Rzecznik Sądu Najwyższego: Jest dylemat czy przestrzegać nowych przepisów. Powstanie prawny chaos

- Nowa KRS podejmować będzie decyzje, które mogą spowodować, że np. orzeczony dla nas spadek będzie podważany - mówi w TOK FM rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski.

Powstanie dwóch nowych Izb: Dyscyplinarnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przewiduje obowiązująca od dziś znowelizowana ustawa o Sądzie Najwyższym. Ta druga ma zająć się rozpatrywaniem składanych do Sądu Najwyższego skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów z ostatnich 20 lat.

Czytaj też: Sądny dzień dla Sądu Najwyższego. Nowe przepisy wchodzą w życie. Zaczyna się wyrzucanie sędziów?

Rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski, zwrócił uwagę w audycji Analizy, że na razie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie istnieje.

Myślę, że jest to czas przejściowy, bo ona w końcu powstanie. Ale i tak w pewnym sensie nienormalną jest sytuacja, w której nie wiemy, jak to się stanie, kiedy i gdzie ona będzie funkcjonować. Przez ten czas od momentu uchwalenia ustawy, a potem jej ogłoszenia nie wydarzyło się nic w sensie organizacyjnym

- powiedział sędzia Laskowski.

Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami mówił też, że w związku z nowymi przepisami do pracy w nowych izbach w ciągu 3 miesięcy miałoby przyjść 100 nowych sędziów, co rodzi poważne problemy organizacyjne, bo np. nie ma odpowiedniej liczby pomieszczeń, gdzie ci sędziowie mogliby pracować.

Tymczasem na stronach Sejmu opublikowano kolejną nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.

Daje ona prezydentowi możliwość wyznaczenia osoby pełniącej obowiązki pierwszego prezesa Sądu Najwyższego w przypadku wygaśnięcia kadencji bądź rezygnacji obecnej pierwszej prezes Małgorzaty Gersdorf. To właśnie pierwszy prezes SN ma kompetencję zwołania pierwszego posiedzenia nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Prezes Gersdorf dotąd tego nie zrobiła, choć ostatnio zapowiedziała, że przepis wykona.

Chaos prawny: "im gorzej, tym lepiej"

Sędzia Laskowski zwrócił też uwagę na to, że Krajowa Rada Sądownictwa w nowym kształcie prędzej czy później rozpocznie działalność, m.in. mianowanie sędziów. Jeśli taki, mianowany przez nową KRS sędzia wyda wyrok, to dla części osób będzie to raczej "nie-sędzia", który nie został powołany prawidłowo, więc jego orzeczenie jest dotknięte poważną wadą prawną, dlatego powinno być ono wyeliminowane z obrotu prawnego (czyli, mówiąc inaczej, może być podważane - przyp. red.)

Z każdym tygodniem, miesiącem pracy KRS asesorów, sędziów będzie coraz więcej. I orzeczeń będzie też coraz więcej. Będziemy mieli do czynienia nie z kwestiami konstytucyjnymi, jak w Trybunale Konstytucyjnym, ale ze zwykłymi sprawami zwykłych ludzi, którzy po latach będą chcieli mieć wreszcie wyrok w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku, nieruchomości itp.
I po wielu latach procesu powiemy: nie, musimy to uchylić, anulować, bo KRS naszym zdaniem była, jest niekonstytucyjna, sędzia nie jest prawidłowo powołany, skład był nienależycie obsadzony. Za rok - półtora takich orzeczeń będą setki, tysiące. Będziemy w stanie chaosu prawnego

- mówił sędzia Laskowski, podkreślając, że patrząc z punktu widzenia obywateli, sędziowie przeciwni nowym przepisom nie mogą wychodzić z założenia, że "im gorzej, tym lepiej".

"Prawo zwołania rady powierzone prezydentowi"

- Problem w tym, że pan mówi o nowych przepisach tak, jak gdyby można było jeszcze z nich się wycofać. A to już się wydarzyło. Te przepisy weszły w życie - wtórowała mu prowadząca rozmowę Agata Kowalska dodając, że wobec nowych regulacji nie tylko PiS prowadzi pewną grę, by pozbawić prezes Małgorzatę Gersdorf funkcji prezes Sądu Najwyższego i przejąć ten "ostatni przyczółek sądownictwa".

