Zbadał, jak Polacy chcą widzieć zachowania swoich przodków w czasie okupacji. Wyniki zaskakują

Dyskusja dotycząca nowelizacji ustawy o IPN pokazała, że Polacy patrzą na dzieje naszego narodu w czasie okupacji w sposób bardzo spolaryzowany. Byliśmy dobrzy albo źli. Nigdy bierni.

W dzisiejszym "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" gościem Piotra Maślaka był prof. Michał Bilewicz, kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego. Ta jednostka naukowa  jest właśnie w trakcie badań mających sprawdzić m.in. opinie Polaków na temat stosunku ich rodaków do Żydów w trakcie II Wojny Światowej.

Czytaj też: "Powinien podać dziennikarzowi rękę lub go objąć". Kraśko o tym, że premier zachował się w Monachium w najgorszy sposób

Jak projektujemy przeszłość?

- Polacy bardziej czują się dumni ze swojej przeszłości niż się jej wstydzą. I nie ma w tym nic złego. My jesteśmy w trakcie realizacji dużego programu społecznego, dotyczącego postrzegania przeszłości i tego, skąd się biorą iluzje dotyczące naszej historii. W Polsce poziom edukacji historycznej, jeśli chodzi o historię najnowszą, jest bardzo niski. Zarówno uczniowie, którzy uczyli się o Holokauście, jak i ci którzy nie mieli o nim lekcji, mają porównywalnie duży poziom niewiedzy - mówił prof. Bilewicz.

Kto cierpiał bardziej? Zdania są podzielone

Prof. Michał Bilewicz tłumaczył, że w ramach wspomnianego badania, pytano Polaków o poziom cierpienia Polaków i Żydów podczas II Wojny Światowej. Czy on był porównywalny, czy nie.

Widać tendencję, że z roku na rok coraz mniej Polaków uważa, że to Żydzi ucierpieli bardziej podczas okupacji, a coraz więcej, że Polacy byli bardziej poszkodowani. Zaczynają dominować osoby, które sądzą, że traumatyczne doświadczenie okupacji było równie ciężkie dla Polaków, jak i dla Żydów.

Tak uważa połowa badanych, natomiast druga połowa biorących udział w badaniu jest spolaryzowana. 1/4 uważa, że to Polacy mieli gorzej, a 1/4, że Żydzi.

Prowadzący zauważył, że postawienie pytania: kto bardziej cierpiał, może dać niejednoznaczne odpowiedzi.

- To prawda - przytaknął gość.

- Bo, co ludzie myślą, słysząc takie pytanie? Kto ucierpiał liczbowo? Wtedy rzeczywiście odpowiedź "pół na pół" jest uprawniona. Można też odnieść się do tego, jaka część narodu zginęła. Wśród Żydów było to dziewięć na dziesięć osób. Dla zobrazowania tej dysproporcji dobre jest takie ćwiczenie: jeśli weźmiemy zdjęcie wnętrza przedwojennego kościoła i przedwojennej synagogi, to wśród wiernych przeżyje dziewięć na dziesięć osób z kościoła, natomiast z fotografii synagogi przeżyje na dziesięć tylko jedna. To pokazuje różnicę tego doświadczenia zbiorowego. - tłumaczył prof. Bilewicz.

Morawiecki wszedł z butami w niezagojoną ranę Holokaustu

Naukowcy Centrum Badań nad Uprzedzeniami sprecyzowali więc pytanie, by sprawdzić, jak Polacy widzą swoje doświadczanie okupacyjne. Chcieli się dowiedzieć, ilu Polaków zdaniem respondentów pomagało w trakcie okupacji Żydom. Badani odpowiedzieli, że około 49 proc. naszych rodaków ratowało Żydów z Zagłady.

Czytaj też: Historycy murem za naukowcem z IPN. Badał temat Holokaustu - teraz ma zostać od tego odsunięty

- To jest iluzja historyczna, sprowadza się do przeszacowania moralności. Jednak takiej odpowiedzi zwykle udzielają osoby idealizujące własny naród i siebie. To są też osoby, które zawsze starają się mówić: ja w swoim życiu kieruję się zasadami moralnymi, nie łamię ich. Oni projektują iluzję na temat samych siebie na własny naród. A przecież w trudnych sytuacjach większość z nas ma tendencję do przyjmowania postawy biernej. Widać to na przykład w sytuacji, kiedy ktoś zasłabnie na ulicy - niewiele osób rzuca się z pomocą. A co dopiero w warunkach wojny, gdy za pomoc grozi śmierć - tłumaczył gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u".

Jesteśmy dobrzy albo źli. Nigdy bierni

Jednak badanie pokazało też, że uważamy, iż co piąty Polak współpracował z Niemcami i brał udział w ludobójstwie. - Świadomość, że Polacy brali udział w Holokauście jest. I jest ona nawet całkiem przeszacowana. To pokazuje, że iluzje dotyczące przeszłości są bardziej złożone. My przeszacowujemy zachowania moralne i niemoralne. Nie chcemy pamiętać o zachowaniach biernych - podkreślił ekspert.

A czy były takie osoby, które uważały, że Polacy nawet w najmniejszym stopniu nie współpracowali z okupantem? - dopytał Piotr Maślak.

- Takich osób jest bardzo mało, raptem 3 proc. To budujące, bo z kolei, wśród polskich polityków, czy prawicowych dziennikarzy widzimy wypowiedzi na granicy negacjonizmu. Dużo jest ostatnio takich ekstremalnych opinii. Natomiast z badania wynika, że generalnie mamy raptem dwa obrazy rodaków w czasie okupacji, jeden jest wyidealizowany, drugi negatywny. Widać niechęć do mówienia o tym, że w normalnych sytuacjach jesteśmy bierni, że próbujemy się dostosować, jakoś przeżyć.

- Czy paradoksalnie te wszystkie wydarzenia, palenie kukły Źyda, wypowiedzi premiera, pomagają przepracować nasz narodowy stosunek do Holokaustu? - chciał się dowiedzieć prowadzący.

- Nie lubię określenia "przepracować". Wolałbym więcej dobrej wiedzy niż psychologizacji. W przypadku Polski to za szybko poszło do dyskusji o wstydzie i winie. Zanim poznaliśmy fakty zaczęliśmy próbować skłaniać ludzi do odczuwania emocji - odpowiedział prof. Michał Bilewicz.

"O tym, że byli szmalcownicy przypomniał sam poseł PiS" - Kraśko o sednie sporu wokół ustawy IPN

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (30)
Zbadał, jak Polacy chcą widzieć zachowania swoich przodków w czasie okupacji. Wyniki zaskakują
Zaloguj się
  • bijelodugme

    Oceniono 15 razy -7

    " Świadomość, że Polacy brali udział w Holokauście jest. I jest ona nawet całkiem przeszacowana."

    Widać, że propaganda Wyborczej, Polityki i innych "sprawiedliwych wśród narodów gazet" dorobiła się pokaźnego upośledzonego historycznie elektoratu. Gotowi będą niedługo przepraszać Niemców za wywołanie II wojny światowej. Psychologia wstydu działa...

  • alexcomp

    Oceniono 8 razy -2

    Przede wszystkim byliśmy ofiarami !!!! A ta gazetka promuje fałszywy pogląd, że byliśmy nie ofiarami, tylko katami. Nienawidzicie Polaków i Polski, ot i cała prawda.

  • genocidezionism

    Oceniono 1 raz -1

    Od osądów są Sady i to Sądy pana Hitlera a w najlepszym razie sądy pana Stalina teraz to już za pożno rękę wyciągać .Trzeba było w Sądach pozwy wnieść opłaty uiścić i procesy wygrać . Pej....sy są cwane myślą ,że jak będą w swoich pejs...tych mediach szczekać pseudo-naukowców jak z koziej pupci trąbka powoływać to Polska im zapłaci . Tylko za co jakim prawem.
    Kto mordował to musi być osądzony przez Sąd jak nie żyje to sprawa uległa przedawnieniu.
    Pe....sy tak o sady w Polsce krzyczały bo myłeli ,że ich w sądaCH UKRYTE PEJ....SY WYROKI ZZA GROBU WYDAWAĆ BĘDĄ NIE BĘDĄ ,
    kONIEC TEJ FARSY . nIECH PONOSZA KOSZTY NAS TO WALI . nIE CHCEMY NOWEJ pALESTYNY W pOLSCE Z 8 METROWYM MUREM DLA pOLAKÓW.

  • mamlas_r

    Oceniono 1 raz -1

    By krtykować innych, pierwej samemu należy być bez skazy. A okazuje się, że zajawki, jak ta powyżej, piszą osoby, których wiedza ogólna, w tym o wojnie, jest skandalicznie niska. Żenująco niska.
    Przykład z serwisu internetowego agorowej rozgłośni. Jak nazwać osoby, które zdjęcie starego mężczyznę przepasanego szarfą wykonaną z materiału, z jakiego produkowano więzienne pasiaki, podpisują jako "Ocalony z Holokaustu...", bo kolor szarfy kojarzy im się z barwami Izraela. Nie przeszkadza im fakt, że na szarfie, jak byk, widnieje wściekle czerwony trójkąt z czarną literą "P". Skandal i KOMPROMITACJA!
    Agora, zresztą, to jedna wielka kompromitacja. Pod każdym względem. Te - mamlania, przeciągania końcówek, mlaskania, mamlania, ekania, ykania, okania, takania. Od słuchania tych ignorantów można poczuć, że samemu się chce iść w ustronne miejsce, za potrzebą...

  • komentarz.dna

    Oceniono 3 razy -1

    "Powinien podać dziennikarzowi rękę lub go objąć". Kraśko o tym, że premier zachował się w Monachium w najgorszy sposób "

    A może powinien zapytać pana dziennikarza o dowody na poparcie swoich słów???? Jak wiadomo, dziennikarz łgał i judził, więc podlega ustawie i w przypadku wjazdu do Polski powinien zostać osądzony. Może warto też pomyśleć przywiezieniu tu łgarza Jaira Lapida,
    Tak na marginesie, dla powątpiewających w skuteczność polskiego prawa za granicą: są wzorce że można sobie z tym poradzić- Eichmanna nasi Israelscy przyjaciele porwali, zawieźli do Israel i powiesili...

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy -1

    Na szczescie w GB mniej wiecej ocena IIWS pokrywa sie z naszym postrzeganiem tamtego okresu, bylismy sojusznikami przez pewien okres mielismy tylko siebie w morzu kolaborujacej faszyzujacej i komunizujacej Europy wiec przynajmniej optyke mamy podobna. Britole wykazali sie dzieki wojowniczemu ostatniemu ksieciu Malborough podobnym poziomem szalenstwa co Polacy to ich sytuacja byla niepomiernie lepsza i jednak obronili swoja niepodleglosc.

    Http://www.dailymail.co.uk/news/article-3305489/My-Nazi-legacy-two-sons-Hitler-s-trusted-henchmen-British-lawyer-entire-family-wiped-Holocaust-unlikeliest-friends.html

    Przy okazji postaci Wachtera warto wspomniec iz jego syn cieszy sie wielka popularnoscia na zachidniej ukrainie i tyko patrzec jak ten naziol zostanie homnorowym obywatelem Lwowa.

  • benek231

    Oceniono 3 razy -1

    Do tego wszystkiego powszechnie wiadomo, ze wszyscy byli w konspiracji. A ci ktorzy mowia, ze nie byli - takze byli. Tylko w formacjach scisle tajnych.

  • 0

    Żydzi byli w pierwszej kolejności przeznaczeni przez Hitlera do pieca, Polacy drudzy w kolejce - choć 3 mln nieposłusznych poszło bez kolejki. Następni byli obywatele wielu narodowości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX