"Nie urodzi się więcej dzieci". Ekspertka ostrzega, że PiS spowoduje odpływ kobiet z rynku pracy

2016 rok - Beata Szydło z wizytą inaugurującą program 500 plus

2016 rok - Beata Szydło z wizytą inaugurującą program 500 plus (Źródło: ranciszek Mazur / Agencja Gazeta)

- Polityka prorodzinna PiS podtrzymuje patriarchalny model rodziny - ocenia dr Anna Kurowska. Ekspertka z UW ostrzega, że pomysły PiS mogą spowodować odpływ kobiet z rynku pracy.

PiS nie tylko przez 500 plus chce zachęcać do rodzenia dzieci. Podczas sobotniej konwencji dowiedzieliśmy się o emeryturze dla kobiet, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci, premii za "szybkie" urodzenie dziecka i bezpłatnych lekach dla kobiet w ciąży. A lista pomysłów jest dłuższa.

Czy zmiany rzeczywiście pozytywnie wpłyną na sytuację rodzin w Polsce? 

- Na podstawie badań przeprowadzonych w innych krajach, można przypuszczać, że w wyniku wprowadzenia premii za szybkie urodzenie drugiego dziecka urodzi się więcej dzieci, ale będą to tylko przyspieszone urodzenia, które i tak by się pojawiły gdyby programu nie było, tyle, że nieco później - twierdzi dr Anna Kurowska z Instytutu Polityki Społecznej UW.

- W sumie więc kobiety nie będą rodziły więcej dzieci w cyklu swojego życia. Przyspieszanie urodzenia drugiego dziecka może natomiast skutkować dłuższą przerwą w pracy matki i pogarszać jej sytuację na rynku pracy - przekonuje ekspertka od polityki rodzinnej.

Wielodzietność plus?

Według zapowiedzi premiera, niepracujące matki przynajmniej czworga dzieci otrzymają prawa do emerytury minimalnej (obecnie to 1029,80 zł - red.). Te panie, które urodziły czworo lub więcej dzieci i nie pracowały dostatecznie długo, by przysługiwało im świadczenie emerytalne, otrzymają dofinansowanie.

Zdaniem dr Kurowskiej, to propozycja trudna do jednoznacznej oceny.

- Z jednej strony cieszy, że rząd zwrócił uwagę na problem kobiet, które w swoim życiu dużo czasu poświęcają na pracę niepłatną, czyli opiekę nad dziećmi. One rzeczywiście mogą nie mieć w przyszłości prawa do minimalnej emerytury w obecnym systemie ze względu na niski staż pracy. Z drugiej strony jednak jest to kolejny składnik polityki wspierającej patriarchalny model rodziny, w którym kobieta nie pracuje zawodowo. Ten model jednak jest nie do utrzymania w przyszłości, między innymi ze względów ekonomicznych. - mówi.

Czytaj też: Borowski o "wyprawce" od PiS: Te 300 zł można wydać na wszystko. Wyprawką byłby bon na podręczniki>>>

Według spisu powszechnego z 2011 r. wśród rodzin mających dzieci na utrzymaniu, zaledwie 3 proc. ma czwórkę lub więcej dzieci. Realizacja tej propozycji nie powinna więc być dużym obciążeniem dla budżetu.

Wyścig rozrodczy

- To, co się w życiu liczy, to jest rodzina i dzieci. Dzieci to nie jest koszt, to jest inwestycja - przekonywała podczas konwencji Beata Szydło.

PiS chce, by jak najszybciej rodziło się jak najwięcej dzieci. Dlatego Szydło zapowiedziała wprowadzenie „premii za szybkie urodzenie drugiego dziecka”. W planie są również udogodnienia dla młodych mam oraz dla matek studiujących. Te drugie związane będą z organizacją toku studiów, ułatwieniami w dostępie do urlopów dziekańskich i programami stypendialnymi. Ponadto zapowiedziano wprowadzenie programu darmowych leków dla kobiet w ciąży.

W "Poranku Radia TOK FM" Agata Szczęśniak z portalu OKO.press zauważyła, że środowiska kobiece podnoszą problemy związane z wychowawczą pracą kobiet od wielu lat. Jednocześnie rozwiązania proponowane przez PiS określiła jako „wyścig rozrodczy”, w którym „kobieta występuje jako królik”.

Czy można inaczej niż chce Zjednoczona Prawica?

Eksperci są sceptyczni co do długofalowych efektów zapowiedzianych polityk. Według dr Kurowskiej państwa, którym udaje się utrzymać wysoką dzietność i wysoka aktywność zawodowa kobiet kierują się zupełnie inna filozofią. Ekspertka przekonuje, że to polityka nakierowana na stymulowanie i podtrzymywanie aktywności zawodowej kobiet jest bardziej efektywna:

- Znacznie lepszym rozwiązaniem byłyby instrumenty pomagające godzić prace zawodowa z opieka nad dziećmi. Przede wszystkim chodzi o rozłożenie ciężaru opieki nad dziećmi na oboje partnerów poprzez przeznaczenie części urlopu rodzicielskiego tylko dla ojców oraz zagwarantowanie wszechstronnej opieki instytucjonalnej dla małych dzieci już od końca urlopu rodzicielskiego - tłumaczy Kurowska.

Polityka prorodzinna powinna być rozpisana na lata i opierać się na podstawach ekonomicznych.

- Polityka, która jest obecnie prowadzona, ma swoje zalety, ale długofalowo jest nie do utrzymania. W przyszłości nie przyniesie efektu w postaci dzietności i będzie ogromnym obciążeniem dla budżetu, jednocześnie nie generując źródeł przychodu do budżetu. Dezaktywizacja kobiet ogranicza możliwości finansowania polityki prorodzinnej w przyszłości. Różnica pomiędzy patriarchalnym a równościowym modelem polityki prorodzinnej nie sprowadza się tylko do ideologii, musimy wspierać aktywność zawodową obojga rodziców, ponieważ jest to konieczne z ekonomicznego punktu widzenia - konkluduje Kurowska.

Czytaj też: Obietnice PiS jak... program lojalnościowy na stacji benzynowej. Ekspert o igrzyskach i chlebie>>>

Zobacz także
  • Zdjęcia prezydenta Syrii Baszara al-Asada i Slobodana Milosevica - manifestacja w Belgradzie Czy ktoś wierzy w odsunięcie tyrana? "Już nie ma polityki pod hasłem Asad musi odejść"
  • Europejskie Forum Nowych Idei 2017. Debata o kryzysie demokracji. Na zdjęciu Radosław Markowski   Bezlitośnie o opozycji: Niewiarygodny infantylizm. W piaskownicy Józio z Kaziem są w stanie się dogadać
  • Premier Mateusz Morawiecki w Krakowie PiS ruszył w teren. W Krakowie premier mówił o wyprawce dla uczniów, smogu i pomocy seniorom
Komentarze (36)
"Nie urodzi się więcej dzieci". Ekspertka ostrzega, że PiS spowoduje odpływ kobiet z rynku pracy
Zaloguj się
  • zraluk7

    Oceniono 11 razy 9

    PIs nienawidzi kobiet.

  • sailor2016

    Oceniono 11 razy 7

    PiSS sprowadza kobiety do roli inkubatora.

  • swientyjacenty

    Oceniono 11 razy 7

    To co proponuje PIS i w zakresie edukacji i w zakresie pomocy socjalnej rodzinom to nie wychowanie ale hodowla dzieci.

  • Teresa Jarzyńska

    Oceniono 9 razy 5

    Przecież te obietnice pisuarskie ,to propozycje faszystowskich Niemiec, KKK, czyli Kinder, Küche.Kirche- dzieci, kuchnia, kościół.
    Tu politycy PiSu w XXI wieku widzą POLSKIE KOBIETY.
    To nieprawdopodobne.
    Wychodzą idioci na mównicę, w tym jedna wiejska baba, i bez zachamowań chcą cofnąć NAS POLSKIE KOBIETY w czasy ciemnogrodu i zacofania.
    Może jeszcze zaproponują, że jeśli któraś z nas zadowoli się wykształceniem podstawowym, to i ze 100 złotych jej do tej wielodzietnej emerytury dołożą.
    Taki szacunek dla kobiet MA POLSKI KATOLICKI RZĄD

  • pancerniczek

    Oceniono 7 razy 5

    Można było odebrać emerytury mundurowym, nawet tym, którzy służyli/uczyli się JEDEN dzień przed wymyśloną datą...? Można bezkarnie łamać konstytucję, okradać nas z OFE, nie dotrzymywać umów społecznych...? Można.
    Tylko skończony frajer uwierzy w to państwo.Jedyna sensowna strategia to zero zaufania i zabezpieczanie się jak najdalej od zewnętrznych systemów.

  • emeni

    Oceniono 11 razy 5

    Za PRL panstwo nie prowadzilo żadnej polityki prorodzinnej. Zero dochodu za płodzenie, krotkie urlopy macierzyńskie, zero przywilejow, aborcja ogolnodostępna, w kraju bieda i co ? Komuchy ledwo nadążaly z budową szkól, żlobów i przedszkoli tyle dzieci sie rodziło.

  • sailor2016

    Oceniono 8 razy 4

    Żadna partia tak nie upadla kobiet jak piSS.

  • adam1967r

    Oceniono 6 razy 4

    Tzn, że moja żona ktra urodziła 2 wspaniałych dzieci , korzystając jedynie z urlopu macierzyńskiego, a potem były opiekunki, przedszkola etc... była idiotką ? Może by tak skończyć ze wspieraniem osób niechętnych pracy ?

  • jasmin711

    Oceniono 9 razy 3

    Czy wy jesteście tak naiwni, żeby w ogóle dyskutować czy program PiS pt. "pierdyliardy+ do ręki suwerena" ma na celu coś więcej niż tylko zapewnienie państwowego koryta dla bandy orków z Pisu..?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy