W Szczecinie wygrał wybory już trzy razy. "Większość samorządowców to bezpartyjni"

Piotr Krzystek w Szczecinie rządzi już od trzech kadencji. Także w tych wyborach wygląda na to, że będzie miał duże szanse.

Do jesiennych wyborów samorządowych zostało jeszcze trochę czasu. Ale powoli odkrywane są kolejne polityczne karty. Niektórych ze swoich kandydatów na prezydentów przedstawiła już PO. W Warszawie to Rafał Trzaskowski, w Szczecinie Sławomir Nitras.

W stolicy Platforma Obywatelska rządzi od lat. O władzy w Szczecinie może pomarzyć. Bo od trzech kadencji rządzi tam Piotr Krzystek. I choć pierwszy jego start w wyborach odbywał się pod szyldem PO, to potem skutecznie utrzymywał się na fali bez wsparcia Platformy.

PO wystawiła do jesiennej walki o prezydenturę Szczecina posła Sławomira Nitrasa. Krzystek, pytany w TOK FM o start, stwierdził: "nie wykluczam".

-  Wszystko przed nami, kampania wyborcza dopiero nabierze rozmachu. Rolą prezydenta jest przede wszystkim rozwiązywać problemy na bieżąco, a nie myśleć o wyborach, bo tak naprawdę na wynik i wsparcie mieszkańców pracujemy prze całą kadencję - mówił dyplomatycznie w magazynie "EKG".

- Życzyłby pan Szczecinowi prezydenta Sławomira Nitrasa? - pytał gospodarz "EKG' Maciej Głogowski.

- Czym mniej polityki partyjnej w samorządach, tym lepiej - zaczął prezydent Szczecina. -  Ale pan też nie jest wolny od partyjnej polityki, współpracuje pan z PiS - wtrącił Głogowski.

- Współpracuję z każdym, kto myśli poważnie o Szczecinie. Myślę, że taka jest rola samorządowców. Większość samorządowców jest bezpartyjnych. To się sprawdza, mieszkańcy akceptują takie rozwiązanie, dlatego że nasza praca powinna być wolna od ideologii i sporów, które nękają dziś Polskę. One nic dobrego samorządowym nie przynoszą - przekonywał Krzystek.

Jesienny sondaż "GW", dotyczący prezydenckiego wyścigu w największych miastach Polski, pokazał, że Krzystek ma największe zaufanie wśród mieszkańców Szczecina.

Jeśli ograniczenia, to dla wszystkich

Na razie w kwestii prezydentury w Szczecinie kart nie odkrywa Prawo i Sprawiedliwość. Kandydatów ma być kilku, ale na razie partia za pomocą sondaży sprawdza, kto ma największe szanse.

PiS nie ma szczęścia do rządzenia w dużych miastach, przegrywa regularnie. Pomysłem na odwrócenie złej passy nazywano propozycję, by ograniczyć - do dwóch - liczbę kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Sejmowa większość zmianę uchwaliła. I od jesiennych wyborów - na stanowisku wójta, burmistrza czy prezydenta będzie można zasiadać tylko dwie kadencje.

- Jeżeli już chcemy ograniczać liczbę kadencji, to powinniśmy sięgnąć po wszystkich -  także posłów, senatorów. Mam wrażenie, że to jest takie porozumienia partyjne po to, by ograniczyć możliwości bezpartyjnych kandydatów. Bo mechanizm, który może kogokolwiek przygotować do wyborów, posiadają partie polityczne. To jest gest w ich stronę. Myślę, że mieszkańcy zorientują się po jakimś czasie, od wejścia w życie przepisów, że to nie było dobre rozwiązanie - komentował w TOK FM Piotr Krzystek. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
PO liczy na Nitrasa. PiS robi sondaże. A niepokonany prezydent "nie wyklucza" walki o czwartą kadencję
Zaloguj się
  • ostjan

    Oceniono 1 raz -1

    Po pierwszych wygranych wyborach niepartyjny pan Krzystek rządził za pomocą PiS z poparciem SLD. W zasadzie rządził ks. biskup z PiS. Tak wyglądały rządy bezpartyjnego pana Krzystka. Po następnych wyborach nie śledziłem na ile "bezpartyjny" blok pana Krzystka miał wpływ na zarządzanie miastem. Z pewnością ks. Biskup dalej był najważniejszy. W czasach rządów pana Krzystka miasto "sprzedało" Kościołowi nieruchomości za 0.1 % wartości. Nie ma to jak bezpartyjne rządy w polskim wykonaniu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX