Możesz nie dostać zwolnienia od swojego lekarza. "To totalitarna metoda, która uderzy w pacjentów"

Rząd wymaga, by wszyscy lekarze przeszli na system e-zwolnień. Jednak 92 proc. medyków wciąż korzysta z papierowych druków, które stracą ważność 1 lipca. Co trzeci lekarz nie ma nawet w gabinecie komputera.

Ministerstwo Pracy postanowiło, że 1 lipca przestaną obowiązywać papierowe zwolnienia lekarskie. Wszyscy lekarze w Polsce muszą przejść na komputerowy system e-ZLA, inaczej nie będą mogli dać pacjentom zwolnień honorowanych przez pracodawców i ZUS.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych już teraz ograniczył dystrybucję papierowych bloczków wśród lekarzy. - Bez obaw, do końca czerwca druków wystarczy. Dokładnie znamy statystyki i wiemy, który lekarz, ile zwolnień wypisuje. Dbamy tylko o to, żeby lekarze nie robili zapasów - mówi portalowi tokfm.pl Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS-u.

Jednak według Naczelnej Rady Lekarskiej już teraz występują problemy z wydawaniem zwolnień pacjentom, szczególnie ze względu na okres grypowy. - Pacjenci słyszą, że mają przyjść wtedy, kiedy zostaną doniesione bloczki. To postawienie sprawy na głowie! - oburza się Maciej Hamankiewicz, prezes NRL.

Pacjenci zostaną na lodzie


Będzie jeszcze gorzej, kiedy papierowe druki zostaną wycofane całkowicie. Do tej pory, mimo akcji informacyjnej ze strony ZUS-u oraz zmian ułatwiających korzystanie z mocno krytykowanego systemu elektronicznego, z e-zwolnień zamiast tradycyjnych druków korzysta zaledwie ok. 8 proc. lekarzy. Ministerstwo wymaga, by do 1 lipca było to już 100 proc. medyków. Lekarze, którzy się nie dostosują do nowych przepisów, nie będą mogli wystawiać zwolnień, a ich pacjenci zostaną pozostawieni sami sobie.

- W aglomeracjach sieć działa dobrze, a gabinety wyposażone są w komputery. Największy problem będą miały mniejsze miejscowości. Nie wszędzie połączenie z internetem jest dobre, często nie wiadomo, czy wysłana wiadomość rzeczywiście dotrze do adresata - opisuje Hamankiewicz. - Pracujemy na systemach informatycznych i wiemy, że czasem przy awarii sieci nic się nie da zrobić przez 2 godziny. W tym czasie zajmujemy się wieloma pacjentami - namawianie ich, by wracali do nas po jakimś czasie, by uzupełnić dokumentację rodzi problemy - mówi.


Hamankiewicz zwraca też uwagę na to, że starsi lekarze, często emerytowani, mają problem ze sprawnym użyciem komputera. - Nie mamy w Polsce nadmiaru lekarzy. 20-25 proc. z nich przekroczyło już wiek emerytalny. Dla części z nich, szczególnie z mniejszych ośrodków, zakup oprogramowania i sprzętu oraz opłata za łącze to heroiczny wysiłek. Lekarz powyżej 80. roku życia to nie jest rzadkość, oni nie uczyli się informatyki w szkole - mówi.

Jak mówi reporterom TOK FM wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, dostępu do komputera nie ma 30 proc. gabinetów lekarskich. Resort zapowiada pomoc w komputeryzacji, lecz nie podaje konkretów.

- ZUS ma zadanie dostarczać druki do 1 lipca i zapewnić system informatyczny, z czego się wywiązujemy. Robimy to, czego wymaga od nas ministerstwo, a nawet więcej, bo prowadzimy akcję informacyjną i szkoleniową, współpracujemy, pomagamy - mówi rzecznik ZUS-u. - Po uwagach lekarzy wprowadziliśmy też własny, darmowy podpis elektroniczny - dodaje. - Od stycznia 2016 r. jeden na trzech lekarzy w Polsce zarejestrował się w systemie. Oni mogą zacząć wystawiać e-zwolnienia już teraz - podsumowuje.

"W cywilizowanych krajach chory przynosi zaświadczenie na zwykłej kartce"

- Czy ci, którzy nie poradzą sobie z elektronicznym systemem, mają pójść sprzedawać pietruszkę? - dziwi się prezes Rady Lekarskiej. - Według ZUS-u każdy lekarz to potencjalny przestępca, a pacjent to ktoś, kto chce wyłudzić świadczenie. W cywilizowanych krajach chory dzwoni do pracodawcy i informuje, że nie może przyjść albo przynosi zaświadczenie wypisane przez lekarza na zwykłej kartce. Tak jest np. we Francji - mówi. W Polsce to jest niemożliwe. Każde zwolnienie musi być wypisane na specjalnym druku.

Istnieje ryzyko, że od 1 lipca wielu pacjentów straci możliwość otrzymania zwolnienia. - Pamiętajmy, że w zwolnieniu nie chodzi o to, by nie iść do pracy. To element leczenia. Choć Polacy bojąc się utraty pracy lub - goniąc za wynagrodzeniem - często nie chcą zwolnienia, to skutki niepołożenia się do łóżka mogą się skończyć na łóżku szpitalnym, gdzie leczenie jest o wiele droższe - mówi Hamankiewicz.

ZUS rozkłada ręce i twierdzi, że komputeryzacja to obowiązek lekarzy. - Utyskiwałabym, że nie chcą korzystać z systemu, gdyby średnia ich wieku była niższa. Znam takich, którzy nie korzystają z komputera, ewentualnie pomaga im pielęgniarka - stwierdza dr Dobrawa Biadun, ekspertka reprezentującej biznes Konfederacji Lewiatan.

Jak przyznaje, nawet jeśli pracodawca chciałby po 30 czerwca uznać papierowe zwolnienia, to nie ma prawa tego zrobić. - Największe schody staną przed pacjentami-pracownikami - mówi. Jeśli chory nie będzie miał dostępu do lekarza z komputerem, musi go szukać w innej miejscowości. - Gdy istnieją wątpliwości, uczulam pacjentów, by przed umówieniem wizyty zapytali, czy ich lekarz wystawia e-zwolnienia.

Czytaj też: Ministerstwo jak pies ogrodnika. Jest sprzęt do in vitro. Ale dopilnują, żeby nikt go nie używał


Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej nazywa pozbawienie lekarzy wyboru totalitarną metodą, zwracając uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo inwigilacji. - ZUS będzie wiedział bardzo wiele o konkretnych, pojedynczych ludziach. To bardzo wrażliwe dane - podkreśla.

Poprosiliśmy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o odniesienie się do protestu lekarzy i sugestię, co mają zrobić pacjenci, których lekarze nie będą mogli wystawić im zwolnienia. Biuro prasowe ministerstwa obiecało odpowiedzieć w ciągu 14 dni.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (82)
Koniec papierowych ZLA. E-zwolnienia od 1 lipca
Zaloguj się
  • Oceniono 16 razy 16

    Zwolnienia elektroniczne mają sens wtedy, gdy platforma ZUS działa sprawni. Z tym są jednak duże kłopoty. Zachęcony kampania propagandową ZUS przeszedłem na wystawianie zwolnień elektronicznych,. W ostatni weekend musiałem wystawić pacjentom zwolnienia lekarskie. Próba połączenia z serwerem ZUS skutkowała komunikatem na ich stronie internetowej o mniej więcej takiej treści: "Serwis czasowo nieczynny. Będzie dostępny w 05 marca od 06:00). Z wystawienia zwolnienia nici. W poniedziałek połączenie się z serwerem ZUS udało mi się przy 10-tej próbie (serwer nie odpowiadał, albo sygnalizował błąd - wina serwera ZUS bo korzystałem ze sprawdzonego łącza). Wystawienie zwolnienia lekarskiego udało się dopiero po ok. 10 podejściu pomimo zalogowania do mojego konta lekarskiego. Całość zajęła mi około 40 minut.
    Wnioski: Jak się zaczyna jakąś reformę to po pierwsze trzeba się do niej przygotować, a po drugie szanować tych którzy doświadczą jej skutków ( a raczej będą jej ofiarami) czyli pacjentów i lekarzy. Czy ktoś chciałby usłyszeć w ZUS te ciepłe, pełne "chrześcijańskiej miłości" słowa, które wypowiadają pacjenci zachwyceni przewlekłością obsługi lekarskiej, którą zawdzięczają m.in brakowi profesjonalizmu odpowiedzialnych za reformę systemu zwolnień lekarskich w ZUS.?

  • miw.d

    Oceniono 13 razy 11

    Niedawno pis uderzył w posiadaczy samochodów, bądź chcących zarejestrować samochód.
    Wprowadzili nowe przepisy dot, rejestracji pojazdów i umyli rączki. Przepisy okazały się być
    kalekie, robione bez głowy. Spowodowali tym potężne problemy, które trwały kilka miesięcy.
    Nie wiem, czy to już się uspokoiło. Teraz walą nowymi przepisami w lekarzy. Spowodują tym
    kolejny zamęt, znowu ludzie będą się wściekać, bo oni wprowadzą gniota i zaś umyją ręce.
    Wprowadzają nowe przepisy, może i słusznie, ale robią coś, czego nie potrafią, bo oni NIC NIE
    POTRAFIĄ, BO TO SĄ NIEUKI. Należy o tym pamiętać przy URNACH WYBORCZYCH. I tyle.

  • piotr.grd

    Oceniono 8 razy 8

    Cytat: "Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej nazywa pozbawienie lekarzy wyboru totalitarną metodą, zwracając uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo inwigilacji. - ZUS będzie wiedział bardzo wiele o konkretnych, pojedynczych ludziach. To bardzo wrażliwe dane - podkreśla."

    To NIESTETY właśnie o to chodzi, by w perspektywie kilkudziesięciu lat urzędy i służby wiedziały wszystko o wszystkich. Nie, nie jest to spisek, lecz tendencja większości ludzi będących u władzy i mających kontrolę nad innymi, by mieć jeszcze więcej władzy i jeszcze więcej kontroli nad innymi.

    Boleję nad tym, jak wyglądało będzie życie - pod względem wolności jednostki, prywatności i innych praw jednostki - za lat 50, 100, 200. Jeśli obecna tendencja się utrzyma, będzie źle.

  • kzet69

    Oceniono 7 razy 7

    Lekarz ma po prostu wystawić zaświadczenie o czasie niezdolności pacjenta do pracy, co zrobi z tym zaświadczeniem pacjent, pracodawca czy ZUS nie jest sprawą lekarza, rozliczenia pomiędzy ZUS-em a pacjentem nie są częścią leczenia.

  • dumdum12

    Oceniono 6 razy 6

    najleprzy ubaw że najbardziej to uderza w ich elektorat.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 5 razy 5

    W UK jak się jest chorym np. tydzień to przynosi się pracodawcy druczek wzięty od lekarza-po prostu jest wzór, który podpisuje i wypisuje się samodzielnie! Dopiero przy długotrwałej chorobie bierze się zaświadczenie.

  • blueel

    Oceniono 4 razy 4

    @saiv
    W XXI wieku w krajach zachodnich wciąż obowiązują papierowe zwolnienia. W Polsce chodzi tylko i wyłącznie o kontrolę obywateli. Kto chorował, gdzie mieszkał, gdzie pracował jak długo chorował i na co, jakie leki brał, psychotropy, antydepresanty, czy prosił o skierowanie do lekarza psychiatry? etc. etc. Taka baza danych przy polskiej obsesji kontrolowania każdego obywatela i braku moralnych zasad hakerów na usługach pieniądza, to prawdziwe El Dorado. Jeśli ktoś myślał, że jest inaczej, to jest dzieciuchem do kwadratu.

  • ml2403

    Oceniono 4 razy 4

    Jak już PiS coś zrobi to wiadomo, że na pewno spieprzy. Tym razem chyba jednak się przestraszą bo zamieszanie było horrendalne. Będą ciągnąć temat do końca czerwca, a tuż przed lipcem ogłoszą, że warunkowo przesuwa się wystawianie zwolnień na papierze na pół roku, a potem znowu itd

  • Jarek Gucwa

    Oceniono 4 razy 4

    wszystko Ok, w ostatnich dwóch tygodniach system ZUS zawieszał sie przez 6 dni, miałem proste wytłumaczenie - pokazywałem choremu ekran i mówiłem - " jak ZUS naprawi, to wystawię" Tylko z jakiej raci ma znosic humory pacjentów i wystawiać zwolnienia po pracy, jak przypadkiem strona zusu zacznie działac?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX