W Mielcu wrze. Tłumy mieszkańców na proteście przeciwko międzynarodowemu koncernowi

Niedzielny protest przeciw fabryce uprzykrzającej życie mieszkańców Mielca zebrał rekordową liczbę uczestników. Na transparentach pojawiło się wiele emocjonalnych haseł.

- Sam jestem pod wrażeniem tego, jak licznie mielczanie pojawili się na proteście - powiedział w studiu TOK FM Mikołaj Skrzypiec ze Stowarzyszenia Specjalna Strefa
Ekologiczna w Mielcu.

W niedzielę ulicami Mielca przeszedł protest przeciwko działającej tam od 20 lat firmie Kronospan. To międzynarodowy koncern obecny w mieście od 20 lat. Firma działa w 30 krajach na świecie. Na swojej stronie internetowej zapewnia, że jest przedsiębiorstwem innowacyjnym, wprowadzającym "proekologiczne rozwiązania technologiczne, wynikające z troski o środowisko naturalne". Zajmuje się produkcją m.in. płyt drewnopochodnych, wiórowych i MDF.

Zryw niezadowolonych mieszkańców był bardzo liczny. Według szacunków przyszło prawie 15 tys. osób. 

W Mielcu wrze

- Wszystko zależy od tego jak powieje wiatr. Z terenów firmy wydobywają się emisje w postaci pyłów zawieszonych i gazów. Występuje też czasowe zapylenie trocinami.
Bardzo dokuczliwe są uciążliwości zapachowe. Jeżeli mamy np. piękny wiosenny dzień, to zazwyczaj całe miasto zasnute jest tzw. "kronomgłą". To określenie wymyślili sami
mielczanie. Oznacza ono szkodliwe pyły wyrzucane w powietrze przez fabrykę - tłumaczył Mikołaj Skrzypiec.

- Czasami dym emitowany przez fabryczne kominy ma charakter gryzący. Czasem wydaje "tylko" nieprzyjemny zapach. Niektórzy mieszkańcy, po kontakcie z tym dymem, dostają reakcji alergicznych - przyznał aktywista.

Czytaj też: "To jak sprzedawanie drogich garnków staruszkom". Powstały tabletki antysmogowe

Według Stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna, Kronospan szkodzi nie tylko mielczanom. Zakład jest problemem także dla okolicznych miejscowości.

Mikołaj Skrzypiec zaznaczył, że batalia z firmą trwa już od lat. - Do tego protestu doszło teraz ze względu na fakt, że przelała się czara goryczy.

Zdaniem Kronospanu, stan powietrza w Mielcu wcale nie należy do najgorszych w okolicy. Przedstawiciele firmy zwrócili także uwagę na planowaną niebawem modernizację zakładu. Wobec tego wyrazili zdziwienie niedzielnym protestem.

Gość TOK FM stwierdził, że taka argumentacja jest nieprawdziwa. - W poniedziałek w Sejmiku Wojewódzkim uznano, że Mielec i Dębica mają najgorsze powietrze na Podkarpaciu. Firma nie powinna dziwić się protestom. W końcu przez 20 lat dała się mieszkańcom we znaki. Myślę, że mógłby to stwierdzić także każdy pracownik zakładu.
A to, że protest odbył się teraz - przed modernizacją - to lepiej, bo ludzie zaczęli się przyglądać, na czym ta zmiana ma polegać. Według dokumentacji zapowiadana jest
redukcja emitowanych pyłów, ale jeżeli chodzi o gazy to planowany jest wzrost emisji. To nie jest tak, że firma podejmuje te działania ze swojej inicjatywy.  Jest to wyłącznie rezultat tego, że Unia Europejska wprowadziła regulacje zmuszające firmy do zastosowania przy produkcji najlepszych możliwych rozwiązań ograniczających negatywny wpływ na środowisko - przyznał rozmówca.

"Precz z Kronobylem!", "Truciciele zabijacie nas!"

Zdaniem Mikołaja Skrzypca większość mielczan jest negatywnie nastawiona do firmy.

- Pojawiają się głosy, żeby zamknąć tę fabrykę. Mielczanie mają tego już po prostu dosyć. Gdyby firma zachowywała się jak dobry sąsiad, to myślę, że inaczej odebraliby propozycję modernizacji. W tym momencie wiele zależy od urzędów i tego, czy będą na tyle mocne, żeby wstrzymać działanie tej firmy na jakiś czas lub uczynić z niej dobrego sąsiada - powiedział Skrzypiec.

Chwilę później dodał: W przypadku tej firmy istnieje też inny problem - kwestia samokontroli. W papierach wykazuje ona, że wszystko jest pięknie, a później obserwujemy sytuację, jaka jest w rzeczywistości - tłumaczył.

Na pytanie prowadzącej o to jak udało się zorganizować na proteście tak dużo ludzi Skrzypiec przyznał: Z pewnością jest to rozgoryczenie po tych wszystkich latach oraz
rosnąca świadomość społeczeństwa. Pomógł także fakt, że od zeszłego roku mamy zainstalowane czujniki, dzięki którym mieszkańcy są na bieżąco informowani o stężeniu pyłów zawieszonych w powietrzu. Ludzie zaczęli zastanawiać się w jakich warunkach spędzają wolny czas i w jakim żyją środowisku. Na pewno jest to punkt zwrotny w rozwijaniu postaw obywatelskich w Mielcu - przyznał Mikołaj Skrzypiec.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (9)
Protest w Mielcu przeciwko firmie Kronospan
Zaloguj się
  • m-v-o

    Oceniono 1 raz 1

    Jeszcze w latach 1990-tych wiele Polaków miało szeroki uśmiech na ustach, kiedy opowiadano, że zagranicą są partie ekologiczne, zielone itp. Polacy się tak długo śmieli, aż sami zmądrzeli. Nie wystarczy zarabiać dużo, aby żyć zdrowo i godnie. Potrzebne jest świeże powietrze, a nie smród spalonego plastiku z komina sąsiada albo odór z miejscowej fabryki. Wystarczyło wyjechać parę razy zagranicę, aby zobaczyć, że gdzieindziej nie śmierdzi. Czy to coś zmieni w postawie wyborców podczas wyborów do samorządów?

  • rbik53

    Oceniono 3 razy 1

    .
    taaaaa...... obcy kapitał ufundował Mielcowi komorę gazową....

    Jak już ostatni mielczanin zdechnie z zatrucia, to Ziobro dopisze Mielec do ustawy o IPN.

  • natasza2829

    Oceniono 3 razy 1

    Jestem mieszkanka Mielca. Od 20 lat mamy tu ogromny problem z fabryka plyt wiorowych Kronospan, ktora emituje do atmosfery wyziewy z produkcji tych plyt, klejow uzywanych do produkcji itp. Zadne instytucje panstwowe, samorzadowe, pozarzadowe i inne nie sa w stanie ujarzmic tego zjawiska. Mieszkancy sa zdesperowani i nie wiedza co robic, czuja sie bezsilni, opuszczeni przez wlasne Panstwo. Choc ostatnio tyle sie mowi o czystosci powietrza, tu sytuacja pogarsza sie, od pol roku pracuje drugi komin, ktory emituje cala dobe czarny dym pokrywajacy cale miasto. Wskazniki pomiaru czystosci powietrza Airly notowaly przekroczenie normy o 1500 %! (dla PM2,5), czy o 1200 % (dla PM10).
    Uwazam, ze prawa obywatelskie mieszkancow Mielca sa arogancko lamane przez fabryke Kronospan, jak tez przez wladze powolane do ochrony naszych interesow, a ktore nie podejmuja zadnych dzialan w celu ograniczenia szkodliwej dzialanosci tej fabryki.
    Czesto w calym miescie wyczuwalny jest drazniacy, nieprzyjemny zapach, ktory powoduje skurcz oskrzeli, lzawienie oczu, katar. W tych warunkach nie mozna uprawiac zadnej aktywnosci fizycznej, czesto dzieci nie moga wyjsc do szkoly, w piekna pogode ulice swieca pustkami jak po zagladzie neutronowej. Wszechobecny dym wdziera sie do domow mieszkalnych przez kratki wentylacyjne.
    W dymie emitowanym przez fabryke obecne sa substancje trujace dla istot zywych: formaldehyd, benzen, ksylen, toluen i wiele innych, no i oczywiscie pyly. Zastanawiam sie, jak to mozliwe,ze w centrum Europy, tak szkodliwa dla obywateli dzialalnosc, odbywa sie w srodku miasta, w bezposrednim sasiedztwie zabudowan mieszkalnych. Jaki jest stan naszego Panstwa, jesli oficjalnie daje na to przyzwolenie, nie chroniac W ZADEN SPOSOB swoich obywateli. Dlaczego, bedac mielczanka z urodzenia, musze szukac innego miejsca do zamieszkania, bo do mojego miasta wdarl sie obcy intruz, ktory nie szanuje mieszkancow i degraduje nieodnawialne zasoby srodowiska naturalnego mojej Malej Ojczyzny????

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    To sa realne problemy Polski i jest to spontaniczny obywatelski protest bez finansowego wspomagania przez roznej masci agentury.

  • xt-s

    Oceniono 1 raz -1

    15,000 w mieście 60,000? Pogratulować organizatorom.

    Chciałbym tylko zauważyć, że jeśli fabryka rzecywiście truje (prowadzi do przekroczenia dopuszczalnych norm stężeń zanieczyszczeń), to drogą działania nie jest ulica, ale Senepid, podobne służby i sądy.

  • fonos1234

    Oceniono 3 razy -1

    zrobili z Kronospanu chłopca do bicia, a na strefie w Mielcu jest mnóstwo firm, które robią to samo i przeciwko nim się nie protestuje. a tylko Kronospan próbuje coś z tym zrobić. paranoja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX