Cimoszewicz o tym, jak postąpiłby na miejscu Gersdorf: "Ludziom trzeba mówić prosto w twarz"

Włodzimierz Cimoszewicz

Włodzimierz Cimoszewicz (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

- Pani prezes Gersdorf jest w bardzo trudnym położeniu, bo świetnie rozumie bezprawie, jakie się dokonało - mówił w TOK FM o powołaniu nowej KRS Włodzimierz Cimoszewicz.

Dzisiaj odbyło się nieformalne spotkanie członków KRS, po którym sędzia Maciej Mitera podał, że 15 z nich podpisało się pod listem, w którym apelują do I prezes Sądu Najwyższego o zwołanie pierwszego posiedzenia KRS. - Czy prezes Małgorzata Gersdorf powinna to posiedzenie zwołać? - zapytała prowadząca Wywiad polityczny Karolina Lewicka byłego premiera i ministra sprawiedliwości.

Niekonstytucyjne bezprawie

Cimoszewicz w odpowiedzi podkreślał, że zmiany w KRS nastąpiły w sposób niekonstytucyjny. Jego zdaniem dotychczasowych reprezentantów środowiska sędziowskiego odwołano przed upływem konstytucyjnie zdefiniowanej kadencji. Dodał również, że po raz pierwszy przedstawicieli sędziów wybrali politycy a nie sędziowie.

Ci ludzie, którzy się zgłosili, a jak pamiętamy na 10 tys. sędziów, zgłosiło się 18 kandydatów, w ogromnej większości nie zasługują na szacunek. Dlatego, że nie-prawnik mógł nie rozumieć sytuacji prawnej i konsekwencji zmian związanych z inicjatywą PiSowską. Prawnik musiał to doskonale rozumieć, więc ci ludzie świadomie wzięli udział w czymś, co było bezprawiem

- mówił były premier.

Obciążają swoje sumienie

 - Wiem że prezes Gersdorf jest w bardzo trudnym położeniu, bo jako świetny prawnik rozumie bezprawie, jakie się dokonało - dodawał Cimoszewicz.

- Wydaje mi się, że mogłaby z tego wybrnąć, zwołując posiedzenie zgodnie z prawem. Po jego rozpoczęciu na jej miejscu powiedziałbym tym wszystkim ludziom, że biorą udział w czymś bezprawnym, obciążają swoje sumienie i będą sami rozliczali się z tego, że biorą udział w bezprawiu. I zostawiłbym ich. Ona nie ma obowiązku przewodniczenia temu posiedzeniu, prowadzenia obrad, nie musi tego legalizować. Niech oni sobie już radzą, ona wykonałaby powinność ustawową.

O łamaniu zasad trzeba mówić otwarcie

- Myśli pan, że odwoływanie się do honoru byłoby w tym momencie stosowne? - dopytywała dziennikarka.

- Przypuszczam, że byłoby bezskuteczne w większości wypadków, ale warte - odpowiedział gość Radia TOK FM.

- Po pierwsze nigdy nie powinniśmy lekceważyć w życiu publicznym zasad moralnych. Po drugie są takie sytuacje, kiedy trzeba ludziom stawiać wysokie wymagania i mówić o tym otwarcie. Prosto w twarz. Niech oni spuszczą głowy, niech się zawstydzą, niech przełkną gorzką pigułkę. Oni, niestety, służą złej sprawie i źle się przysługują Polsce. W związku z tym powinni to usłyszeć.

Powrót do polityki? "Nie mówię nie"

Lewicka zapytała też Cimoszewicza czy planuje powrót do polityki. Były premier odpowiedział, że idąc na emeryturę, liczył, że będzie miał święty spokój.

- Niestety ani ja, ani większość z nas go nie ma. Jestem bardzo przejęty tym, co dzieje się w kraju, a dzieje się źle. Szkodzi się Polsce i społeczeństwu, więc nie mówię kategorycznie nie. Chociaż nie mam żadnych planów - skomentował były premier.

Poseł PiS o wysokich nagrodach Szydło: No ale nie było ośmiorniczek

Zobacz także
  • CBA zatrzymała Marka Chrzanowskiego, byłego szefa KNF (zdjęcie poglądowe) Chrzanowski musi zostać w areszcie. Adwokat: To sytuacja ekstremalna. Wierzymy, że ją zniesie
  • Protest 'żółtych kamizelek' w Paryżu, 8 grudnia 2018. Francuscy związkowcy wzywają do strajku generalnego. Dojdzie do niego mimo zamachu w Strabsurgu
  • Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro "Czekamy na poważne propozycje". Ministerstwo Sprawiedliwości chce dorzucić pracownikom sądów po 50 zł
Komentarze (19)
Cimoszewicz o tym, jak postąpiłby na miejscu Gersdorf: "Ludziom trzeba mówić prosto w twarz"
Zaloguj się
  • dinowar

    Oceniono 6 razy 6

    Panie Cimoszewicz, przypomnieć należy, że to PO, czyli Miodowicz, Brochwicz załatwili Pana przed wyborami prezydenckimi w 2005. Słynna afera Jaruckiej.

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 3 razy 3

    Pani Gersdorf, jeśli jest osobą rozumną i przyzwoitą, powinna zrezygnować z funkcji prezesa SN.

  • getz54

    Oceniono 2 razy 2

    Oni się nie zawstydzą Panie premierze. Oni skończyli juz z polityką wstydu. Teraz my wszyscy mamy się wstydzic za nich. Zdarza się.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    Postąpił by jak ojciec, za leb i do lochu

  • Szymon Joffe

    Oceniono 10 razy 2

    Pan Cimoszka mógłbybyć naszym awaryjnym kandydatem na prezydenta, tylko czy podołałby trudom kampanii? Ale obejrzeć go jak rozjeżdża dudopisa w jakieś debacie...bezcennne

  • cityremade

    Oceniono 3 razy 1

    Niech pan wróci i przegoni niekompetentne kłamliwe chamstwo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy