Atak w Syrii nie miał znaczenia dla końca wojny. "Amerykanie pokazali wielkie PR-owe fajerwerki"

W Damaszku zaczyna się świętowanie, ponieważ nie zostało zniszczone nic, co miałoby jakiegokolwiek znaczenie militarne. Wszyscy zachowali twarz i osiągnęli swoje cele polityczne - podkreślają dla TOK FM eksperci

Ok. setka rakiet wystrzelonych przez zachodnią koalicję uderzyła w ośrodek badawczy niedaleko stolicy Syrii oraz dwa magazyny, w których rzekomo miała być przechowywana broń chemiczna. Co tak naprawdę wydarzyło się dziś rano, a jak jest to przedstawiane w mediach - komentowali goście Hanny Zielińskiej.

- W Damaszku zaczyna się świętowanie, ponieważ nie zostało zniszczone nic, co miałoby jakiegokolwiek znaczenie militarne - mówił ekspert spraw bliskowschodnich “Rzeczpospolitej” Jarosław Kociszewki, podkreślając, że wcale nie chodziło o ukaranie syryjskiego prezydenta za zbrodnie o własnym narodzie. - To co widzieliśmy, to ratowanie własnej twarzy przez Trumpa, czysty marketing.

- Prezydent Baszszar al-Assad utrzymał się u władzy mordując własnych obywateli nie dlatego, że używał broni biologicznej czy chemicznej, ale używając broni konwencjonalnej. Dużo więcej ofiar pociągnęły za sobą prymitywne bomby beczkowe (pojemniki po ropie naftowej wypełnione złomem i materiałami wybuchowymi) zrzucane z helikopterów nad dzielnicami mieszkaniowymi - komentował Kociszewski.

Syryjczycy zostali poinformowani o ataku


Agnieszka Bryc, politolożka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, podkreśliła, że sprzęt i badacze związani z programem broni chemicznej zostali wcześniej wycofani z atakowanych obiektów. - Dżentelmeńsko wszyscy wiedzieli, z czym trzeba się liczyć. Choć nie wiedziano o tym, co konkretnie zostanie zbombardowane, to eksperci mogli wytypować, co stanie się celem ataku. Wszyscy zachowali twarz i osiągnęli swoje cele polityczne - podkreśliła ekspertka.


- Donald Trump uwiarygodnił się jako ten, który nie do końca wycofuje się z Syrii, choć USA jest tam zaangażowana szczątkowo. Francja i Wlk. Brytania przyłączyły się do “słusznej sprawy”. Rosjanie udowodnili, że Amerykanie liczyli się z nimi przeprowadzając atak - a o to chodzi Putinowi, żeby Trump kalkulował w swoich działaniach na Bliskim Wschodzie przede wszystkim Rosję - tłumaczyła Bryc. Słowa Trumpa nazywa “piękną reotyką”, a akcję koalicji “wielkim fajerwerkiem”.

Zachód nie chce zakończenia konfliktu


Według politolożki, gdyby Zachód chciał zmienić układ sił w regionie, musiałaby zaatakować obiekty kontrolowane przez Iran, Hezbollah czy Rosjan. - Ale do tego potrzebna jest wola polityczna i determinacja, której nie ma. Amerykanie musieliby atakować nie jednorazowo i w sposób precyzyjny, ale zdecydować się na masową zbrojną operację w stylu Irak 2003 - mówiła.
- Jednak to wymagałoby wyłączenia rosyjskiej obrony przeciwlotniczej i eskalacji, na którą nikt sobie nie pozwoli - dodawał Kociszewski. - Nikt nie chce, aby Amerykanie i Rosjanie strzelali do siebie, a to Rosjanie kontrolują przestrzeń powietrzną. Amerykanie nie są w stanie zakończyć tego konfliktu, ale mogliby uderzyć w cele, które reżim by zabolały, jak port lotniczy w Damaszku czy siedziby rozmaitych służb bezpieczeństwa, choćby wywiadu lotniczego.

Na Bliskim Wschodzie nikt nie ma czystych rąk

Według ekspertów, wojna trwająca od 2011 r. z fazy zrywu demokratycznego przeszła fazę okrutnej wyniszczającej wojny domowej i obecnie weszła w fazę wojny zastępczej dla każdego, kto ma interes lub przynajmniej jest uwikłany na Bliskim Wschodzie. - Na Bliskim Wschodzie nie ma gracza, który byłby czysty, wszyscy są trochę tymi złymi. Jednak Rosjanie coraz lepiej potrafią dorabiać ideologię i świetne PR-owe kampanie - mówi Bryc.

Według niej Amerykanom nie chodzi o zakończenie konfliktu, tylko o wyjście z twarzą w sytuacji, w którą zostali wplątani prowokacją (jeśli atak w Dumie był prowokacją), bądź w którą sami się wplątali (ponieważ rok temu Trump dokonał ataku po wykorzystaniu broni chemicznej i musiał pozostać konsekwentny). - W dyplomacji liczą się gesty. Amerykanie wykonali ruch, część wyborców uzna, że to wystarczy - podsumowała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (116)
Atak w Syrii nie miał znaczenia dla końca wojny. "Amerykanie pokazali wielkie PR-owe fajerwerki"
Zaloguj się
  • zorro318

    0

    Jeszcze jedna "ekspertka politolozka" , po nieslawnej pamieci, pani Patrycji Sasnal z PISM, tej, co to kilka lat temu na tym forum proponowala NATO interwencje w Syrii, w celu podreperowania autorytetu tej organizacji latwym zwyciestwem. Czy tok.fm opublikuje kiedys
    opnie politologa z prawdziwego zdarzenia.

  • rastablaster

    Oceniono 1 raz -1

    Zbrodnia wojenna dokonała się na naszych oczach; wiedzą to wszyscy z wyjątkiem pani polipaużki. Bardzo nisko upadła moja uczelnia, skoro jej naukowcy prostytuują się dla wojennej propagandy.

  • niebieskozloty

    Oceniono 1 raz 1

    Ekspertka?

  • ponury424

    Oceniono 3 razy 1

    Jakie rozczarowanie ekspertów, mogli zbombardować ten obiekt lub inny, najlepiej żeby ofiarami stali się Irańczycy lub Rosjanie, wtedy by się działo. Marzy im się Bagdad zamieniony w Aleppo.
    Mało wam 500 000 zabitych Syryjczyków, gruzów wielu miast w tym 2-milionowego Aleppo z które wygląda jak Warszawa po Powstaniu Warszawskim.

  • mate29

    Oceniono 3 razy 1

    Pytanie !
    Dlaczego dzisiaj mieszkańcy Damaszku wyszli na ulicę manifestować poparcie dla Asada a nie dla USA

  • dobrywujek

    Oceniono 3 razy 1

    O jak fajnie poznać politolożkę z agentury Mossadu. Po Ciebie też przyjdą. Tik. Tak.

  • princepinot

    Oceniono 3 razy -3

    Jestem cieaw co by bylo w takich krajach jak Niemcy, Japonia, korea pld, gdyby po drodze nie byly okupowane przez usa.
    Mielibysmy wieksze nrd, wieksza kore polnocna itd...europa zachodnia by nie istniala. Polska byla by dalej krajem dobrobytu komuny.
    Niektorzy powiedza ze nas po drodze sprzedano, tak, ale to polska nie dbala zeby byc przy stole. I po drugie jedynym wyjsciem dla ameryki bylaby wojna z zsrr, wieksza od tej za ktora sa teraz krytykowani. Czyli za polske powinni walczyc bo wiemy ze wolelibysmy ich okupacja niz ruska, a za inne kraje nie powinni, bo sa najezcami.
    Popatrzcie czym rozni sie okupacja amerykanska od tej ruskiej, porownajcie nrd i rfn. Zobaczcie na co amerykanski okupant w historii pozwalal. I spojzcie ze gdzie ruskie wchodza wladza musi byc od nich zalezna, tak jak byl sadam kadafi, asad. To ich ludzie. Zobaczcie co ruskie robia na ukrainie. Czy to samo nie spotkaloby inne kraje gdyby nie usa. To amerykanie obalili komunizm i chwala im za to.
    Zapytajcie polakow mieszkaja ych w usa, angli, francji dlaczego ie wracaja z tych imperialistcznych krajow, do ojczyzny.
    Zapytajcie doaczego kazdy na bliskim wschodzie nie nawidzi usa, ale wiekszosc wyemigrowaoaby nie gdzie indziej ale wlasnie do usa.

  • Pawel P Bromann

    Oceniono 3 razy 1

    Bandycki rzad Torysow w UK dolaczyl do ataku... Brak pieniedzy na NHS - 12h czekania na pogotowiu. Brak kasy na darmowe wyzsze uczelnie, na zwiekszenie emerytur, na walke z ubustwem w West Midlands, ale jest kasa na wojne.

  • mniklasp

    Oceniono 5 razy 1

    w Polsce ci rzekomi eksperci sa hipokrytami , wprowadzja ludzi w blad i zajmuja sie teriami konspiracji. Sa szkodliwi i sa klamcmi ,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX