Chcesz zachować prywatność na Facebooku? Serwis nie wyklucza, że będą za to opłaty

Mark Zuckerberg szef Facebooka

Mark Zuckerberg szef Facebooka (Fot. Andrew Harnik / AP Photo)

Mark Zuckerberg zasugerował, że prywatność własnych danych będzie można kupić. Eksperci przypominają, że to my, użytkownicy Facebooka, jesteśmy produktem, który miliarder sprzedaje reklamodawcom.

Przez cały tydzień trwały przesłuchania założyciela Facebooka, Marka Zuckerberga. 33-letni miliarder trafił przed amerykański Kongres z powodu wycieku danych 87 mln użytkowników do brytyjskiej firmy konsultingowej Cambridge Analytica, oskarżanej o potajemne manipulowanie wyborami i rozpowszechnianie fałszywych informacji. Przypuszcza się, że to ona ostatecznie wyniosła Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta USA.

Wiele kontrowersji wzbudziło stwierdzenie Zuckerberga, że “zawsze będzie istnieć wersja Facebooka, która pozostanie darmowa”. Szef korporacji technologicznej zasugerował, że użytkownicy, którzy nie chcą, aby profilowano ich pod kątem reklam, będą musieli zapłacić. Oznacza to, że ubożsi użytkownicy serwisu straciliby prawo do prywatności, a ci zamożniejsi mogliby ją sobie po prostu kupić.

Czego może chcieć od ciebie Facebook


- Wiele osób używa Facebooka, ponieważ dostęp jest darmowy - powiedział w TOK FM dr Łukasz Fyderek. - Serwis wydaje się usługą publiczną, jednak w rzeczywistości jest reglamentowany. Płacimy w nim sobą, produktem, który sprzedaje się innym - przypomniał. Czy powinniśmy się martwić? W końcu Facebook od dawna nie jest już tylko “spersonalizowaną gazetą”, jak lubił się kiedyś przedstawiać, a stał się infrastrukturą do komunikacji.

Katarzyna Szymielewicz, prawniczka z zajmującej się kwestiami prywatności i inwigilacji Fundacji Panoptykon, w rozmowie z portalem tokfm.pl uspokaja polskich użytkowników. Mówi, że dzięki członkostwu w Unii Europejskiej jesteśmy chronieni przez Kartę Praw Podstawowych.


- Według prawa europejskiego dane nie podlegają transakcji rynkowej, czyli sprzedawania ich za dostęp do serwisu. Facebook może wymagać udostępnienia danych, ale tylko tych niezbędnych do korzystania z usługi (adres mailowy, lista znajomych).

- Do tej pory Facebook brał dużo więcej (np. lokalizację, monitoring zachowań poprzez własne ciasteczka na innych stronach). Nie można tego obronić odwołaniem do niezbędności, a zatem ich wykorzystanie wymaga zgody użytkownika, którą można wycofać. Jeśli serwis wymusza taką zgodę, to łamie prawo - tłumaczy prawniczka. Według niej “darmowa wersja” Facebooka nie różniłaby się znacząco od tej, z którą mamy do czynienia teraz.

Państwo mocniej kontroluje biednych

Wątpliwości co do podwójnych standardów względem prywatności bogatych i ubogich, powracają w ostatnich latach coraz częściej, chociaż wcześniej adresatem krytyki było przede wszystkim państwo. Podczas prac legislacyjnych nad zmianą ustawy o świadczeniach rodzinnych Panoptykon zwracał uwagę na to, że państwo konsekwentnie tworzy system kontroli osób ubiegających się o zasiłki. "By dostać świadczenie muszą [takie osoby - red.] złożyć dziesiątki dokumentów potwierdzających swoją sytuację życiową. Pracownicy socjalni mają prawo przeprowadzić specjalny wywiad środowiskowy. To ustrukturyzowany kwestionariusz, na który składa się wiele - często bardzo intymnych - pytań" - pisał ekspert Panoptykonu, Jędrzej Niklas.


Problem nie dotyczy wyłącznie Polski - kiedy brytyjscy milionerzy podnosili wrzawę, że śledztwo wokół rajów podatkowych uruchomione sprawą Panama Papers narusza ich prawo do prywatności, zamieszkująca komunalne mieszkanie samotna matka pokazała na łamach “Guardiana”, na jak wiele pytań dotyczących swojego życia musi odpowiadać rządowym agencjom, aby otrzymywać pomoc.

Jako przykład podwójnych standardów stosowanych przez państwo wobec różnych klas społecznych socjolog Loic Wacquant z Uniwersytetu Berkeley przywoływał też amerykańską politykę “zero tolerancji”. - Tu, w Berkeley, w domach profesorskich narkotyki są wszędzie. To nie tajemnica. Na każdej imprezie ludzie palą marihuanę. Ale policja nigdy się tu nie zjawi. Policja pojedzie do czarnej dzielnicy i tam będzie ganiać bezdomnych i włóczęgów. Tak działa prawo w Ameryce - powiedział w wywiadzie dla “Gazety Wyborczej”.

Prywatnej firmie wolno więcej

Szymielewicz zauważa jednak, że państwo, działając z pozycji władzy, jest o wiele bardziej obwarowane regułami niż prywatna firma taka jak Facebook. Władza przynajmniej w teorii ma kontrolować jedynie nadużycia. Choć - jak przyznaje - państwo rzeczywiście bardziej kontroluje biednych, to jednak kontrola ta nie jest transakcyjna, tj. nie da się kupić sobie spokoju od państwa, a jedynie zbiorowo negocjować nad tym, co jest niezbędne do jego działania. - Chociaż działania władzy mogą wchodzić w obszar godności, to nie jest ten sam mechanizm - tłumaczy ekspertka.

Zuckerberg nie podał, kiedy i czy na pewno powstanie płatna wersja Facebooka. Jednak wynika z nich, że jeśli serwis nie będzie zarabiał na sprzedaży danych swoich użytkowników, to musi sobie znaleźć inne źródło dochodu. Chociaż wydaje nam się nieodłączną częścią codziennego życia, to jest przede wszystkim prywatną komercyjną firmą.

Zobacz także
Komentarze (20)
Mark Zuckerberg sugeruje, że powstanie płatna wersja Facebooka
Zaloguj się
  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 3 razy 3

    Nadal panuje moda na taki ekshibicjonizm, że ludzie za prywatność nie tylko nie zapłacą ale jeszcze by dołożyli, by ich danych nie utajniać.
    Wszystko pokażą, bo po to przecież są na FB, by nie ruszając się z domu upublicznić każdą swoją głupią myśl, każdy nikogo nieinteresujący poza złodziejami przedmiot, który sfotografowali, by się pochwalić nowym nabytkiem, czy też swoim dziełem.
    Ludzie którzy twierdzą, że na nic nie mają czasu (gdy się ich spytać n.p. dlaczego nie dali o czymś znać) codziennie przesiadują na FB wypisując tam to co ich interesuje i co ich zdaniem inni powinni widzieć, przeczytać, posłuchać.
    Propagują nowy rodzaj społecznej więzi opartej na zaspokajaniu najmniej ciekawych ludzkich przypadłości, takich jak maniakalne podglądactwo i natrętny ekshibicjonizm połączony z egotycznym przekonaniem, że nasze myśli są na tyle ważne (niezależnie od treści), by trwać dłużej niż zazwyczaj trwają.
    W normalnym życiu wygląda to wszystko trochę inaczej. Nowy dom znika zaraz po tym jak skończymy sobotnią parapetówkę u znajomych, opowieść o fascynacji jakąś wycieczką idzie w zapomnienie zamiast wisieć tygodniami na rozkładzie, zachwyt nad oczkami małego pieska nie trwa dłużej niż minutę w przeciwieństwie do fotki tegoż psiaka umieszczonej na FB.

    Dlaczego ludzie mieliby płacić za ochronę swoich danych, skoro za ich rozpowszechnianie są w stanie od lat płacić najwyższą cenę, cenę utraty własnej prywatności, totalnego spłycenia relacji międzyludzkich, zaniku więzi opartych na wzajemnych, bezpośrednich, częstych kontaktach?

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 5 razy 3

    Zawsze jak widzę bezwyrazową i kamienną gębę Zuckerberga, to nie jestem pewna czy to jest człowiek.
    To może być maszyna do trzaskania kasy.

  • daniel g.

    Oceniono 2 razy 2

    Bardzo dobrze! Facezbok powinien być płatny i to słono,najlepiej za każdą aktywność powinna być pobierana opłata.Może wielu by wtedy pomyślało czy warto,zanim wrzucą kolejne selfie, albo komentarz w stylu "ślicznie wyglądasz"

  • stas_3151

    Oceniono 2 razy 2

    Facebook zbiera dane nawet jak zamkniesz u nich konto. FB zbiera dane z prawie każdej twojej interakcji w przeglądarce. Poprzez IP adres, profil komputera (User Agent) i inne dane potrafią dokładnie przypisać tobie czy tego chcesz czy nie - dlatego nigdy nie niszczą twojego konta bo im jest potrzebne. Kradną nasze dane na potęgę (google też).

  • dirk.gently

    Oceniono 1 raz 1

    "Oznacza to, że ubożsi użytkownicy serwisu straciliby prawo do prywatności, a ci zamożniejsi mogliby ją sobie po prostu kupić"
    Albo mogą pójść na piwo ze znajomymi zamiast siedzieć przy kompie.

  • Oceniono 1 raz 1

    Buahahahaha! Teraz dzieci będą płakać, bo jak to może tak być, żeby ktoś brał opłaty za korzystanie ze swojej usługi w swojej PRYWATNEJ firmie?! Hahahahaha!

  • Tomasz _mecz

    Oceniono 1 raz 1

    Powinni zniszczyc i zrownac z ziemia ta firme. Cukierberg do wiezienia albo na stryczek. Gosc zarobil na szkodzie swiata.

  • ercu

    Oceniono 3 razy 1

    Jak każą płacić za cokolwiek gotówką, pożegnam bez żalu. W to miejsce powstanie co innego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy