PKB, czy wskaźnik szczęścia? Od czego zależy poczucie dobrobytu, i dlaczego niekoniecznie jedynie od pieniędzy

Czy szczęście, albo może raczej: subiektywny dobrobyt może być wskaźnikiem, który służy do zobiektywizowanej oceny rzeczywistości? Ostatnie lata w ekonomii pokazują, że tak. Happiness economy to nie jest zamysł nowy, ale dopiero od lat 90. ub. wieku opracowuje się metodologie, które ocenie "szczęścia" nadają wymiar parametru.

Oczywiście nie wszystko da się w ten sposób mierzyć, przygotowywany corocznie World Happiness Report, czyli raport o poziomie szczęścia obywateli poszczególnych krajów należy czytać obok danych o PKB, a  nie - zamiast. Na czym polega "ekonomia szczęścia", czemu może służyć, a w jakich kwestiach się nie sprawdzi i jak działa? O tym Grzegorzowi Sroczyńskiemu opowiada dr Michał Brzeziński z wydziału nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
PKB, czy wskaźnik szczęścia? Od czego zależy poczucie dobrobytu, i dlaczego niekoniecznie jedynie od pieniędzy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX