacyjnego z II turą wyborów samorządowych?

- Ostateczną decyzję o terminie referendum i o pytaniach będzie podejmował prezydent i Senat. Naturalne jest, że prowadzimy w tej sprawie konsultacje z większością senacką. Referendum z pewnością odbędzie się w tym roku.

Tutaj raczej nie ma wątpliwości. Prawo i Sprawiedliwość deklaruje, że poprze referendum, nawet jeśli nie jest pomysłowi do końca przychylne. Pytanie, jaką datę prezydent wpisze we wniosku.

- Najbardziej prawdopodobny termin referendum konsultacyjnego to 10-11 listopada. To jest rzecz, która będzie jeszcze przez Prezydenta rozstrzygnięta. Prowadzimy konsultacje. Jestem przekonany, że uda nam się wypracować model, w którym będziemy mogli powiedzieć, że jest decyzja ostateczna co do terminu i pytań, która będzie satysfakcjonująca dla prezydenta i senatorów.

Większość parlamentarna podziela pogląd Pana Prezydenta co do potrzeby przeprowadzenia referendum konsultacyjnego, a więc wsłuchania się w tej sprawie w głos narodu. Nie ma żadnych wątpliwości, że to referendum się odbędzie.

Co do nastawienia jednak się państwo różnią.

- My dzisiaj rozumujemy w kategoriach pewnych szczegółów. Myślę, że jesteśmy bliżej ostatecznych ustaleń niż dalej. Opinia publiczna w niezbyt długiej perspektywie czasowej pozna wszystkie szczegóły związane z referendum. W sensie prawnym zwieńczeniem tego procesu decyzyjnego jest uchwała podejmowana przez Senat.

Prezydent za datę 10-11 listopada nie będzie umierał?

- Ja uważam, że to jest dobry termin, dobra propozycja. Można pogodzić aktywność w określonych uroczystościach publicznych, religijnych, państwowych, świętowanie z rodziną, przyjaciółmi, z tym, żeby pójść na referendum i oddać głos.

Podczas pierwszej konferencji w Gdańsku prezydent mówił, że trzeba się zastanowić, czy do konstytucji nie wpisać programu Rodzina 500+. Ostatnio zastanawiał się, czy nie uwzględnić w niej bardziej rodziny i małżeństwa. Czy w tym referendum pojawią się pytania światopoglądowe, które ogniskują spór społeczny?

- Chcemy rozstrzygać o ważnych dla Polaków sprawach, ale nie chcę się wypowiadać co do konkretnych pytań. Dzisiaj jesteśmy przed rozstrzygnięciem prezydenta w tej sprawie i to prezydent będzie informował, jaka jest jego propozycja pytań. Chcemy, żeby te pytania dotyczyły kwestii fundamentalnych. Pierwszą kwestią jest to, czy w ogóle ma dojść do zmiany konstytucji.

To będzie pierwsze pytanie.

- To będzie pytanie otwierające. Mogą być pytania dotyczące mechanizmów demokracji partycypacyjnej, czyli zwiększenia roli referendum lub wprowadzenia referendum obowiązkowego, dalsze dotyczące podziału kompetencji w ramach władzy wykonawczej i kolejne odnoszące się do naszych praw zagwarantowanych w konstytucji.

Jeżeli chodzi o kwestie światopoglądowe czy związane z aksjologią, to ten temat też się pojawia w toku debat. Prezydent będzie decydował, czy tego rodzaju pytania miałyby być zadane. Takich propozycji jest bardzo wiele. Są też postulaty dotyczące nowych technologii, związane z dostępem do Internetu, są propozycje związane z kontaktami z Polakami na Wschodzie, zgłoszenia od samorządowców w sprawie struktury samorządu. Ten zasób jest bardzo duży. Wyboru pytań dokona pan prezydent.

Prezydent zastanawia się nad tym, czy zadać pytanie o walutę?

- Dzisiaj mamy w konstytucji wyraźnie mowę o polskim pieniądzu. Większość ekonomistów, fachowców, jak i doradców prezydenta nie jest zwolennikami wprowadzenia euro według stanu obecnych uwarunkowań gospodarczych.

Nie da się jednak wykluczyć, że tego rodzaju pytanie może być zadane w referendum jako pytanie dotyczące przyszłości, gdyby zachodziły przesłanki do takiej decyzji. To jest jedna z rzeczy, którą dziś analizujemy, i trudność - jak z tak wielu problemów wybrać około 10 pytań.

Kolejny cytat z prezesa Kaczyńskiego: „W Polsce tradycja udziału w referendach jest bardzo, bardzo słaba. Chyba nikomu nie zależy na tym, by zarządzić referendum, a później skończyć jak Bronisław Komorowski z kilkoma procentami frekwencji”.

- Pan prezes ma rację. Dzisiaj stoimy przed dziejowym rozstrzygnięciem. Inicjatywa prezydenta to wskazanie na ile obywatele i politycy w przyszłości będą traktowali instytucję referendum na poważnie. Jeżeli znaczny odsetek Polaków, mam nadzieję ponad 50%, pójdzie do referendum konsultacyjnego, wypowie swój głos, to nie ulega żadnej wątpliwości, że będzie to punkt odniesienia do kolejnych działań nie tylko, żeby zgłosić projekt zmian w konstytucji, ale też by wzmocnić mechanizmy demokracji bezpośredniej.

Wierzy pan, że frekwencja przekroczy 50 proc.?

- Powinniśmy o to zabiegać. W referendum akcesyjnym, też dwudniowym, ponad połowa Polaków się wypowiedziała. Dzisiaj jesteśmy w momencie kluczowym, w którym politycy europejscy wypowiadają się często w zakresie kompetencji państwa polskiego. Czy pytanie o wzmocnienie gwarancji podmiotowości, suwerenności Rzeczypospolitej w relacjach z Unią Europejską, nie jest równie doniosłe jak pytanie z 2003 roku?

Nikt nie ma wątpliwości, czy powinniśmy być członkami Unii Europejskiej, ale jeżeli chodzi o relacje prawa europejskiego do prawa krajowego, mamy dzisiaj niedostatki w zakresie regulacji konstytucyjnej. To jest jedno z fundamentalnych zagadnień, które jak można się spodziewać będzie w obszarze pytań referendalnych. Jestem przekonany, że zainteresowanie tematyką referendalną będzie bardzo duże, że Polacy na to referendum pójdą.

Zobacz także
  • Prezydent Andrzej Duda "Prezydent chce zmienić Konstytucję, by dopasować ją do swoich celów" - co kryje się za referendum Dudy
  • Tomasz Lis w studiu Radia TOK FM Lis kpi z książki Gduli o przyczynach poparcia dla PiS. Autor badań odpowiada
  • Plac Piłsudskiego, przygotowania do rozpoczęcia budowy pomnika smoleńskiego Warszawski ratusz nie składa broni. Znalazł sposób na zablokowanie budowy pomnika smoleńskiego?
Komentarze (21)
Referendum konsultacyjne ws konstytucji: "Jesteśmy bliżej niż dalej ostatecznych ustaleń"
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 7 razy 5

    Jeżeli konstytucja będzie dzielić Naród ze względu na światopogląd i wyznanie,

    będzie ustawą segregacyjną, podobnie, jak ustawy norymberskie.

    Mam "gdzieś" takie państwo !

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 6 razy 4

    Człowiek, który jako główny strażnik konstytucji łamie notorycznie tę konstytucję, uczestniczy w faszyzowaniu państwa i społeczeństwa, buduje państwo wyznaniowe z fundamentalistyczną inkwizycją, łamie praworządność i trójpodział władzy, które są podstawą demokratycznego państwa prawa, nie ma zdolności intelektualno-etyczno-moralnej do przedstawiania projektu nowej konstytucji. Amen.

  • aeromonas

    Oceniono 8 razy 4

    PiSowskie łapy precz od Konstytucji!

  • iksi111

    Oceniono 3 razy 3

    I Prezydent chciałby sprawy światopoglądowe podciągnąć do rangi państwowych?! Tak ma wyglądać demokracja? A komisja obecnie nazywana wspólną, gdzie politycy spowiadają sie biskupom stanie sie oficjalnym elementem władzy?

  • jego-wysokosc

    Oceniono 7 razy 3

    Pan prezydent zdecyduje...

    Panie ministrze. Źródła donoszą, że Pan prezydent ma dzienny limit - 2 decyzje. Nieprzekraczalny. Z reguły decyduje ile zje jajek na śniadanie oraz czy idzie do toalety na jedynkę czy na dwójkę. Czyżby limit jednak wzrósł?

  • adersytsrsfgdbchdhd

    Oceniono 4 razy 2

    Mucha kpi czy o drogę pyta? Gdzie niby można wziąć udział w tych konsultacjach? Czy to są konsultacje tylko ze swoimi?

  • justas32

    Oceniono 6 razy 2

    W niektórych krajach jest Strażnik Konstytucji - a w niektórych Strażnik Prostytucji ...

  • justas32

    Oceniono 6 razy 2

    Czasami się zastanawiam czy rządzi nami banda idiotów. I wiecie co myślę ? No właśnie ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Polecamy