Ruszył program wyprawek dla uczniów. Jest też potrzebny najbogatszym? "Nie muszą składać wniosku"

Anna Zalewska, minister edukacji

Anna Zalewska, minister edukacji (ŁUKASZ KRAJEWSKI)

Rząd rozpoczął akcję "Dobry Start". Rodzice uczących się dzieci dostana po 300 zł na wyprawkę szkolną dla każdego z nich. Minister edukacji Anna Zalewska przekonuje, że miasta są gotowe do wypłaty pieniędzy.

Minister edukacji Anna Zalewska inaugurując dziś w Poznaniu program "Dobry Start" mówiła, że spodziewa się, że zostanie on zrealizowany bez problemów.

- Myślę że samorządowcy dołożą wszelkich starań, aby wyprawka "Dobry Start" mogła zostać wypłacona w sierpniu. Mają przecież wyrobione ścieżki przez program 500 plus, w związku z czym powtórzą ten mechanizm. Rząd zadbał o pieniądze na jego obsługę - zapewniała.

Czytaj też: Wyprawki Morawieckiego to kiełbasa wyborcza? "Rodzice kupują szkołom nawet papier toaletowy"

Pieniądze na wyprawki trafią też do podopiecznych domów dziecka. Wypłacą je samorządy. Jedynym limitem jest wiek. Świadczenie przysługuje do 20. roku życia a w przypadku niepełnosprawnych do 24 lat.

Budżet państwa przeznaczy na wyprawki 1,5 miliarda złotych. Zgodnie z szacunkami, pieniądze trafią do 4,5 miliona uczniów.

Z nieznanych powodów z programu wykluczono jednak 6-latki uczęszczające do szkolnych zerówek.   

Dlaczego też najbogatsi?                   

Urzędnicy odpowiedzialni za nowy program są jeszcze szkoleni i wdrażają się w jego zasady. W rozmowie z TOK FM większość z nich wyraziła przekonanie, że dodatkowe pieniądze z pewnością przydadzą się uczniom. Samorządowcy zwracają jednak uwagę, że wyprawkę w kwocie 300 złotych powinni dostać rodzice o najniższych dochodach.  

- Ja bym bardziej rozważnie do tego podeszła, ale to jest moje prywatne zdanie. Myślę, że powinny być jakieś ograniczenia szczególnie dla osób najbogatszych - tłumaczyła Aleksandra Pacholak z urzędu miasta i gminy Obrzycko w Wielkopolsce.

Jednak zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, sprawdzanie dochodów rodziców byłoby kosztowne, a procedura znacznie by się wydłużyła. - Świadczenie przyznawane jest na wniosek. Jeżeli ktoś uważa że ma znakomitą sytuację i nie chce skorzystać ze świadczenia, to nie składa wniosku - mówiła.

W ubiegłym tygodniu do szkół trafiły plakaty i ulotki, dotyczące nowego świadczenia. Aby skorzystać z pieniędzy w ramach programu "Dobry Start" rodzice muszą złożyć wniosek w urzędzie gminy. Od 1 lipca będzie to można zrobić przez internet. Papierowe wnioski będą przyjmowane od 1 sierpnia.

Przy okazji inauguracji rządowego świadczenia „Dobry Start” minister edukacji Anna Zalewska zapewniała w Poznaniu, że dalej będzie obowiązywał program darmowych podręczników.

Zobacz także
Komentarze (26)
Ruszył program wyprawek dla uczniów Dobry Start. Jest też potrzebny najbogatszym? "Nie muszą składać wniosku"
Zaloguj się
  • azx67

    Oceniono 6 razy 6

    Pisowski program dobry na "sto gram". Będą wolacy biesiadować jeszcze więcej i chwalić pisiorstwo że hej.

  • rasta-mw

    Oceniono 9 razy 5

    Ciekawe czy gdyby nie zbliżające się wybory, to by dali tą zapomogę?

  • maaac

    Oceniono 9 razy 5

    Kolejny program z serii "Przekupić Polaków za ich własne pieniądze +".

  • obrazoburca

    Oceniono 9 razy 5

    A dorośli niepełnosprawni niech zdychają.

  • benzyl

    Oceniono 3 razy 3

    300 złotych to około 30 kg kiełbasy zwyczajnej tzw. "wyborczej". PiS-owcy zdychajcie, amen

  • maaac

    Oceniono 7 razy 3

    Należy się zapytać panią minister czy mają to być równie "dobrowolne" rezygnacje jak ministrów z PiS z otrzymanych "nagród".

  • my_kroolik

    Oceniono 7 razy 3

    Ależ oczywiście że mi są te potrzebne te pieniądze. Mam samochód z silnikiem 450 KM, wiecie ile toto pali?!

  • anna.maria0

    Oceniono 4 razy 2

    Bo rodzica, który bierze co miesiąc 500+ nie stać raz w roku na kupienie wyprawki. Nie da rady odłożyć miesięcznie po 25 zł na dziecko (25 x 12 = 300)?
    Zanim wprowadzili "wyprawkowe" to dzieci chodziły do szkoły bez książek i zeszytów? A przed 500+. to bieda była taka, że dzieciaki po domach siedziały i do szkół nie chodziły?

    Trzeba znów przekupić suwerena, bo wybory będą. A rodzice niepełnosprawnych dzieci nie dostaną, bo ich dzieci leżą w domach.

  • Aneta Grzegorczyk

    Oceniono 6 razy 2

    A dlaczego nie muszą składać wniosku??Uważam że powinni. Przecież też do 500+ się dokładają choć nie wszyscy dostają. Dlaczego ludzie pracujący i dbający o swoje potomstwo mają być gorsi. Dlaczego dzieci mają być dzielone.Przeciez patologia zamiast biegać do mopsu i przesiadywac pod klatką z piwem niech się do roboty weźmie. Ale po co pracować jak można dzieci naklepać i żyć na koszt państwa.Tzn. wszystkich którzy płacą podatki.Bo taki burak to myśli że mu Państwo daje kasę.No niestety Państwo te pieniądze ma od nas wszystkich pracujących.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Polecamy