- Z drugiej strony jednak prezes SN też zdaje się grać w pewną grę - mówiła Kowalska.  Bo wprawdzie dotąd nie zwołała posiedzenia nowej KRS, mimo że teoretycznie powinna to zrobić i przedstawiciele obozu rządzącego tego od prezes Gersdorf oczekują. Ale zarazem zapowiedziała, że posiedzenie nowej KRS zwoła, choć wcześniej podkreślała, iż uważa przepisy, wprowadzające nową Krajową Radę Sądownictwa są niezgodne z konstytucją. - Jak to rozumieć? - spytała. 

- To jest w ogóle dylemat, przed którym teraz stajemy. Z jednej strony są tacy, którzy łamią przepisy, ale jednak ustanawiają prawo w sposób przewidziany w konstytucji, poprzez parlament. Prawo, z którym się nie zgadzamy, ale będące jednak częścią obowiązującego porządku prawnego - odpowiedział sędzia Laskowski.

Co ma robić sędzia, czy prezes sądu: ma odpowiadać tym samym i powiedzieć: nie, ja to sam oceniam, to jest niezgodne z konstytucją? Ma się zwracać do Trybunału Konstytucyjnego, co dla wielu osób jest rozwiązaniem obecnie nie najlepszym? A już faktem jest sam brak zaufania do TK, tak powszechny, z tym faktem trzeba się liczyć. Czy też ma stosować te przepisy, nawet ze świadomością, że one nie są dobre?

- pytał rzecznik Sądu Najwyższego.

Przepis zobowiązujący panią prezes do zwołania pierwszego posiedzenia KRS sam w sobie nie jest niezgodny z konstytucją. Zawsze taki był. A zatem: pierwszy prezes Sądu Najwyższego, sędzia, prawnik, ma świadomie nie realizować ustawowego obowiązku, bo uważa, że w zły sposób zinterpretowano konstytucję? Jest to pewien problem dla człowieka, który całe życie stosuje prawo i robi wszystko, żeby wszystkich namawiać do przestrzegania prawa

- dodawał sędzia Laskowski.

- Ale sytuacja jest inna - mówiła z kolei Kowalska. - Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że ustawa o KRS jest niekonstytucyjna, a jest kluczowa w tym, co dzieje się z sądownictwem. I teraz wykonanie tego jednego przepisu będzie kamyczkiem, który uruchomi lawinę. Potem nie będzie już odwrotu. Jeden z pomysłów był taki, by uznać, że to, co powstałoby teraz, nie jest Krajową Radę Sądownictwa i nie ma obowiązku jej powoływać.

- Naprawdę nie wiem, co zrobi pani prezes. Ale należy podejrzewać, że jeśli nie zwoła KRS, prawo zostanie zmienione i prawo zwołania rady powierzone zostanie np. prezydentowi - mówił sędzia Laskowski, podkreślając, że właśnie dlatego prezes Gersdorf tak długo zastanawia się, jaką podjąć decyzję.

Wielowieyska: Zatrzymanie Jacka K., to ofensywa Ziobry pt. "Jestem bardzo dzielnym szeryfem"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Rzecznik Sądu Najwyższego: Jest dylemat czy przestrzegać nowych przepisów. Powstanie prawny chaos
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 3 razy 3

    Polska specjalność ustrojowa:

    począwszy od średniowiecza - cuius regio, eius religio !

  • rbik53

    Oceniono 1 raz 1

    .
    Pani Gersdorf, już prościej się nie da.....

    Czy ekspert z budownictwa mostów,
    wiedząc, że projekt do d**py i most wadliwie wykonany,
    powinien przeciąć wstęgę i dopuścić most do ruchu?

    Możliwe odpowiedzi:
    1. Tak
    2. Nie
    3. Nie wiem. Jeszcze nie mam ośmiu lat.

  • simr1979

    Oceniono 1 raz 1

    Izba Kontroli Nadzwyczajnej? To już było - nazywało się Inspekcja Robotniczo-Chłopska.
    Brawo! Zemsty wieśniaków ciąg dalszy.

  • jerzy.debowski

    Oceniono 3 razy 1

    i to jest teraz najgorsze. przez PIS dobrzy ludzie muszą wybierać mniejsze zło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX