Barbara Nowacka jednak dostała zaproszenie na odsłonięcie pomnika smoleńskiego. "Mamy rodzinny dylemat"

10.01.2018, Sejm, Barbara Nowacka na konferencji prasowej.

10.01.2018, Sejm, Barbara Nowacka na konferencji prasowej. (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Mamy rodzinny dylemat, czy wybrać się na wtorkową uroczystość odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej - mówiła w audycji Wywiad polityczny Barbara Nowacka.

- Zaproszenie przyszło dosłownie 20 minut temu od ministra i wicepremiera Glińskiego, który jest podobno głównym organizatorem wydarzenia - podkreśliła w audycji Wywiad polityczny Barbara Nowacka, przewodnicząca Inicjatywy Polskiej, córka tragicznie zmarłej w katastrofie lotniczej z 10 kwietnia Izabeli Jarugi-Nowackiej. Rozmowa w TOK FM rozpoczęła się 6 kwietnia 2018 o 17:03 - przyp. red.).  

Przypomnijmy jeszcze kilka dni temu Barbara Nowacka przyznała, że nie otrzymała zaproszenia odsłonięcia pomnika

"Pomnik, którego nikt nie chce"

Barbara Nowacka nie ukrywała zaskoczenia, że zaproszenie przyszło tak późno, zarazem podkreślała, że uważa swoją rodzinę za państwowców, którzy z założenia szanują instytucje państwa czy oficjalne obchody. Mówiła też, że dostrzega, iż katastrofa smoleńska jest nie tylko osobistym bólem, ale zarazem ważnym wydarzeniem, formującym Polskę ostatnich lat.

Z drugiej jednak strony stanie pomnik, który będzie pomnikiem niezgody. Pomnikiem wymuszonym, którego tak naprawdę chyba nikt nie chce, bo przecież sam Jarosław Kaczyński jeszcze parę miesięcy temu mówił, że pomnik powinien stać na Krakowskim Przedmieściu. Był projekt pomnika światła, który popierali absolutnie wszyscy, z wyjątkiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, która go wykpiła. Pomnik nie stanął, a mógł być ładny, estetyczny, w centralnym punkcie. Jestem za pomnikiem, który będzie godnym uczczeniem pamięci, a nie pomnikiem niezgody

- mówiła Nowacka, zauważając, że lokalizacja pomnika wpisywanego w okolice Grobu Nieznanego Żołnierza sugeruje, że nie chodzi o wypadek a tragedię spowodowaną umyślnie.

"Słyszałam niejedno wystąpienie posła Kaczyńskiego"

Dodała także, że gdy czyta program uroczystości zaplanowanych na 10 kwietnia ma z rodziną poważne wątpliwości, w jakim charakterze - oprócz przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy - wystąpi poseł Jarosław Kaczyński.

- Bo jeśli w charakterze brata osoby zmarłej w katastrofie to dlaczego nie wystąpi poseł Melak, którego brat też zginął w katastrofie. Albo, dlaczego ma nie wystąpić najwyższą rangą obecnie osoba związana z katastrofą smoleńską, czyli wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak - zapytała retorycznie. 

Dlaczego PiS ma tworzyć swój mit założycielski na grobach naszych najbliższych, mówiąc, że to jest coś wspólnego? Jeżeli w ten sposób konstruowane są uroczystości, to wiem, co na nich będzie się działo. Słyszałam niejedno wystąpienie posła Kaczyńskiego.  Nie sądzę, żeby był w stanie się powstrzymać od lżenia zarówno ludzi myślących inaczej, jak i poniekąd pamięci wielu osób, które poległy w katastrofie

- mówiła Nowacka.

Nie odpowiedziała jednak jednoznacznie na pytanie, czy nie pojawi się na uroczystości odsłonięcia pomnika na placu Piłsudskiego. Podkreśliła natomiast, że planuje, jak co roku, wziąć z rodziną udział w wysłuchaniu apelu poległych pod pomnikiem na cmentarzu wojskowym na Powązkach.

Kwestia tablicy w KPRM

- Ale wiem też, że będzie próba naprawienia zeszłorocznej niezręczności, kiedy to na fasadzie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powieszono tablicę z nazwiskami pracowników KPRM-u. Tylko że byli to wyłącznie pracownicy, którzy mieli legitymację partyjną PiS. Nie było tam nazwiska pani mamy, przypomnę, dwukrotnie wicepremier i minister polityki społecznej - mówiła prowadząca rozmowę Karolina Lewicka.

- Zapomnieli o mojej matce. Moim zdaniem zachowali się skandalicznie. Potem po cichutku przedstawiciele PiS mówili mi, że to taka niezręczność a oficjalnie nie byli w stanie się ze mną skontaktować - odpowiedziała Nowacka, dodając: 

- Oczywiście Beata Kempa nigdy nie wykrztusiła z siebie słowa "przepraszam". Teraz dzwonił pan Dworczyk i zaprosił nas na odsłonięcie dwóch tablic: pierwsza poświęcona będzie osobom, które pracowały w kancelarii oraz osobom, które pełniły funkcje w rządzie, czyli ministrom, premierom, wicepremierom.

I tam pójdziemy. Bo matka pracowała w kancelarii. Uważamy, że to, co było w zeszłym roku za małe, słabe i haniebne. Dzisiaj chcą naprawić, ale robią to po PiSowsku. Zamiast z odsłoniętą przyłbicą. Ale właśnie dlatego, że jesteśmy państwowcami, chcemy zobaczyć odsłonięcie tej tablicy

- mówiła Nowacka.

To był wypadek, za który odpowiada m.in. Jarosław Kaczyński

Zdaniem Nowackiej "nikt przytomny" nie ma wątpliwości, że tragedia sprzed 8 lat, w której zginęła m.in. jej matka, była wypadkiem, katastrofą lotniczą. I nastąpiła wskutek wielu przyczyn, w tym warunków pogodowych, słabego sprzętu, niepotrzebnego lądowania i błędów rosyjskich kontrolerów. Generalnie: polskiego bałaganu.

Jak podkreślała, Jarosław Kaczyński może nie chcieć przyjmować tych faktów do wiadomości, bo w jej ocenie jako były premier - wraz z pozostałymi byłymi szefami rządów po 1989 roku - ponosi odpowiedzialność za stan wyszkolenia pilotów, brak procedur bezpieczeństwa, bałagan w jednostkach wojskowych. I typowo polskie działanie na zasadzie "jakoś to będzie".

Przypomnijmy. Monument na Placu Piłsudskiego stanął w niecałe sześćdziesiąt dni. Zostanie odsłonięty dziesiątego kwietnia - w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Zbudowanie pomnika było możliwe, bo PiS odebrało prawa do zarządzania placem miastu i przekazało nadzór nad nim wojewodzie. To on wydał pozwolenie na budowę monumentu.

Żakowski: "Kaczyński przyciąga patologię. PiS ciągnie z koryta wszystkimi otworami, aż się krztusi"

Zobacz także
Komentarze (21)
Barbara Nowacka: Pomnik smoleński na pl. Piłsudskiego to pomnik niezgody, wymuszony. Nikt go nie chce
Zaloguj się
  • pn-ski

    Oceniono 10 razy 8

    Żadnego dylematu tu nie widzę.
    Uczestnictwo w tej mszy będzie równoznaczne z poparciem dla zbrodniczej sekty kaczystów.
    Niech pani tego nie robi dla zachowania dobrej pamięci pani matki, która była ich ofiarą.

  • andrzej1.61

    Oceniono 9 razy 7

    To nie pomnik katastrofy Smoleńskiej tylko ofiar zbrodniczej działalności rodziny Kaczyńskich przy udziale KK mającego swój udział w każdej zbrodni od setek lat.

  • chri-s48

    Oceniono 6 razy 6

    To nie jest gala odsłonięcia pomnika, go wiec politycznego poparcia dla PiS. Za szlabanami, odgrodzeni i poniżeni warszawiacy będą tak zwanym gorszym sortem ?

  • pn-ski

    Oceniono 8 razy 6

    Lepiej do szamba nie wchodzić, bo się już nie domyje.

  • hastatrespasos

    Oceniono 8 razy 6

    Kluczowe słowa: Pomnik, którego nikt nie chce…; pomnik który będzie pomnikiem niezgody…; to był wypadek za który odpowiada m.in. herszt sPISku…Nikt przytomny nie wątpi że tragedia sprzed 8 lat… była wypadkiem, katastrofą lotniczą. I nastąpiła wskutek wielu przyczyn…, generalnie polskiego bałaganu. To wiedzą wszyscy normalni ludzie, oprócz sPISkowych zdradzieckich mord ze wspomnianym przez B. Nowacką bratem pasażera nr 1 feralnego lotu. Który przy pomocy szmacianego guru sekty smoleńskiej i jego eksperckich krętaczy odwraca uwagę od własnej roli w tym dramacie. Dodam, że Nowacka i krewni pozostałych ofiar nie związanych ze sPISkiem to, wedle kryminalnej terminologii Kwa-kwaczyńskiego, ofiary gorszego sortu. Dlatego są traktowani pogardliwie, w sposób skandaliczny.

  • stef0909

    Oceniono 4 razy 4

    Szanowna pani czy warto ubabrać się w g ó w n i e ??

  • Non Parol

    Oceniono 4 razy 4

    Serdeczne wyrazy współczucia. Moim zdaniem jednak udział w tym parteitagu ubrudzi każdego przyzwoitego człowieka.

  • getz54

    Oceniono 3 razy 3

    Odsłonięcie tego pomnika ma dla mnie takie samo znaczenie jak rozłozenie parasola, odkręcenie butelki, zapalenie zapalniczki, włączenie światła, oddanie moczu, itp. Z całej tej farsy, groteski, zalewu potwornego kiczu po katastrofie samolotu lśni niczym słońce w samo południe przy bezchmurnym niebie, kampania reklamowa piwa Lech. Ten prosty w formie, a zarazem niezwykle wymowny, skromny baner wiszący vis a vis Wawelu z napisem ZIMNY LECH.
    Wierzę w to, ze te schody do nikąd staną się nowym punktem odniesienia dla milionów Polaków, mających po dziurki w nosie pomników, obelisków, tablic pamięci, miesięcznic,
    rewelacji komisji Macierewicza, bezpodstawnych oskarzeń, jątrzenia , wykluczania, i dzielenia.
    Polacy w swojej zbiorowej inteligencji oleją ciepłym moczem ten wstydliwy, kompromitujący niezwykle to państwo epizod.

  • tlen69

    Oceniono 2 razy 2

    Miejsce pamięci jest w sercu każdego zstępnego oraz w nekropolii, czyli symbolicznym lub osobnym miejscu pamięci - pomnikak

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy